wtorek, 20 kwietnia 2010

Buły drożdżowe

Rozumiem powiedzenie, że coś idzie jak świeże bułeczki. Z tych, które zrobiłam wczoraj późno wieczór uchowała się do teraz jeszcze jedna.

Pyszne, półsłodkie, z rodzynkami… Nie trzeba nic więcej.

Przepis dostałam od kuzynki Ani. Wyszło mi 14 bułeczek.

P1060171

Przepis:

  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej
  • 7 łyżek cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 5 g drożdży
  • 2 żółtka
  • 250 ml mleka
  • 2 łyżki oleju
  • szczypta soli
  • 3 garści rodzynek

1. Zrobić rozczyn z ciepłego mleka, cukru i rozkruszonych drożdży.
2. Odstawić go do wyrośnięcia.
3. Żółtka, sól, olej połączyć z rozczynem.
4. Przesiać mąkę przez sitko (dotlenia się ją, przez co ciasto lepiej
rośnie).
5. Ugnieść z masą.
6. Dosypać rodzynki.
7. Odstawić do wyrośnięcia (moje ciasto wyrastało w misce do ciast drożdżowych firmy Tupperware - bardzo ją polecam, jest prosto i szybko).
8. Na wysmarowaną tłuszczem blaszkę wykładać łyżką masę; nie szkodzi, że jest nieco rzadka.
9. Piec na wysmarowanej tłuszczem blaszce w temperaturze 180 stopni na złoty kolor (ok. 15- 20 minut).
10. Można dodać paczkę zmielonych migdałów, smak podobno niesamowity (ja jeszcze nie próbowałam), choć nie dla wszystkich wyczuwalny.

Smacznego!

P1060168

niedziela, 7 marca 2010

Sałatka porowa z selerem, szynką i ananasem

Przyznam, że nie lubię selera. Od niedawna jadam go w wersji naciowej. Korzeń selera to jednak nie mój smak. Niestety tak się stało, że w moim domu zawieruszył się nieopatrznie słoiczek poszatkowanego selera. Nie wiedziałam zupełnie, w jakiej postaci będę mogła go użyć.

To się stało w warzywniaku! Kupowałam pory na tradycyjną sałatkę. Ich losy potoczyły się jednak inaczej, po tym, jak sprzedawczyni podała mi ten właśnie przepis. Hmm, czemu nie? Seler w domu i tak leży, a sałatką z mięsem mój mąż na pewno nie pogardzi.

Tak powstała ta oto sałatka. Nie żałuję! :)

P1060019

Składniki:

  • 1 por
  • 30-40 dag szynki prasowanej (u mnie tym razem salami)
  • puszka ananasa
  • słoik selera (użyłam firmy Rolnik, o poj. 370 ml, waga po odsączeniu 160 g)
  • ok. 3-4 łyżki majonezu

Pora oczyścić i pokroić w półplasterki. Zblanszować. Seler odsączyć z zalewy. Plastry ananasa odsączyć (sok można wypić) oraz pokroić na małe kawałki. Plastry szynki pokroić w kostkę. Połączyć majonezem Wszystko wymieszać.

Smacznego!

środa, 3 marca 2010

Gulasz z suszonymi śliwkami

Tym razem kulinarnie wyżywał się mój małżonek. Przyznam, że zrobił mi miłą niespodziankę, bo po kilku dniowej nieobecności w domu wolałam raczej nieco wypocząć niż biec po zakupy i stać przy “garach”. Tak więc do przygotowania obiadu zabrał się dziarsko mąż i już po chwili w całym domu zaczęły się roznosić niesamowite zapachy. Wybrany prze męża został przepis gani z My cusine. A mi nie pozostało nic innego jak tylko delektować się wspaniałym obiadem. I oczywiście odpowiednio pochwalić kucharza! :)

P1060007

Cytuję za ganią:

Składniki:

  • 1 kg wołowiny (mąż użył pręgi)
  • 2-3 cebule
  • 0,5 kg suszonych śliwek
  • puszka pomidorów w zalewie
  • pół szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 listki laurowe
  • sól, pieprz

Wołowinę pokrój w kostkę, obsmaż ją na oliwie, dodaj cebulę i podsmaż razem. Dolej wino, gotuj do momentu, aż wino odparuje. Dodaj pomidory z zalewą, połowę śliwek i przyprawy, duś do miękkości mięsa. W razie potrzeby podlewaj wodą lub winem. Pod koniec gotowania dorzuć pozostałe śliwki, dopraw do smaku.

