<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578</id><updated>2012-01-01T18:35:48.562+01:00</updated><category term='herbata'/><category term='zupy'/><category term='montignac'/><category term='małe-co-nieco'/><category term='warzywa'/><category term='przystawki'/><category term='muffinki'/><category term='inna para kaloszy'/><category term='tarty i quiche'/><category term='wołowina'/><category term='drób'/><category term='sałatki'/><category term='desery'/><category term='przyprawy'/><category term='ciasteczka'/><category term='torty'/><category term='ciasta'/><category term='pieczywo'/><category term='owoce morza'/><category term='makarony'/><category term='wieprzowina'/><category term='grill'/><title type='text'>Zleszczona Kuchnia</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>93</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2039793521999477382</id><published>2011-11-11T18:51:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T19:04:29.176+01:00</updated><title type='text'>Rogale marcińskie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Po długiej nieobecności wreszcie się pojawiam. Trochę zabiegania, trochę lenistwa i trudno usiąść, by coś znowu napisać. Ale kilku znajomych się już dopytywało, co z blogiem, więc postanowiłam, że ten przepis muszę umieścić dla potomnych.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zupełnie nie miałam tego w planie, ale moja koleżanka Ania wspomniała coś, że może by do Poznania na rogale marcińskie pojechała, bo tutaj w Krakowie trudno o biały mak, który jest podstawą do ich zrobienia. I coś mnie tchnęło – kupiłam mak przez Internet, trochę więcej, żeby dla Ani też starczyło, i wczoraj zabrałam się do pracy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyznam, że zrobienie ciasta półfrancuskiego, z którego piecze się rogale marcińskie, jest trochę czasochłonne – ciasto nastawiłam wczoraj po południu, a rogale były upieczone wreszcie dziś koło południa. Przyznam też, że nie przepadam specjalnie ani za makiem, ani za marcepanem, ale taki wypiek chyba raz w życiu warto zrobić. Rogale wychodzą – pomimo moich odmiennych upodobań – dobre (!), słodkie i takie inne niż wszystkie, które do tej pory jadłam… Ich kolebką jest Poznań, gdzie to przy okazji 11 listopada zjada się ich… tony! Zostały wpisane na listę produktów regionalnych, na co posiadają certyfikat. Taki certyfikat posiada nieco ponad sto cukierni w Poznaniu i musi być on co roku odnawiany. Oznacza to trzymanie się określonych reguł, Dlatego też każdy rogal musi mieć odpowiednią wagę, ok. 250 g,&amp;#160; zaś nadzienie składa się z najwyższej jakości białego maku, rodzynek,&amp;#160; kandyzowanych owoców lub suszonych fig i daktyli, olejku migdałowego, orzechów oraz okruchów biszkoptowych. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-vsr59-Ujlog/Tr1ghkwdnSI/AAAAAAAAHcg/K__JSkC9jqg/s1600-h/P1080780%25255B5%25255D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-right-width: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px; padding-top: 0px" title="P1080780" border="0" alt="P1080780" src="http://lh5.ggpht.com/-gJwSWPLRSgI/Tr1ginJlBsI/AAAAAAAAHco/nIYjX8aAYtw/P1080780_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" width="477" height="382" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Korzystałam z przepisu znalezionego u Doroty, na blogu &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Rogale-marcinskie.html"&gt;&lt;em&gt;Moje Wypieki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i taki też za autorką podaję.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;ROGALE MARCIŃSKIE&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki na ciasto drożdżowo - francuskie:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 szklanka ciepłego mleka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżka suchych drożdży &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 jajko &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pół łyżeczki ekstraktu z wanilii &lt;em&gt;(pominęłam)&lt;/em&gt; &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3,5 szklanki mąki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżki cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;szczypta soli &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;225 miękkiego masła (z tego 2 łyżki użyjemy do ciasta) &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Suche drożdże wsypać do mleka, zostawić na kilka minut, aby się rozpuściły i dobrze wymieszać. Dodać jajko i wanilię, wymieszać.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mąkę, cukier, sól wymieszać razem w dużej misce, dodać lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozetrzeć palcami razem z mąką. Dodać rozczyn mieszając łyżką, przełożyć ciasto na stolnicę i krótko wyrobić, tylko do momentu, aż ciasto będzie gładkie. Nie wyrabiać za długo - ciasto powinno być lepiące i chłodne. Uformować w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać jeszcze 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Nadzienie:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;30 dag białego maku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;10 dag masy marcepanowej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3/4 szklanki cukru pudru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;10 dag orzechów włoskich &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;10 dag zblanszowanych migdałów &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Ponadto:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;posiekane orzeszki lub migdały do posypania &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i osączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda i reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ciasto na rogaliki rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów. Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Ułożyć na blaszce, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny, lub do podwojenia objętości.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 minut, aż się ładnie zezłocą. Wyjąć na kratkę i jeszcze ciepłe polać lukrem (&lt;em&gt;korzystałam z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://wizaz.pl/kulinaria/przepis_widok.php?id=692"&gt;&lt;em&gt;tego przepisu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;), posypać orzeszkami lub posiekanymi migdałami.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2039793521999477382?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2039793521999477382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2039793521999477382' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2039793521999477382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2039793521999477382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2011/11/rogale-marcinskie.html' title='Rogale marcińskie'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-gJwSWPLRSgI/Tr1ginJlBsI/AAAAAAAAHco/nIYjX8aAYtw/s72-c/P1080780_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8149040109497153881</id><published>2011-02-09T11:06:00.001+01:00</published><updated>2011-02-09T12:40:38.584+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Sałatka brokułowa z fetą</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ostatnio przypomniałam sobie o tym, że istnieją sałatki. Bardzo mi ich brakowało. Ponieważ kupiłam wcześniej serek feta, wykorzystałam go w tej sałatce. Przepis pochodzi ze strony &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.wielkiezarcie.com/recipe30536.html"&gt;&lt;em&gt;Wielkie Żarcie&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;em&gt;z moimi modyfikacjami.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Pycha!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TVJnF9AqEMI/AAAAAAAAGQk/yhoqCjg-OpA/s1600-h/P1060890%5B9%5D.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 0px 5px; display: inline" title="P1060890" alt="P1060890" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TVJnGgleZ0I/AAAAAAAAGQo/m1QABB47jF4/P1060890_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="470" height="628" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sałatka brokułowa z fetą&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 brokuł (lub opakowanie mrożonych brokułów) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 opakowanie serka feta (najlepiej light) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 puszka kukurydzy &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżki łuskanego słonecznika &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1-2 ząbki czosnku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;majonez &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;śmietana lub jogurt naturalny &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól, pieprz &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Brokuły myjemy, dzielimy na różyczki i lekko podgotowujemy w osolonej wodzie (max. minutę od zagotowania) albo gotujemy je na parze. Zostawiamy do ostudzenia. Fetę kroimy w kostkę. Kukurydzę odcedzamy. Słonecznik prażymy na suchej patelni. Z majonezu i śmietany (lub jogurtu) w proporcji 1:1 oraz czosnku przygotowujemy sos. Doprawiamy go solą i pieprzem. Sałatkę układamy warstwami na półmisku: brokuł, sos, feta, sos, kukurydza, sos (na wierzch dałam jeszcze kilka różyczek brokułu). Całość posypujemy uprażonym słonecznikiem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8149040109497153881?