środa, 18 lutego 2009

Smażone banany

 

Wspaniały deser z mojej ulubionej książki (“Ciasta i desery. Sekrety mojej kuchni” Marka Łebkowskiego). Bardzo prosty, więc nikt nie powinien mieć z nim trudności. Zadowala wszystkie podniebienia.


 

Składniki na 4 porcje:

Czas 15 minut

 

4 banany

3 łyżki masła

3 łyżki białego cukru

sok z 1 pomarańczy

sok z 1/2 cytryny

szczypta cynamonu

80 ml brandy (pominęłam)

 

Banany obrać i przekroić wdłuż na połówki. Na patelni podgrzać cukier, aż się zezłoci. Wlać sok z pomarańczy i cytryny - w tym momencie cukier ściął mi się do gęstego karmelu, ale po kilku minutach się rozpuścił z powrotem. Wtedy dodać masło oraz cynamon i podgrzewać, aż sos zgęstnieje. Do sosu włożyć banany i smażyć je z każdej strony po 3 minuty.

Podać na talerz polane sosem. Wylać brandy na porcje bananów i podpalić. Ja spróbuję następnym razem. :)

 

Smacznego!

2 komentarze:

majana pisze...

O ! Bananki ! Nigdy nie jadłam smażonych bananków .

Stachurka pisze...

Błędem jest pominięcie brandy!!! ;)Niepowtarzalny aromat tego deseru bierze się z alkoholu! Spróbujcie jeszcze raz brandy/whisky/w drodze wyjątku może być wódka. Wszystko wyparuje w "procesie produkcyjnym",więc na pewno się nie upijecie :)

+ dwie łyżki miodu
+ masła ile wlezie ;)
Nie używam innych składników. Może oprócz lodów waniliowych jako dodatku dla złamania smaku :)