Smacznego!

sobota, 6 lutego 2010

Czarne i wilgotne ciasto czekoladowe

Oto przepis na ciasto, na które absolutnie nie masz czasu. Do dyspozycji najwyżej 5 minut… Co w tym czasie można w ogóle upiec? No, tak całkiem upiec, to może nic, ale przygotowanie tego ciasta nie zajmie więcej niż parę minut. Ze składnikami nie ma problemu - zazwyczaj znajdziemy je bez trudu w naszej kuchni. Wystarczy wszystko zmiksować i włożyć do piekarnika, po czym można się już zająć wszechogarniającą “robotą”. A smak? To już trzeba spróbować samemu… :) Ja polecam!

P1050953

Przepis od Arabeski:

Składniki:
- 1 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 1/3 szkl. dobrego kakao
- 1 łyżeczka sody
- 1 jajko
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/2 szkl. maślanki
- 1/2 szkl. oleju
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1/2 szkl. gorącej wody

Piekarnik nagrzać do temp. 150-160 st.C.
Wszystkie składniki ciasta umieścić w misce i dokładnie zmiksować (wodę dodać na samym końcu). Wlać do natłuszczonej i posypanej mąką okrągłej formy ze szkła żaroodpornego, o średnicy ok. 23 cm. Piec 1 godzinę lub trochę dłużej (sprawdzić patyczkiem - w moim piekarniku wychodzi idealnie 1h 15 min.), ostudzić. Całość można posypać cukrem pudrem lub zrobić piankę jak Arabeska.

Smacznego!

środa, 3 lutego 2010

Tort czekoladowo-śmietankowy

Dwa dni temu dostałam maila. Od męża. “Pewnie to czytasz, ale wiedz, że mi się podoba”. Okazja nadarzyła się szybko i już wczoraj ten bajeczny torcik pałaszowali moi urodzinowi goście.

Tort nie jest trudny do zrobienia. Nie należy tylko za długo ubijać śmietany, żeby się z niej nie zrobiło masło. Bardzo delikatny i śmietankowy w smaku. Jednak nie da się go zjeść dużo na raz. Polecam bardzo!

P1050947

Przepis cytuję za Anią:

BISZKOPT KAKAOWY:

  • 5 jajek
  • ¾ szklanki cukru
  • ¾ szklanki mąki pszennej
  • 1 ½ łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

BIAŁA MASA ŚMIETANKOWA:

  • ½ litra śmietany 36%
  • 30 dag białej czekolady
  • 90 ml mleka

KAKAOWA MASA ŚMIETANKOWA:

  • ½ litra śmietany 36%
  • 20 dag mlecznej czekolady
  • 10 dag gorzkiej czekolady
  • 90 ml mleka

DO DEKORACJI:

  • orzechy laskowe w czekoladzie (ew. kulki Lila Stars, jak u mnie)

Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Dodać żółtka, jeszcze ubijać. Następnie dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszać i wylać ciasto do wysmarowanej tłuszczem dużej tortownicy (o średnicy 26-28 cm). Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut w temperaturze 180 °C. Ostudzić i przekroić na pół.

Białą czekoladę połamać i zalać gorącym mlekiem. Rozpuścić, podgrzewając i mieszając, ostudzić. W osobnym naczyniu połamać mleczną czekoladę i gorzką czekoladę. Następnie zalać je pozostałym gorącym mlekiem. Rozpuścić, podgrzewając i mieszając, ostudzić. ½ l śmietany ubić i wymieszać z rozpuszczoną białą czekoladą. Pozostałe ½ l śmietany ubić i wymieszać z rozpuszczonymi kakaowymi czekoladami.