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8149040109497153881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8149040109497153881' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8149040109497153881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8149040109497153881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2011/02/saatka-brokuowa-z-feta.html' title='Sałatka brokułowa z fetą'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TVJnGgleZ0I/AAAAAAAAGQo/m1QABB47jF4/s72-c/P1060890_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2720669191662010228</id><published>2011-02-03T12:55:00.001+01:00</published><updated>2011-02-09T12:44:10.505+01:00</updated><title type='text'>Truskawkowa panna cotta</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Wczoraj obchodziłam urodzinki. Jak wiadomo: osiemnaste! :) To dobra okazja, żeby wreszcie coś napisać na blogu, który się nieco zakurzył.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Inspirowana pomysłami Szarlotka: &lt;/em&gt;&lt;a href="http://cukierniczekreacje.blox.pl/2009/10/White-Russian-Panna-Cotta.html"&gt;&lt;em&gt;1&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a href="http://http://cukierniczekreacje.blox.pl/2009/09/Malinowo-migdalowa-Panna-Cotta.html"&gt;&lt;em&gt;2&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i &lt;/em&gt;&lt;a href="http://cukierniczekreacje.blox.pl/2010/07/Deserowe-serniczki-z-czarna-porzeczka.html"&gt;&lt;em&gt;3&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, zrobiłam panna cottę. Ale nie taką zwykłą.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zrobiona w ten sposób, prezentowała się naprawdę ładnie. Smak wzbogacał zastygnięty mus truskawkowy. Mniam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_oH08aM2vkM8/TUqXtkm42DI/AAAAAAAAGRE/efXDpWJ3WoI/s1600-h/P1060872%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 0px 5px; display: inline" title="P1060872" alt="P1060872" src="https://lh6.googleusercontent.com/_oH08aM2vkM8/TUqXuBNf7fI/AAAAAAAAGRM/TLeYfQPTBro/P1060872_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="470" height="402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis na około 5 porcji&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki na część truskawkową:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;ok.500-600 g mrożonych truskawek &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;5 łyżek wody &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżeczki żelatyny + zimna woda &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p align="left"&gt;W garnuszku zalewamy owoce wodą, dodajemy cukier. Podgrzewamy i dusimy do momentu aż owoce puszczą sok. Żelatynę zalewamy niewielką ilością zimnej wody i pozostawiamy do napęcznienia. Rozpuszczamy ją dokładnie w przygotowanym sosie truskawkowym. Schładzamy do zastygnięcia na około 1,5 godziny.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Aby uzyskać efekt skosu, ustawiłam szklanki w foremce do robienia babki. Może też spróbować ustawić szklanki w małych miseczkach.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki na część śmietankową:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;500 ml śmietanki 30% &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;70 ml mleka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;4 łyżki cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;kilka kropli olejku migdałowego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3-4 łyżeczki żelatyny + zimna woda &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Śmietankę wraz z mlekiem i cukrem, doprowadzamy prawie do wrzenia. Dodajemy olejek migdałowy i rozpuszczoną żelatynę (tak jak poprzednio). Mieszamy, by żelatyna dobrze się rozpuściła. Odstawiamy do ostudzenia. Kiedy będzie chłodna, delikatnie wylewamy ją na wcześniejszą warstwę truskawkową i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kiedy&amp;#160; deser będzie gotowy, posypujemy go płatkami migdałów i ozdabiamy kilkoma truskawkami.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PS. To może być dobry pomysł na nadchodzące Walentynki ;)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2720669191662010228?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2720669191662010228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2720669191662010228' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2720669191662010228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2720669191662010228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2011/02/truskawkowa-panna-cotta.html' title='Truskawkowa panna cotta'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/_oH08aM2vkM8/TUqXuBNf7fI/AAAAAAAAGRM/TLeYfQPTBro/s72-c/P1060872_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-272622249122284659</id><published>2010-10-12T13:26:00.001+02:00</published><updated>2010-10-12T13:26:20.478+02:00</updated><title type='text'>Ciasto maślane z karmelizowanymi gruszkami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Miało być inne, ale mąż zażyczył sobie to. Bo mu się spodobało, jak kiedyś przeglądał &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/09/film-o-miosci-i-ciasto-z-gruszkami.html"&gt;bloga Liski&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Skapitulowałam. I całe szczęście! Ciasto jest moim absolutnym faworytem. Mimo, że nie ma tu ani grama czekolady, za którą przepadam. Cudownie maślane z rozpływającymi się w ustach gruszkami… Nie można tego przeoczyć!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TLRF0dTJueI/AAAAAAAAEWI/xtLqNsYJpa4/s1600-h/P1060567%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="P1060567" border="0" alt="P1060567" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TLRF028wmUI/AAAAAAAAEWM/q98zZk7Vq6Y/P1060567_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="403" height="526" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przeklejam z White Plate:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;b&gt;Ciasto z karmelizowanymi gruszkami&lt;/b&gt;    &lt;br /&gt;/na podst przepisu Nigela Slatera/&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki na ciasto:&lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;200 g masła    &lt;br /&gt;200 g brązowego cukru    &lt;br /&gt;3 jajka    &lt;br /&gt;200 g mąki    &lt;br /&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki na gruszki:&lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;750 g gruszek, należy je obrać, wyrzucić gniazda nasienne i pokroić w kostkę    &lt;br /&gt;3 łyżki brązowego cukru    &lt;br /&gt;40 g masła    &lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu    &lt;br /&gt;do posmarowania blaszki: ok. 1/2 łyżki masła&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie gruszek:&lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;W garnku rozpuścić masło (40 g) z cukrem (3 łyżki). Dodać gruszki i gotować do czasu, aż sok wyparuje - nie należy zbyt intensywnie mieszać, by kawałki gruszek zachowały swój kształt.    &lt;br /&gt;Zdjąć z ognia i ostudzić, wymieszać z cynamonem.&lt;/p&gt; &lt;u&gt;&lt;/u&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta:&lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;Masło (200 g) zmiksować z cukrem (200 g) na gładką i jasną masę. Miksując dodawać po jednym jajku, na końcu wmieszać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.    &lt;br /&gt;Delikatnie wmieszać w ciasto ostudzone gruszki.    &lt;br /&gt;Formę o średnicy 24 cm (najlepiej tortownicę) wysmarować masłem, wysypać tartą bułką. Przełożyć do niej ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na 40-45 minut.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostudzić w formie, podawać z lodami waniliowymi lub sosem toffi &lt;em&gt;(choć samo w sobie smakuje wystarczająco obłędnie – przyp. mój).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TLRF17l0AFI/AAAAAAAAEWQ/_1yU78wTw2M/s1600-h/P1060562%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="Zleszczona kuchnia" border="0" alt="Zleszczona kuchnia" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TLRF2iVoI3I/AAAAAAAAEWU/jEieaqiD02U/P1060562_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="394" height="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-272622249122284659?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/272622249122284659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=272622249122284659' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/272622249122284659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/272622249122284659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/10/ciasto-maslane-z-karmelizowanymi.html' title='Ciasto maślane z karmelizowanymi gruszkami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/TLRF028wmUI/AAAAAAAAEWM/q98zZk7Vq6Y/s72-c/P1060567_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3745205604899092380</id><published>2010-08-20T15:44:00.008+02:00</published><updated>2010-08-20T15:54:37.453+02:00</updated><title type='text'>Tarte tatin</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dawno nic nie pisałam. 14 czerwca urodziła się nam bowiem córeczka i zajęła nam swoją małą osóbką nieco czasu :) W ubiegłą sobotę skończyła 2 miesiące i z tej okazji podaję przepis na tartę. Ciasto według wskazówek &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2008/01/tarte-tatin.html"&gt;Liski&lt;/a&gt; robił tym razem mój mąż. Wyszło mu pysznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TG6GvbNzQWI/AAAAAAAAESI/pQRDurXoZnc/s1600/P1060456.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TG6GvbNzQWI/AAAAAAAAESI/pQRDurXoZnc/s400/P1060456.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5507487543638311266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytuję za Liską:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto kruche:&lt;br /&gt;150 g mąki&lt;br /&gt;100 g masła pokrojonego w małe kawałeczki&lt;br /&gt;25 g brązowego cukru&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jabłka: &lt;br /&gt;100 g brązowego cukru&lt;br /&gt;40 g masła&lt;br /&gt;5 jabłek średniej wielkości obranych i pokrojonych w ćwiartki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto: zagnieść wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i włożyć do lodówki na pół godz.