Na jedną część biszkoptu wyłożyć połowę białej masy, a na nią położyć drugą część biszkoptu, lekko dociskając. Na biszkopt wyłożyć kakaową masę, a 3-4 łyżkami tej masy posmarować boki tortu. Na wierzch tortu wyłożyć pozostałą białą masę. Tort udekorować orzechami laskowymi w czekoladzie. Schłodzić w lodówce.

Smacznego!

P1050965

środa, 20 stycznia 2010

Milky Way

Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku!

Strasznie dawno mnie tu nie było. Nic nie pisałam tyle czasu, że aż mój mąż mi powiedział, że zaniedbuję bloga… :)

Przyczyn było sporo. Najważniejsza była taka, że przez pewien czas do kuchni wchodziłam jedynie z musu. Na szczęście już mi przeszło. Wracam do gotowania, pieczenia i wreszcie też pisania…

Na początek biało-czarna propozycja, wpasowująca się w krajobraz za oknem. Obłędnie pyszna. Ciasto to próbowałam pierwszy raz na finale Szlachetnej Paczki. Zrobiła je Ania i podbiła tym serca wszystkich kosztujących. Oryginalnie przepis pochodzi chyba od Dorotki.

Gorąco polecam!

milkyway1

Przeklejam przepis za Dorotką:

Składniki na kakaowy biszkopt:

  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • pół szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju

Białka ubić na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier, a następnie żółtka. Dodać olej i dalej miksować. Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia, kakao, wmieszać delikatnie do masy jajecznej.

Ciasto wyłożyć do formy o wymiarach 25 x 34 cm (wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia) i piec około 20 - 25 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka.

Składniki na masę:

  • pół szklanki mleka
  • 2 szklanki mleka w proszku ('niebieskiego', pełnego)
  • 2/3 szklanki cukru
  • 350 g masła
  • 16 g cukru waniliowego

Mleko (zwykłe) zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Ostudzić. Masło utrzeć. Powoli dodawać do niego wystudzone mleko, dalej ucierając. Wsypać przesiane mleko w proszku i ucierać do gładkości.

Ostudzony biszkopt przekroić wzdłuż, przełożyć masą.

Składniki na polewę czekoladową:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
  • 100 g masła

Masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Lekko przestudzić. Gotową polewą polać ciasto.

Przechowywać w lodówce. Choć po kilku godzinach w lodówce masa dość stwardnieje (masło), wystarczy wyjąć ciasto 2 - 3 godziny przed planowanym podaniem.

Smacznego!

milkyway2

niedziela, 6 grudnia 2009

Szlachetna Paczka - ciągle brakuje darczyńców

Kochani,

jest taka ogólnopolska akcja - Szlachetna Paczka. Akcja ta jest o tyle wyjątkowa, że jest konkretna i bezpośrednia (realizuje konkretne potrzeby danej rodziny i trafia wprost do niej). Niektórzy o niej słyszeli, niektórzy włączyli się jako wolontariusze.


Mój mąż (Piotr Leszczyński) jest liderem jednego z rejonów w Krakowie - magazyn Na Wzgórzach 1A. Na 80 rodzin potrzebujących na razie tylko 29 znalazło pomoc.
Może jesteś w stanie zorganizować pomoc dla którejś z rodzin? Tak naprawdę nie trzeba dysponować samodzielnie dużą gotówką. Wystarczy zebrać grupę znajomych, rodziny, kolegów z pracy, którzy się dołączą. Jest wielu ludzi, którym wydaje się, że ich 50 zł nic nie zmieni. 15 takich osób jest w stanie zrobić razem paczkę. W zeszłym roku średnia wartość paczki wynosiła 700zł.
Nie trzeba wiele, żeby odmienić czyjeś życie. Zorganizuj znajomych. Zróbcie razem paczkę. Niech te święta będą dla Was wyjątkowe również przez to, że będą wyjątkowe dla kogoś innego.

Bądź Szlachetny! Zrób Paczkę!

wtorek, 10 listopada 2009

Pu-erh. Czerwona herbata

Dawno nic nie pisałam. Z bardzo różnych przyczyn. Po pierwsze, dalej mam nienaprawiony aparat, co mnie zniechęca do umieszczania samych “gołych” przepisów. Po drugie, ostatnio nie przygotowuję nic specjalnego, raczej proste dania. No może, w międzyczasie coś ciekawszego się pojawiło, ale tu patrz punkt pierwszy. I koło się zamyka. Dziś jednak wykorzystam stare zdjęcie i zaproszę Was na filiżankę czerwonej herbaty.

P1050058

Choć moja szafka kuchenna mieści wiele różnych rodzajów herbat, to przyznam, że herbata czerwona jest moją ulubioną. Jest delikatniejsza od czarnej, choć nie mniej intensywna. Nie ma też tego cierpkiego posmaku, jaki mają niektóre zielone herbaty. Pobudza i dodaje energii.

Pierwszy raz miałam z nią styczność w jednej z krakowskich kawiarenek, ale wtedy chyba ją parzyłam zbyt długo. Ostatecznie wypiłam ją z musu i przez jakiś czas nie chciałam do niej wrócić. Pewnego dnia spróbowałam ponownie łyk z filiżanki męża i poczułam coś zupełnie innego. Delikatny, a zarazem mocny i bardzo głęboki smak… Od tej chwili się z nią nie rozstaję. :)

Do tej pory próbowałam wersje aromatyzowane, takie jak: żurawina, jabłko&cynamon, ice tea, mango&papaya, trawa cytrynowa z owocami tropikalnymi i orzeźwiająca (z miętą nana, eukaliptusem, skórką cytrynową i pomarańczową). Z nich najbardziej polubiłam jabłko z cynamonem (którą dziś prezentuję) i żurawinę, a swoją “czerwoną”przygodę rozpoczęłam z pu-erh orzeźwiającą. Będę musiała spróbować ją jeszcze raz, tym razem parząc ją 5 minut, a nie ponad 10! 

W Krakowie dziś pochmurno i deszczowo, zatem zapraszam na filiżankę dobrej herbaty!

 

O HERBACIE CZERWONEJ SŁÓW KILKA 

Produkowana jest w Chinach i Tajwanie. Jest herbatą półfermentowaną.Proces obróbki zaczyna się etapem więdnięcia liści. Po utracie wilgoci liście umieszczane są w wiklinowych koszach i od czasu do czasu potrząsane. Ma to doprowadzić do otarcia brzegów blaszek liściowych. W konsekwencji ułatwia to przebieg procesu fermentacji. Związki chemiczne zawarte w liściu wchodzą w reakcję z tlenem. Po kilku godzinach proces ten zostaje zatrzymany poprzez suszenie liści.

O ile herbatę pozostałych rodzajów przechowuje się nie dłużej niż rok, o tyle herbata pu-erh może leżeć nawet 50 lat. Uważana jest za herbatę mającą bardzo korzystny wpływ na zdrowie. Z tego względu np. czasach dynastii Tang (618-907) picie herbaty pu-erh było przywilejem cesarza. Pod groźbą ostrej kary, zwykły obywatel nie mógł nawet posmakować tego eliksiru. Herbata produkowana była w niewielkich ilościach, w trudno dostępnych grotach.

Herbata czerwona charakteryzuje się lekkim korzennym smakiem i aromatem. Zawarte w herbacie czerwonej związki wspomagają wydzielanie soków trawiennych oraz pobudzają prace jelit. Wpływa to na szybszy metabolizm zmniejszając ilość tłuszczu w tkance podskórnej. Wyjątkowe właściwości odchudzającej herbaty czerwonej inaczej zwanej Pu-Erh potwierdzają badania naukowe. Francuscy naukowcy twierdzą, że w ich badaniu 90% pacjentów pijących regularnie herbatę przez miesiąc straciło od 3 do 10 kg. Całość badania przebiegła w normalnym sposobie odżywiania, a spadek wagi się utrzymał. Pu-Erh pomaga pozbyć się nadmiarów tłuszczów jednak nie ma żadnych przeciwwskazań aby piły ją również osoby szczupłe.