&lt;br /&gt;W tym czasie przygotować jabłka: na dużej patelni, rozgrzać masło z cukrem. Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucić jabłka i smażyć je ok. 15 minut. Ważne, by nie przekręcać ich zbyt często, bo się rozpadną, a nie powinny. Kiedy jabłka nabiorą złocistego koloru, wyjmujemy z lodówki ciasto. Ciasto trzeba rozwałkować na krążek o średnicy większej niż średnica patelni.&lt;br /&gt;Ciasto ułożyć na jabłkach, podwinąć brzegi do środka. wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni. Piec 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec kolejne 20 min. Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, nożem odsunąć brzeg ciasta od patelni, na wierzch patelni położyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić tartę na talerz. &lt;br /&gt;Wspaniałe z gałką lodów waniliowych.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3745205604899092380?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3745205604899092380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3745205604899092380' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3745205604899092380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3745205604899092380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/08/tarte-tatin.html' title='Tarte tatin'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TG6GvbNzQWI/AAAAAAAAESI/pQRDurXoZnc/s72-c/P1060456.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2214597896776033256</id><published>2010-04-20T11:50:00.001+02:00</published><updated>2010-04-20T11:50:29.719+02:00</updated><title type='text'>Buły drożdżowe</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Rozumiem powiedzenie, że coś idzie jak świeże bułeczki. Z tych, które zrobiłam wczoraj późno wieczór uchowała się do teraz jeszcze jedna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Pyszne, półsłodkie, z rodzynkami… Nie trzeba nic więcej. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis dostałam od kuzynki Ani. Wyszło mi 14 bułeczek. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S814yT0MwfI/AAAAAAAAD2s/LLBTrbfjU5s/s1600-h/P1060171%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="P1060171" border="0" alt="P1060171" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S814ziK9aZI/AAAAAAAAD2w/eJV3kb6yEsw/P1060171_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="395" height="517" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Przepis:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;2 szklanki mąki tortowej&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;0,5 szklanki mąki orkiszowej&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;7 łyżek cukru&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 cukier waniliowy&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;5 g drożdży&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 żółtka&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;250 ml mleka&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki oleju&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 garści rodzynek &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;1. Zrobić rozczyn z ciepłego mleka, cukru i rozkruszonych drożdży.   &lt;br /&gt;2. Odstawić go do wyrośnięcia.    &lt;br /&gt;3. Żółtka, sól, olej połączyć z rozczynem.    &lt;br /&gt;4. Przesiać mąkę przez sitko (dotlenia się ją, przez co ciasto lepiej    &lt;br /&gt;rośnie).    &lt;br /&gt;5. Ugnieść z masą.    &lt;br /&gt;6. Dosypać rodzynki.    &lt;br /&gt;7. Odstawić do wyrośnięcia &lt;em&gt;(moje ciasto wyrastało w misce do ciast drożdżowych firmy Tupperware - bardzo ją polecam, jest prosto i szybko)&lt;/em&gt;.    &lt;br /&gt;8. Na wysmarowaną tłuszczem blaszkę wykładać łyżką masę; nie szkodzi, że jest nieco rzadka.    &lt;br /&gt;9. Piec na wysmarowanej tłuszczem blaszce w temperaturze 180 stopni na złoty kolor (ok. 15- 20 minut).    &lt;br /&gt;10. Można dodać paczkę zmielonych migdałów, smak podobno niesamowity &lt;em&gt;(ja jeszcze nie próbowałam)&lt;/em&gt;,&lt;em&gt; &lt;/em&gt;choć nie dla wszystkich wyczuwalny. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S8140qoragI/AAAAAAAAD20/CAXEHv8IdbI/s1600-h/P1060168%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="P1060168" border="0" alt="P1060168" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S8141QhOPXI/AAAAAAAAD24/ZYlWKumNoRA/P1060168_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="395" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2214597896776033256?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2214597896776033256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2214597896776033256' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2214597896776033256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2214597896776033256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/04/buy-drozdzowe.html' title='Buły drożdżowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S814ziK9aZI/AAAAAAAAD2w/eJV3kb6yEsw/s72-c/P1060171_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2689975092530273648</id><published>2010-03-07T12:47:00.000+01:00</published><updated>2010-03-07T12:47:00.688+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Sałatka porowa z selerem, szynką i ananasem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyznam, że nie lubię selera. Od niedawna jadam go w wersji naciowej. Korzeń selera to jednak nie mój smak. Niestety tak się stało, że w moim domu zawieruszył się nieopatrznie słoiczek poszatkowanego selera. Nie wiedziałam zupełnie, w jakiej postaci będę mogła go użyć.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;To się stało w warzywniaku! Kupowałam pory na tradycyjną sałatkę. Ich losy potoczyły się jednak inaczej, po tym, jak sprzedawczyni podała mi ten właśnie przepis. Hmm, czemu nie? Seler w domu i tak leży, a sałatką z mięsem mój mąż na pewno nie pogardzi.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tak powstała ta oto sałatka. Nie żałuję! :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S469DO7zIXI/AAAAAAAAD1I/pyd_0Ia6UXE/s1600-h/P10600194.jpg"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px" title="P1060019" border="0" alt="P1060019" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S469D3n8QbI/AAAAAAAAD1M/4_A9BHqx0Cw/P1060019_thumb2.jpg?imgmax=800" width="397" height="521" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 por&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;30-40 dag szynki prasowanej (u mnie tym razem salami)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;puszka ananasa&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;słoik selera (użyłam firmy Rolnik, o poj. 370 ml, waga po odsączeniu 160 g)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;ok. 3-4 łyżki majonezu&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Pora oczyścić i pokroić w półplasterki. Zblanszować. Seler odsączyć z zalewy. Plastry ananasa odsączyć (sok można wypić) oraz pokroić na małe kawałki. Plastry szynki pokroić w kostkę. Połączyć majonezem Wszystko wymieszać.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2689975092530273648?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2689975092530273648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2689975092530273648' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2689975092530273648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2689975092530273648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/03/saatka-porowa-z-selerem-szynka-i.html' title='Sałatka porowa z selerem, szynką i ananasem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S469D3n8QbI/AAAAAAAAD1M/4_A9BHqx0Cw/s72-c/P1060019_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8006426055822634794</id><published>2010-03-03T20:20:00.002+01:00</published><updated>2010-03-04T11:23:35.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wołowina'/><title type='text'>Gulasz z suszonymi śliwkami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tym razem kulinarnie wyżywał się mój małżonek. Przyznam, że zrobił mi miłą niespodziankę, bo po kilku dniowej nieobecności w domu wolałam raczej nieco wypocząć niż biec po zakupy i stać przy “garach”. Tak więc do przygotowania obiadu zabrał się dziarsko mąż i już po chwili w całym domu zaczęły się roznosić niesamowite zapachy. Wybrany prze męża został przepis &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mycuisine.blox.pl/2007/12/Gulasz-z-suszonymi-sliwkami.html"&gt;&lt;em&gt;gani z My cusine&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. A mi nie pozostało nic innego jak tylko delektować się wspaniałym obiadem. I oczywiście odpowiednio pochwalić kucharza! :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S462Zwi79EI/AAAAAAAAD1A/ISKPn3CW38A/s1600-h/P10600073.jpg"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px" title="P1060007" border="0" alt="P1060007" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S462a-YY2xI/AAAAAAAAD1E/uZGKBekLfjM/P1060007_thumb1.jpg?imgmax=800" width="398" height="524" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Cytuję za ganią:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 kg wołowiny &lt;em&gt;(mąż użył pręgi)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2-3 cebule &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;0,5 kg suszonych śliwek &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;puszka pomidorów w zalewie &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pół szklanki czerwonego wytrawnego wina &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżeczka cynamonu &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 listki laurowe &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól, pieprz &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Wołowinę pokrój w kostkę, obsmaż ją na oliwie, dodaj cebulę i podsmaż razem. Dolej wino, gotuj do momentu, aż wino odparuje. Dodaj pomidory z zalewą, połowę śliwek i przyprawy, duś do miękkości mięsa. W razie potrzeby podlewaj wodą lub winem. Pod koniec gotowania dorzuć pozostałe śliwki, dopraw do smaku. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8006426055822634794?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8006426055822634794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8006426055822634794' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8006426055822634794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8006426055822634794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/03/gulasz-z-suszonymi-sliwkami.html' title='Gulasz z suszonymi śliwkami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S462a-YY2xI/AAAAAAAAD1E/uZGKBekLfjM/s72-c/P1060007_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-9021718320475179415</id><published>2010-02-06T22:20:00.001+01:00</published><updated>2010-02-06T22:20:25.638+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Czarne i wilgotne ciasto czekoladowe</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Oto przepis na ciasto, na które absolutnie nie masz czasu. Do dyspozycji najwyżej 5 minut… Co w tym czasie można w ogóle upiec? No, tak całkiem upiec, to może nic, ale przygotowanie tego ciasta nie zajmie więcej niż parę minut. Ze składnikami nie ma problemu - zazwyczaj znajdziemy je bez trudu w naszej kuchni. &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Wystarczy wszystko zmiksować i włożyć do piekarnika, po czym można się już zająć wszechogarniającą “robotą”. A smak? To już trzeba spróbować samemu… :) Ja polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S23dFkukGII/AAAAAAAADzo/Jry8Qn4KPPQ/s1600-h/P10509533.jpg"&gt;&lt;img style="border-right-width: 0px; display: inline; border-top-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px" title="P1050953" border="0" alt="P1050953" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S23dGLCQZ0I/AAAAAAAADzs/ngkdB6MWK04/P1050953_thumb1.jpg?imgmax=800" width="399" height="303" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2009/01/wilgotne-ciasto-czekoladowe.html"&gt;&lt;em&gt;Arabeski&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki:    &lt;br /&gt;- 1 szkl. mąki     &lt;br /&gt;- 1 szkl. cukru     &lt;br /&gt;- 1/3 szkl. dobrego kakao     &lt;br /&gt;- 1 łyżeczka sody     &lt;br /&gt;- 1 jajko     &lt;br /&gt;- 1/4 łyżeczki soli     &lt;br /&gt;- 1/2 szkl. maślanki     &lt;br /&gt;- 1/2 szkl. oleju     &lt;br /&gt;- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego     &lt;br /&gt;- 1/2 szkl. gorącej wody &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 150-160 st.C.    &lt;br /&gt;Wszystkie składniki ciasta umieścić w misce i dokładnie zmiksować (wodę dodać na samym końcu). Wlać do natłuszczonej i posypanej mąką okrągłej formy ze szkła żaroodpornego, o średnicy ok. 23 cm. Piec 1 godzinę lub trochę dłużej (sprawdzić patyczkiem &lt;em&gt;- w moim piekarniku wychodzi idealnie 1h 15 min.&lt;/em&gt;), ostudzić. Całość można posypać cukrem pudrem lub zrobić piankę jak &lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2009/01/wilgotne-ciasto-czekoladowe.html"&gt;Arabeska&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-9021718320475179415?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/9021718320475179415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=9021718320475179415' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9021718320475179415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9021718320475179415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/02/czarne-i-wilgotne-ciasto-czekoladowe.html' title='Czarne i wilgotne ciasto czekoladowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S23dGLCQZ0I/AAAAAAAADzs/ngkdB6MWK04/s72-c/P1050953_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7519438731801580794</id><published>2010-02-03T15:27:00.001+01:00</published><updated>2010-02-03T15:27:16.276+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Tort czekoladowo-śmietankowy</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Dwa dni temu dostałam maila. Od męża. “&lt;a href="http://slodkowytrawnie.blox.pl/2010/01/Tort-czekoladowo-smietankowy.html"&gt;Pewnie to czytasz&lt;/a&gt;, ale wiedz, że mi się podoba”. Okazja nadarzyła się szybko i już wczoraj ten bajeczny torcik pałaszowali moi urodzinowi goście.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tort nie jest trudny do zrobienia. Nie należy tylko za długo ubijać śmietany, żeby się z niej nie zrobiło masło. Bardzo delikatny i śmietankowy w smaku. Jednak nie da się go zjeść dużo na raz. Polecam bardzo!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S2mHu0HKmZI/AAAAAAAADzY/Ae8L98uDBAM/s1600-h/P1050947%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="P1050947" border="0" alt="P1050947" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S2mHvj8JWgI/AAAAAAAADzc/caNJvHvecdU/P1050947_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="401" height="305" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis cytuję za &lt;a href="http://slodkowytrawnie.blox.pl/2010/01/Tort-czekoladowo-smietankowy.html"&gt;Anią&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;BISZKOPT KAKAOWY:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;5 jajek&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;¾ szklanki cukru&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;¾ szklanki mąki pszennej&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 ½ łyżki kakao&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;BIAŁA MASA ŚMIETANKOWA:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;½ litra śmietany 36%&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;30 dag białej czekolady&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;90 ml mleka&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;KAKAOWA MASA ŚMIETANKOWA:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;½ litra śmietany 36%&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;20 dag mlecznej czekolady&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;10 dag gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;90 ml mleka&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;DO DEKORACJI:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;orzechy laskowe w czekoladzie &lt;em&gt;(ew. kulki Lila Stars, jak u mnie)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Dodać żółtka, jeszcze ubijać. Następnie dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszać i wylać ciasto do wysmarowanej tłuszczem dużej tortownicy (o średnicy 26-28 cm). Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut w temperaturze 180 °C. Ostudzić i przekroić na pół.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Białą czekoladę połamać i zalać gorącym mlekiem. Rozpuścić, podgrzewając i mieszając, ostudzić. W osobnym naczyniu połamać mleczną czekoladę i gorzką czekoladę. Następnie zalać je pozostałym gorącym mlekiem. Rozpuścić, podgrzewając i mieszając, ostudzić. ½ l śmietany ubić i wymieszać z rozpuszczoną białą czekoladą. Pozostałe ½ l śmietany ubić i wymieszać z rozpuszczonymi kakaowymi czekoladami.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na jedną część biszkoptu wyłożyć połowę białej masy, a na nią położyć drugą część biszkoptu, lekko dociskając. Na biszkopt wyłożyć kakaową masę, a 3-4 łyżkami tej masy posmarować boki tortu. Na wierzch tortu wyłożyć pozostałą białą masę. Tort udekorować orzechami laskowymi w czekoladzie. Schłodzić w lodówce.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S2mHwRuwDrI/AAAAAAAADzg/ITYnjQ35l8M/s1600-h/P1050965%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="P1050965" border="0" alt="P1050965" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S2mHwxC1g_I/AAAAAAAADzk/EPESrGNwbqc/P1050965_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="399" height="303" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7519438731801580794?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7519438731801580794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7519438731801580794' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7519438731801580794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7519438731801580794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/02/tort-czekoladowo-smietankowy.html' title='Tort czekoladowo-śmietankowy'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S2mHvj8JWgI/AAAAAAAADzc/caNJvHvecdU/s72-c/P1050947_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5549946687160976613</id><published>2010-01-20T23:23:00.001+01:00</published><updated>2010-01-20T23:23:23.990+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Milky Way</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku! &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Strasznie dawno mnie tu nie było. Nic nie pisałam tyle czasu, że aż mój mąż mi powiedział, że zaniedbuję bloga… :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyczyn było sporo. Najważniejsza była taka, że przez pewien czas do kuchni wchodziłam jedynie z musu. Na szczęście już mi przeszło. Wracam do gotowania, pieczenia i wreszcie też pisania…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Na początek biało-czarna propozycja, wpasowująca się w krajobraz za oknem. Obłędnie pyszna. Ciasto to próbowałam pierwszy raz na finale Szlachetnej Paczki. Zrobiła je &lt;a href="http://slodkowytrawnie.blox.pl/2009/12/Ciasto-Milky-Way.html"&gt;Ania&lt;/a&gt; i podbiła tym serca wszystkich kosztujących. Oryginalnie przepis pochodzi chyba od &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/10/Milky-Way.html"&gt;Dorotki&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Gorąco polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S1eCUbaZtKI/AAAAAAAADyo/k5oPqybEdMQ/s1600-h/milkyway1%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="milkyway1" border="0" alt="milkyway1" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S1eCUzxKM_I/AAAAAAAADys/iwqVlX8aItw/milkyway1_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="392" height="516" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przeklejam przepis za Dorotką:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki na kakaowy biszkopt:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;6 jajek &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3/4 szklanki cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pół szklanki mąki pszennej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pół szklanki mąki ziemniaczanej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżki kakao &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki oleju &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Białka ubić na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier, a następnie żółtka. Dodać olej i dalej miksować. Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia, kakao, wmieszać delikatnie do masy jajecznej.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ciasto wyłożyć do formy o wymiarach 25 x 34 cm (wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia) i piec około 20 - 25 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki na masę:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;pół szklanki mleka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 szklanki mleka w proszku ('niebieskiego', pełnego) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2/3 szklanki cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;350 g masła &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;16 g cukru waniliowego &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mleko (zwykłe) zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Ostudzić. Masło utrzeć. Powoli dodawać do niego wystudzone mleko, dalej ucierając. Wsypać przesiane mleko w proszku i ucierać do gładkości.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostudzony biszkopt przekroić wzdłuż, przełożyć masą.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki na polewę czekoladową:&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;100 g masła &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Lekko przestudzić. Gotową polewą polać ciasto.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przechowywać w lodówce. Choć po kilku godzinach w lodówce masa dość stwardnieje (masło), wystarczy wyjąć ciasto 2 - 3 godziny przed planowanym podaniem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S1eCVhZhecI/AAAAAAAADyw/CqRyb72fFKQ/s1600-h/milkyway2%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="milkyway2" border="0" alt="milkyway2" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S1eCWnNW06I/AAAAAAAADy4/rGF2Q7jC-Qw/milkyway2_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="400" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5549946687160976613?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5549946687160976613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5549946687160976613' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5549946687160976613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5549946687160976613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2010/01/milky-way.html' title='Milky Way'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/S1eCUzxKM_I/AAAAAAAADys/iwqVlX8aItw/s72-c/milkyway1_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8341347704437131939</id><published>2009-12-06T21:36:00.004+01:00</published><updated>2009-12-07T13:22:01.350+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Szlachetna Paczka - ciągle brakuje darczyńców</title><content type='html'>Kochani,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest taka ogólnopolska akcja - &lt;a href="http://www.szlachetnapaczka.pl"&gt;Szlachetna Paczka&lt;/a&gt;. Akcja ta jest o tyle wyjątkowa, że jest konkretna i bezpośrednia (realizuje konkretne potrzeby danej rodziny i trafia wprost do niej). Niektórzy o niej słyszeli, niektórzy włączyli się jako wolontariusze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SxzzRTsahxI/AAAAAAAADw0/ntg4aAP-zhI/s1600-h/banner_750x100.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 53px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SxzzRTsahxI/AAAAAAAADw0/ntg4aAP-zhI/s400/banner_750x100.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412468330862380818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mój mąż (Piotr Leszczyński) jest liderem jednego z rejonów w Krakowie - magazyn Na Wzgórzach 1A. Na 80 rodzin potrzebujących na razie tylko 29 znalazło pomoc.&lt;br /&gt;Może jesteś w stanie zorganizować pomoc dla którejś z rodzin? Tak naprawdę nie trzeba dysponować samodzielnie dużą gotówką. Wystarczy zebrać grupę znajomych, rodziny, kolegów z pracy, którzy się dołączą. Jest wielu ludzi, którym wydaje się, że ich 50 zł nic nie zmieni. 15 takich osób jest w stanie zrobić razem paczkę. W zeszłym roku średnia wartość paczki wynosiła 700zł. &lt;br /&gt;Nie trzeba wiele, żeby odmienić czyjeś życie. Zorganizuj znajomych. Zróbcie razem paczkę. Niech te święta będą dla Was wyjątkowe również przez to, że będą wyjątkowe dla kogoś innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bądź Szlachetny! Zrób Paczkę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8341347704437131939?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8341347704437131939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8341347704437131939' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8341347704437131939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8341347704437131939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/12/szlachetna-paczka-ciagle-brakuje.html' title='Szlachetna Paczka - ciągle brakuje darczyńców'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SxzzRTsahxI/AAAAAAAADw0/ntg4aAP-zhI/s72-c/banner_750x100.gif' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1290566312768147745</id><published>2009-11-10T11:57:00.001+01:00</published><updated>2009-11-10T17:36:49.871+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='herbata'/><title type='text'>Pu-erh. Czerwona herbata</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Dawno nic nie pisałam. Z bardzo różnych przyczyn. Po pierwsze, dalej mam nienaprawiony aparat, co mnie zniechęca do umieszczania samych “gołych” przepisów. Po drugie, ostatnio nie przygotowuję nic specjalnego, raczej proste dania. No może, w międzyczasie coś ciekawszego się pojawiło, ale tu patrz punkt pierwszy. I koło się zamyka. Dziś jednak wykorzystam stare zdjęcie i zaproszę Was na filiżankę czerwonej herbaty.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG8MfUD7I/AAAAAAAADt4/JPyYtP1E1uw/s1600-h/P10500585.jpg"&gt;&lt;img title="P1050058" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; float: none; border-bottom-width: 0px; margin: 0px 5px 5px 0px; border-right-width: 0px" height="506" alt="P1050058" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG8yyIEuI/AAAAAAAADt8/z7ppglbVisk/P1050058_thumb4.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Choć moja szafka kuchenna mieści wiele różnych rodzajów herbat, to przyznam, że herbata czerwona jest moją ulubioną. Jest delikatniejsza od czarnej, choć nie mniej intensywna. Nie ma też tego cierpkiego posmaku, jaki mają niektóre zielone herbaty. Pobudza i dodaje energii.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Pierwszy raz miałam z nią styczność w jednej z krakowskich kawiarenek, ale wtedy chyba ją parzyłam zbyt długo. Ostatecznie wypiłam ją z musu i przez jakiś czas nie chciałam do niej wrócić. Pewnego dnia spróbowałam ponownie łyk z filiżanki męża i poczułam coś zupełnie innego. Delikatny, a zarazem mocny i bardzo głęboki smak… Od tej chwili się z nią nie rozstaję. :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Do tej pory próbowałam wersje aromatyzowane, takie jak: żurawina, jabłko&amp;amp;cynamon, ice tea, mango&amp;amp;papaya, trawa cytrynowa z owocami tropikalnymi i orzeźwiająca (z miętą nana, eukaliptusem, skórką cytrynową i pomarańczową). Z nich najbardziej polubiłam jabłko z cynamonem (którą dziś prezentuję) i żurawinę, a swoją “czerwoną”przygodę rozpoczęłam z pu-erh orzeźwiającą. Będę musiała spróbować ją jeszcze raz, tym razem parząc ją 5 minut, a nie ponad 10!&lt;/em&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;W Krakowie dziś pochmurno i deszczowo, zatem zapraszam na filiżankę dobrej herbaty!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;O HERBACIE CZERWONEJ SŁÓW KILKA&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&amp;#160;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;Produkowana jest w Chinach i Tajwanie. Jest herbatą półfermentowaną.Proces obróbki zaczyna się etapem więdnięcia liści. Po utracie wilgoci liście umieszczane są w wiklinowych koszach i od czasu do czasu potrząsane. Ma to doprowadzić do otarcia brzegów blaszek liściowych. W konsekwencji ułatwia to przebieg procesu fermentacji. Związki chemiczne zawarte w liściu wchodzą w reakcję z tlenem. Po kilku godzinach proces ten zostaje zatrzymany poprzez suszenie liści.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;O ile herbatę pozostałych rodzajów przechowuje się nie dłużej niż rok, o tyle herbata pu-erh może leżeć nawet 50 lat. Uważana jest za herbatę mającą bardzo korzystny wpływ na zdrowie. Z tego względu np. czasach dynastii Tang (618-907) picie herbaty pu-erh było przywilejem cesarza. Pod groźbą ostrej kary, zwykły obywatel nie mógł nawet posmakować tego eliksiru. Herbata produkowana była w niewielkich ilościach, w trudno dostępnych grotach. &lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;Herbata czerwona charakteryzuje się lekkim korzennym smakiem i aromatem. Zawarte w herbacie czerwonej związki wspomagają wydzielanie soków trawiennych oraz pobudzają prace jelit. Wpływa to na szybszy metabolizm zmniejszając ilość tłuszczu w tkance podskórnej. Wyjątkowe właściwości odchudzającej herbaty czerwonej inaczej zwanej Pu-Erh potwierdzają badania naukowe. Francuscy naukowcy twierdzą, że w ich badaniu 90% pacjentów pijących regularnie herbatę przez miesiąc straciło od 3 do 10 kg. Całość badania przebiegła w normalnym sposobie odżywiania, a spadek wagi się utrzymał. Pu-Erh pomaga pozbyć się nadmiarów tłuszczów jednak nie ma żadnych przeciwwskazań aby piły ją również osoby szczupłe.