  • zawiera związki mineralne i mikroelementy teiny, manganu, wapnia, fluoru, olejków eterycznych oraz białka.
  • skutecznie zwalcza nadwagę
  • obniża poziom cholesterolu we krwi
  • poprawia krążenie
  • obniża ciśnienie krwi
  • reguluje przemianę materii
  • wspomaga i wzmacnia wątrobę
  • reguluje działanie układu pokarmowego
  • ma właściwości moczopędne
  • przyspiesza trawienie alkoholu i łagodzi skutki jego spożycia
  • fluor skutecznie zapobiega próchnicy
  • wpływa pozytywnie na nastrój
  • pomaga w koncentracji
  • poprawia pamięć
  • wzmacnia organizm
Parzenie herbaty czerwonej

Herbatę czerwoną należy zaparzać klasycznie. Na jedną filiżankę używamy niepełną łyżeczkę herbaty. Zalewamy wodą o temperaturze ok. 95 stopni i zostawiamy na 3-5 minut. Możliwe jest dwu- lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści.

 

Źródła:

http://www.eherbata.pl/gatunkiherbat/czerwona

http://www.krainaherbaty.pl/opis-herbata-czerwona.html

http://herbaciane.info/?newsID=11

http://www.herbata.dso.pl/index.php/cat/c8_Herbaty-czerwone.html

P1050050 P1050057P1050046P1050083-1

piątek, 16 października 2009

Zrób coś dobrego – zostań wolontariuszem Szlachetnej Paczki!

Dziś nie będzie kulinarnie, mimo iż obchodzimy Światowy Dzień Chleba. Niestety niektórym tego chleba na co dzień brakuje. Dziś więc można im niejako pomóc, można zrobić coś dobrego dla innych. A zatem:

Zapewne wiecie o akcji SZLACHETNA PACZKA, która organizowana jest już po raz dziewiąty przez Stowarzyszenie Wiosna. Akcja ma na celu pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, ale rodzinom naprawdę potrzebującym, a nie tym roszczeniowym. Bardzo charakterystycznym elementem akcji jest fakt, że konkretny darczyńca przygotowuje pomoc dla konkretnej rodziny.
W tym roku mój mąż jest liderem rejonu w Krakowie i szuka ludzi do zespołu. Potrzebuje 30 wolontariuszy. Cytując tekst artykułu na stronie internetowej:

W tym momencie poszukujemy wolontariuszy – najważniejszych osób PACZKI. W całej Polsce szukamy odpowiedzialnych i odważnych osób, które odwiedzą rodziny żyjące w ubóstwie i zapytają o ich potrzeby - a później umieszczą te dane w internetowej bazie, by darczyńcy mogli przygotować dla rodzin paczki na święta.
Paczka to prezent: z jednej strony wymarzony i długo oczekiwany, a z drugiej – starannie przygotowany, trafiony i szlachetny. Wolontariusz jest jego pośrednikiem – to on kontaktuje się z rodziną i pyta, czego jej brak. Również on odpowiada za kontakt z darczyńcą: dba o dostarczenie mu potrzebnych informacji, odpowiada na pytania o potrzeby rodziny, a później, po przekazaniu paczki rodzinie sam dostarcza prezent dla darczyńcy: czyli relację z tego, jak paczka została przyjęta i ile sprawiła radości. To wspólne świętowanie radości – każdy jest nią obdarowany!


Jak widać Wolontariuszy szuka całe stowarzyszenie, my potrzebujemy zebrać 30 osób. Chwilowo nasz zespół liczy 14 osób, co bardzo łatwo przekłada się na to, że dostarczymy pomoc do połowy rodzin z tych zaplanowanych.

Dlatego apeluję do Was – włączcie się w akcję – pomnóżcie dobro na Święta.

Obowiązki wolontariusza wyglądają następująco:

  • 2 wizyty u rodziny – co ważne:
    • jest gotowa lista adresów – nie chodzimy i nie pukamy do drzwi na chybił trafił, tylko idziemy w konkretne miejsce,
    • wolontariusze zawsze chodzą parami, nigdy samodzielnie, więc nie będziecie zdani tylko na siebie,
  • wpisanie opisu rodziny do internetowej bazy,
  • opieka nad darczyńcą – kimś, kto chce przygotować paczkę (kontakt telefoniczny),
  • podczas finału (11-13 grudnia) obsługa darczyńcy w magazynie i dostarczenie paczki do rodziny.

Mimo, iż brzmi to może groźnie, to zadania te nie są bardzo czasochłonne

Rejon, jaki mój mąż dostał pod opiekę, to dzielnica XVII Krakowa, czyli ogólnie Nowa Huta w okolicach Wzgórz Krzesławickich w kierunku na Grębałów, Luboczę, Bieńczyce. My sami nie znamy tego terenu, ale traktujemy to jako dodatkowy element wyzwania.
Jest okazja zrobić coś dobrego, więc zróbmy to razem.

Bądź szlachetny – zostań wolontariuszem!

Leszczynka

PS. Jak wiadomo przyjaciele naszych przyjaciół, są naszymi przyjaciółmi. Osobiście nie lubię łańcuszków, ale jeżeli macie rodzeństwo, rodzinę, znajomych, krewnych, którzy również chcieliby/mogliby się włączyć, to prześlijcie im tę wiadomość i niech się do nas odezwą. p.leszczynski[at]gmail.com lub k.kurecka[at]gmail.com

PS2. Akcja obejmuje całą Polskę. My szukamy w Krakowie.

czwartek, 15 października 2009

Wspomnienia sudeckie

 

Po minionym urlopie pozostało już tylko wspomnienie. Jednak trzeba przyznać, że kto nie był w Sudetach i na Dolnym Śląsku – niech żałuje. To, co nas zaskoczyło, to właśnie bogactwo tego regionu. I nie chodzi tu tylko o góry i pagórki do zdobycia, czy szlaki do przemierzenia. Chodzi tu również o liczne pałacyki, twierdze, kościółki, podziemne miasta, sztolnie i inne ciekawe miejsca, np. Park Miniatur Dolnego Śląska, który znajduje się w Kowarach. Od tego miejsca można by spokojnie zaczynać swoją wędrówkę po Dolnym Śląsku: zobaczywszy wszystko w miniaturze, udać się następnie do wybranych miejsc.

Zamek Książ
Zamek Książ.

Pałac w Bobrowie
Pałac w Bobrowie.

Świątynia Wang w KarpaczuKościół Pokoju pw. Świętej Trójcy w Świdnicy
Świątynia Wang w Karpaczu. Kościół Pokoju pw. Świętej Trójcy w Świdnicy.

Starówka Jeleniej Góry
Starówka Jeleniej Góry.

Szczyt Śnieżki
Szczyt Śnieżki.

W Sudetach jest tyle interesujących miejsc, że naprawdę trudno wszystkie wymienić. Chcę Wam pokazać tylko kilka najciekawszych, które odwiedziliśmy:

Kamieńczyk Szlak w Karkonoszach
Kamieńczyk. Szlak w Karkonoszach

Schronisko i stacja meteorologiczna na Śnieżce
Schronisko i stacja meteorologiczna na Śnieżce

Szczyt Sokolik w Rudawach Janowickich
Szczyt Sokolik w Rudawach Janowickich

Podziemne miasto Osówka Podziemia Osówki
Podziemne miasto Osówka. Podziemia Osówki

Jeden z korytarzy Osówki. Wagoniki
Jeden z korytarzy Osówki. Wagoniki

Wieża widokowa na Wielkiej Sowie Zimna Polana w Górach Sowich
Wieża widokowa na Wielkiej Sowie.  Zimna Polana w Górach Sowich

Twierdza w Srebrnej Górze
Twierdza w Srebrnej Górze

Jedna z armat srebrnogórskich
Jedna z armat srebrnogórskich

Kule armatnie znalezione na terenie twierdzy w Srebrnej Górze
Kule armatnie znalezione na terenie twierdzy w Srebrnej Górze

Oczywiście cały czas dzielnie towarzyszył nam Pirat.

P1050795 P1050448

Tylko wieczorami padał wyczerpany. Oczywiście w naszym śpiworze i oczywiście ze swoją nieodłączną towarzyszką – świnką morską.

P1050485

A na koniec (na szczęście!) całej naszej wyprawy popsuł się nam aparat, więc obawiam się, że chwilowo zdjęć nie będzie. :(