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;zawiera związki mineralne i mikroelementy teiny, manganu, wapnia, fluoru, olejków eterycznych oraz białka. &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;skutecznie zwalcza nadwagę &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;obniża poziom cholesterolu we krwi &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;poprawia krążenie &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;obniża ciśnienie krwi &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;reguluje przemianę materii &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;wspomaga i wzmacnia wątrobę &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;reguluje działanie układu pokarmowego &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;ma właściwości moczopędne &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;przyspiesza trawienie alkoholu i łagodzi skutki jego spożycia &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;fluor skutecznie zapobiega próchnicy &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;wpływa pozytywnie na nastrój &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;pomaga w koncentracji &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;poprawia pamięć &lt;/font&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;&lt;font color="#800000"&gt;wzmacnia organizm&lt;/font&gt; &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;h5&gt;&lt;font color="#800000"&gt;Parzenie herbaty czerwonej&lt;/font&gt;&lt;/h5&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;Herbatę czerwoną należy zaparzać klasycznie. Na jedną filiżankę używamy niepełną łyżeczkę herbaty. Zalewamy wodą o temperaturze ok. 95 stopni i zostawiamy na 3-5 minut. Możliwe jest dwu- lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;font color="#800000"&gt;Źródła:&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.eherbata.pl/gatunkiherbat/czerwona"&gt;http://www.eherbata.pl/gatunkiherbat/czerwona&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a title="http://www.krainaherbaty.pl/opis-herbata-czerwona.html" href="http://www.krainaherbaty.pl/opis-herbata-czerwona.html"&gt;http://www.krainaherbaty.pl/opis-herbata-czerwona.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://herbaciane.info/?newsID=11"&gt;http://herbaciane.info/?newsID=11&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.herbata.dso.pl/index.php/cat/c8_Herbaty-czerwone.html"&gt;http://www.herbata.dso.pl/index.php/cat/c8_Herbaty-czerwone.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvmWl4Yp4qI/AAAAAAAADug/knbBt1NZBEY/s1600-h/P1050050%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050050" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="163" alt="P1050050" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG9iY2M1I/AAAAAAAADuk/vjGbnxQuIqE/P1050050_thumb.jpg?imgmax=800" width="195" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG-YtMK9I/AAAAAAAADus/IWFtGCXeEYc/s1600-h/P1050057%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050057" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="166" alt="P1050057" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG-26YGBI/AAAAAAAADu0/DF4188F_D90/P1050057_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="195" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG_WDonqI/AAAAAAAADu4/GrOpEHnUixg/s1600-h/P1050046%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050046" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="156" alt="P1050046" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG_4RD19I/AAAAAAAADu8/oceaxHMURes/P1050046_thumb.jpg?imgmax=800" width="195" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlHAV3R8qI/AAAAAAAADvA/uQPXU2MpNnk/s1600-h/P1050083-1.jpg"&gt;&lt;img title="P1050083-1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="158" alt="P1050083-1" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlHA66TlvI/AAAAAAAADvM/mIruAd2jqPw/P1050083-1_thumb.jpg?imgmax=800" width="195" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1290566312768147745?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1290566312768147745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1290566312768147745' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1290566312768147745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1290566312768147745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/11/pu-erh-czerwona-herbata.html' title='Pu-erh. Czerwona herbata'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SvlG8yyIEuI/AAAAAAAADt8/z7ppglbVisk/s72-c/P1050058_thumb4.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5354216371733168805</id><published>2009-10-16T09:23:00.002+02:00</published><updated>2011-02-16T12:49:50.580+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Zrób coś dobrego – zostań wolontariuszem Szlachetnej Paczki!</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Dziś nie będzie kulinarnie, mimo iż obchodzimy Światowy Dzień Chleba. Niestety niektórym tego chleba na co dzień brakuje. Dziś więc można im niejako pomóc, można zrobić coś dobrego dla innych. A zatem:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zapewne wiecie o akcji &lt;a href="http://www.szlachetnapaczka.pl/"&gt;SZLACHETNA PACZKA&lt;/a&gt;, która organizowana jest już po raz dziewiąty przez &lt;a href="http://www.wiosna.org.pl/"&gt;Stowarzyszenie Wiosna&lt;/a&gt;. Akcja ma na celu pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, ale rodzinom naprawdę potrzebującym, a nie tym roszczeniowym. Bardzo charakterystycznym elementem akcji jest fakt, że konkretny darczyńca przygotowuje pomoc dla konkretnej rodziny.     &lt;br /&gt;W tym roku mój mąż jest liderem rejonu w Krakowie i szuka ludzi do zespołu. Potrzebuje 30 wolontariuszy. Cytując tekst &lt;a href="http://www.szlachetnapaczka.pl/article/1557.htm"&gt;artykułu&lt;/a&gt; na stronie internetowej:&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;&lt;em&gt;W tym momencie poszukujemy wolontariuszy – najważniejszych osób PACZKI. W całej Polsce szukamy odpowiedzialnych i odważnych osób, które odwiedzą rodziny żyjące w ubóstwie i zapytają o ich potrzeby - a później umieszczą te dane w internetowej bazie, by darczyńcy mogli przygotować dla rodzin paczki na święta.        &lt;br /&gt;Paczka to prezent: z jednej strony wymarzony i długo oczekiwany, a z drugiej – starannie przygotowany, trafiony i szlachetny. Wolontariusz jest jego pośrednikiem – to on kontaktuje się z rodziną i pyta, czego jej brak. Również on odpowiada za kontakt z darczyńcą: dba o dostarczenie mu potrzebnych informacji, odpowiada na pytania o potrzeby rodziny, a później, po przekazaniu paczki rodzinie sam dostarcza prezent dla darczyńcy: czyli relację z tego, jak paczka została przyjęta i ile sprawiła radości. To wspólne świętowanie radości – każdy jest nią obdarowany!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;     &lt;/blockquote&gt; &lt;br /&gt;   &lt;p&gt;Jak widać Wolontariuszy szuka całe stowarzyszenie, my potrzebujemy zebrać 30 osób. Chwilowo nasz zespół liczy 14 osób, co bardzo łatwo przekłada się na to, że dostarczymy pomoc do połowy rodzin z tych zaplanowanych. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dlatego apeluję do Was – włączcie się w akcję – pomnóżcie dobro na Święta. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Obowiązki wolontariusza&lt;/strong&gt; wyglądają następująco: &lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;2 wizyty u rodziny – co ważne:      &lt;ul&gt;       &lt;li&gt;jest gotowa lista adresów – nie chodzimy i nie pukamy do drzwi na chybił trafił, tylko idziemy w konkretne miejsce, &lt;/li&gt;        &lt;li&gt;wolontariusze zawsze chodzą parami, nigdy samodzielnie, więc nie będziecie zdani tylko na siebie, &lt;/li&gt;     &lt;/ul&gt;   &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;wpisanie opisu rodziny do internetowej bazy, &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;opieka nad darczyńcą – kimś, kto chce przygotować paczkę (kontakt telefoniczny), &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;podczas finału (11-13 grudnia) obsługa darczyńcy w magazynie i dostarczenie paczki do rodziny. &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mimo, iż brzmi to może groźnie, to zadania te nie są bardzo czasochłonne&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rejon, jaki mój mąż dostał pod opiekę, to dzielnica XVII Krakowa, czyli ogólnie Nowa Huta w okolicach Wzgórz Krzesławickich w kierunku na Grębałów, Luboczę, Bieńczyce. My sami nie znamy tego terenu, ale traktujemy to jako dodatkowy element wyzwania.    &lt;br /&gt;Jest okazja zrobić coś dobrego, więc zróbmy to razem.     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Bądź szlachetny – zostań wolontariuszem!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Leszczynka&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PS. Jak wiadomo przyjaciele naszych przyjaciół, są naszymi przyjaciółmi. Osobiście nie lubię łańcuszków, ale jeżeli macie rodzeństwo, rodzinę, znajomych, krewnych, którzy również chcieliby/mogliby się włączyć, to prześlijcie im tę wiadomość i niech się do nas odezwą. p.leszczynski[at]gmail.com lub k.kurecka[at]gmail.com&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PS2. Akcja obejmuje całą Polskę. My szukamy w Krakowie.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5354216371733168805?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5354216371733168805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5354216371733168805' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5354216371733168805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5354216371733168805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/10/zrob-cos-dobrego-zostan-wolontariuszem.html' title='Zrób coś dobrego – zostań wolontariuszem Szlachetnej Paczki!'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1899811732248025358</id><published>2009-10-15T12:10:00.001+02:00</published><updated>2009-10-15T12:10:39.983+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Wspomnienia sudeckie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po minionym urlopie pozostało już tylko wspomnienie. Jednak trzeba przyznać, że kto nie był w Sudetach i na Dolnym Śląsku – niech żałuje. To, co nas zaskoczyło, to właśnie bogactwo tego regionu. I nie chodzi tu tylko o góry i pagórki do zdobycia, czy szlaki do przemierzenia. Chodzi tu również o liczne pałacyki, twierdze, kościółki, podziemne miasta, sztolnie i inne ciekawe miejsca, np. Park Miniatur Dolnego Śląska, który znajduje się w Kowarach. Od tego miejsca można by spokojnie zaczynać swoją wędrówkę po Dolnym Śląsku: zobaczywszy wszystko w miniaturze, udać się następnie do wybranych miejsc.&lt;/p&gt;  &lt;table cellspacing="10" cellpadding="2" width="436" border="0"&gt;&lt;tbody&gt;     &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="414"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0mz8MzSI/AAAAAAAADpM/TIEEQdd7rA0/s1600-h/P1050601%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Zamek Książ" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="296" alt="Zamek Książ" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0noD34HI/AAAAAAAADpQ/4z7iDATyJ3U/P1050601_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#272727" size="1"&gt;Zamek Książ.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="414"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0oWj13PI/AAAAAAAADpU/DC9hvGsvI0E/s1600-h/P1050583%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Pałac w Bobrowie" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Pałac w Bobrowie" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0pOA3O1I/AAAAAAAADpY/UkvMxM21gjc/P1050583_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#303030" size="1"&gt;Pałac w Bobrowie.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="414"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0pyjLD6I/AAAAAAAADpc/C798sJeLdEE/s1600-h/P1050615%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Świątynia Wang w Karpaczu" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Świątynia Wang w Karpaczu" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0qZnIzII/AAAAAAAADpg/HCtZdFsnFrE/P1050615_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0rKt_Y8I/AAAAAAAADpk/3QDy1897wGA/s1600-h/P1050581%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Kościół Pokoju pw. Świętej Trójcy w Świdnicy" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Kościół Pokoju pw. Świętej Trójcy w Świdnicy" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0rigXS2I/AAAAAAAADpo/YlBI90Fgj5k/P1050581_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#3e3e3e" size="1"&gt;Świątynia Wang w Karpaczu. Kościół Pokoju pw. Świętej Trójcy w Świdnicy.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="414"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0tYo02NI/AAAAAAAADps/D1lMPLxZbe4/s1600-h/P1050620%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Starówka Jeleniej Góry" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Starówka Jeleniej Góry" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0t6dLJ_I/AAAAAAAADpw/ld9YJ1wGzZM/P1050620_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#2c2c2c" size="1"&gt;Starówka Jeleniej Góry.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="414"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0vj-OBSI/AAAAAAAADp0/Sk-fjxruuYQ/s1600-h/P1050656%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Szczyt Śnieżki" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Szczyt Śnieżki" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0xAkavLI/AAAAAAAADp4/LvVxY5kEFyA/P1050656_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#333333" size="1"&gt;Szczyt Śnieżki.&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;   &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;  &lt;p&gt; W Sudetach jest tyle interesujących miejsc, że naprawdę trudno wszystkie wymienić. Chcę Wam pokazać tylko kilka najciekawszych, które odwiedziliśmy:&lt;/p&gt;  &lt;table cellspacing="10" cellpadding="2" width="429" border="0"&gt;&lt;tbody&gt;     &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0yoTJScI/AAAAAAAADp8/4VaRIsbAD-8/s1600-h/P1050347%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Kamieńczyk" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Kamieńczyk" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0y6Hb27I/AAAAAAAADqA/qjKMp5Z-Oq4/P1050347_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0zgKbC9I/AAAAAAAADqE/3bds_m7NR5Q/s1600-h/P1050374%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Szlak w Karkonoszach" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Szlak w Karkonoszach" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb00PFuReI/AAAAAAAADqI/U240K2_6wQY/P1050374_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1d1d1d" size="1"&gt;Kamieńczyk. Szlak w Karkonoszach&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb00xzAWRI/AAAAAAAADqM/xd1eYa-dIlY/s1600-h/P1050423%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Schronisko i stacja meteorologiczna na Śnieżce" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="293" alt="Schronisko i stacja meteorologiczna na Śnieżce" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb01b61XHI/AAAAAAAADqQ/ILP3VpHaAzk/P1050423_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1a1a1a" size="1"&gt;Schronisko i stacja meteorologiczna na Śnieżce&lt;/font&gt; &lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb02v2yZfI/AAAAAAAADqU/qEzm67T93eI/s1600-h/P1050536%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Szczyt Sokolik w Rudawach Janowickich" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Szczyt Sokolik w Rudawach Janowickich" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb03M5DCAI/AAAAAAAADqY/a3J39oZKtbg/P1050536_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1e1e1e" size="1"&gt;Szczyt Sokolik w Rudawach Janowickich&lt;/font&gt; &lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0369JSGI/AAAAAAAADqc/OOy0-xswaMU/s1600-h/P1050666%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Podziemne miasto Osówka" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Podziemne miasto Osówka" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb04RDCgYI/AAAAAAAADqg/B5t_m-yv0AU/P1050666_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb04y03HQI/AAAAAAAADqk/Y4lKvDn5Vus/s1600-h/P1050672%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Podziemia Osówki" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Podziemia Osówki" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb05YYXJSI/AAAAAAAADqo/lxVfpgrCtvc/P1050672_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1a1a1a" size="1"&gt;Podziemne miasto Osówka. Podziemia Osówki&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb06X3pwcI/AAAAAAAADqs/zY7xRL3wdrU/s1600-h/P1050700%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Jeden z korytarzy Osówki. Wagoniki" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Jeden z korytarzy Osówki. Wagoniki" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb068B49NI/AAAAAAAADqw/dx5Ud2s1WcM/P1050700_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1a1a1a" size="1"&gt;Jeden z korytarzy Osówki. Wagoniki &lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb07SZBnQI/AAAAAAAADq0/n56357jLSUw/s1600-h/P1050737%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Wieża widokowa na Wielkiej Sowie" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Wieża widokowa na Wielkiej Sowie" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb073iDCMI/AAAAAAAADq4/RwzoE5ZKvmI/P1050737_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb08fIKgcI/AAAAAAAADq8/JGcFaAPsMlI/s1600-h/P1050771%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Zimna Polana w Górach Sowich" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="Zimna Polana w Górach Sowich" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb08_AMujI/AAAAAAAADrA/b6ufO7MRm74/P1050771_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#1d1d1d" size="1"&gt;Wieża widokowa na Wielkiej Sowie.&amp;#160; Zimna Polana w Górach Sowich&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb09lfTBeI/AAAAAAAADrE/-yjffH3hyUg/s1600-h/P1050800%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Twierdza w Srebrnej Górze" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="292" alt="Twierdza w Srebrnej Górze" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0-f0EzNI/AAAAAAAADrI/0BFKlvc2zLs/P1050800_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#232323" size="1"&gt;Twierdza w Srebrnej Górze&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1B3A7p0I/AAAAAAAADrM/X1tw9tKtYD0/s1600-h/P1050813%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Jedna z armat srebrnogórskich" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="297" alt="Jedna z armat srebrnogórskich" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1CYyuuKI/AAAAAAAADrQ/o_U5mVqD4Og/P1050813_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#242424" size="1"&gt;Jedna z armat srebrnogórskich&lt;/font&gt; &lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;      &lt;tr&gt;       &lt;td valign="top" width="407"&gt;         &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1Ddc_HHI/AAAAAAAADrU/KBI6WrDFMb4/s1600-h/P1050821%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="Kule armatnie znalezione na terenie twierdzy w Srebrnej Górze" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="294" alt="Kule armatnie znalezione na terenie twierdzy w Srebrnej Górze" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1D4ms-zI/AAAAAAAADrY/fLeMmcCXldc/P1050821_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;             &lt;br /&gt;&lt;font color="#272727" size="1"&gt;Kule armatnie znalezione na terenie twierdzy w Srebrnej Górze&lt;/font&gt; &lt;/p&gt;       &lt;/td&gt;     &lt;/tr&gt;   &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;  &lt;p align="center"&gt;&lt;font color="#333333" size="1"&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Oczywiście cały czas dzielnie towarzyszył nam Pirat. &lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1EoVEYpI/AAAAAAAADrc/u838ualnol4/s1600-h/P1050795%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050795" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="P1050795" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1FJTq0hI/AAAAAAAADrg/fcasxjeIh4E/P1050795_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1Fz535ZI/AAAAAAAADrk/vwkpkdYo_7E/s1600-h/P1050448%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050448" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="P1050448" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1GRocT2I/AAAAAAAADro/xhTVVkaR0Oc/P1050448_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tylko wieczorami padał wyczerpany. Oczywiście w naszym śpiworze i oczywiście ze swoją nieodłączną towarzyszką – świnką morską.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1HKa9lEI/AAAAAAAADrs/2LhsOIGsRho/s1600-h/P1050485%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050485" style="border-top-width: 0px; display: block; border-left-width: 0px; float: none; border-bottom-width: 0px; margin-left: auto; margin-right: auto; border-right-width: 0px" height="292" alt="P1050485" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb1Ht1f13I/AAAAAAAADrw/aUBhMqxmtDg/P1050485_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="384" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A na koniec (na szczęście!) całej naszej wyprawy popsuł się nam aparat, więc obawiam się, że chwilowo zdjęć nie będzie. :(&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1899811732248025358?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1899811732248025358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1899811732248025358' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1899811732248025358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1899811732248025358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/10/wspomnienia-sudeckie.html' title='Wspomnienia sudeckie'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Stb0noD34HI/AAAAAAAADpQ/4z7iDATyJ3U/s72-c/P1050601_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6745213217019035882</id><published>2009-09-27T15:32:00.001+02:00</published><updated>2009-09-27T15:32:07.514+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Sudety</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;I rozpoczynam ostatni chyba w tym roku skrawek wakacji :) Wybieram się z rodzinką (czyt. z mężem i psem) w Sudety – jedyne polskie góry, w którym moja noga jeszcze nigdy wcześniej nie stanęła. Chcę więc nadrobić tę zaległość i przez tydzień będzie mnie można spotkać na sudeckich szlakach, a dokładnie na Głównym Szlaku Sudeckim im. M. Orłowicza.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Do zobaczenia!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.zgapa.pl/zgapedia/Sudety.html"&gt;&lt;img title="Widok_z_zygmuntowki" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="301" alt="Widok_z_zygmuntowki" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr9pVBSkLaI/AAAAAAAADlU/Jb0qSb4Y3xw/Widok_z_zygmuntowki%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="396" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.national-geographic.pl/traveler/artykuly/pokaz/brama-lubawska/"&gt;&lt;img title="Sudety" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="303" alt="Sudety" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr9pVjLczLI/AAAAAAAADlY/hUJGSvlzIO4/Sudety%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="399" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6745213217019035882?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6745213217019035882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6745213217019035882' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6745213217019035882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6745213217019035882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/sudety.html' title='Sudety'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr9pVBSkLaI/AAAAAAAADlU/Jb0qSb4Y3xw/s72-c/Widok_z_zygmuntowki%5B4%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8477951580091184156</id><published>2009-09-26T10:40:00.001+02:00</published><updated>2009-09-26T10:40:10.328+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Karkówka na ostro w słodko-kwaśnej marynacie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr3TZvgtwHI/AAAAAAAADkc/DoJQ-roQz4E/s1600-h/P1050306%5B8%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050306" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="309" alt="P1050306" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr3Tae-xppI/AAAAAAAADkg/gSUYwBirKNo/P1050306_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="401" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyrządzenie tego dania nie wymaga dużo zachodu. Właściwie potrzeba jedynie czasu na marynowanie mięsa w lodówce. Karkówka wychodzi soczysta, bardzo aromatyczna, słodko-kwaśna od miodu i przecieru pomidorowego. (&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Nie dawałam papryczki chilli, tylko suszone chilli. Może za mało, bo danie wcale nie było bardzo ostre. Przy 2 łyżeczkach już powinno być.) W smaku – dla mnie idealne. Uwielbiam połączenie pomidorów i miodu. Polecam gorąco!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Pomysł ze strony &lt;a href="http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/miesa/karkowka_na_ostro2"&gt;MojeGotowanie.pl&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 kg karkówki bez kości &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 ząbki czosnku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;papryczka chilli (lub 1-2 łyżeczki chilli suszonego)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;szklanka przecieru pomidorowego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1/2 szklanki miodu &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;łyżka octu winnego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki sosu sojowego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;przyprawa do karkówki PRYMAT (opcjonalnie)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;listki bazylii do dekoracji&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mięso pokroić na kotlety. Lekko rozbić tłuczkiem i umiarkowanie posolić. Czosnek obrać, drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę. Papryczkę chilli opłukać, usunąć pestki i drobno posiekać. Jeżeli nie mamy papryczki, to można użyć suszonego mielonego chilli.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przecier pomidorowy połączyć z czosnkiem, chilli, miodem, octem, sosem sojowym i przyprawą do karkówki. Mięso zalać marynatą i wstawić do lodówki na 12 godzin.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kotlety wyjąć z marynaty (resztę marynaty zachować). Piec na grillu po 20 minut z każdej strony (u mnie był to grill w piekarniku). Od czasu do czasu smarować marynatą. Udekorować listkami bazylii.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8477951580091184156?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8477951580091184156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8477951580091184156' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8477951580091184156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8477951580091184156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/karkowka-na-ostro-w-sodko-kwasnej.html' title='Karkówka na ostro w słodko-kwaśnej marynacie'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sr3Tae-xppI/AAAAAAAADkg/gSUYwBirKNo/s72-c/P1050306_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3991787831209732999</id><published>2009-09-24T12:10:00.000+02:00</published><updated>2009-09-24T12:10:00.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Krem z zielonej pietruszki i brokułów</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zupa! Po prostu. Pyszna i łatwa w przyrządzeniu. Na mały głód :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srs1SF6-PbI/AAAAAAAADj8/zmdwV8__t-I/s1600-h/P10503214.jpg"&gt;&lt;img title="P1050321" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="312" alt="P1050321" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srs1S09amGI/AAAAAAAADkA/dOv4EfJOods/P1050321_thumb2.jpg?imgmax=800" width="405" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;0,5 kg brokułów (mogą być mrożone) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;0,5 l wody &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 ząbki czosnku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;kostka rosołowa &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pęczek pietruszki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;100 ml śmietany &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól, pieprz, cukier, sok z cytryny &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Zagotować wodę z kostką rosołową, włożyć brokuły i gotować 5-10 minut, aż będą miękkie, ale nadal mocno zielone. Wyjąć kilka różyczek brokułów. Przestudzić, dodać przeciśnięty czosnek, posiekaną pietruszkę i zmiksować. Dodać wyjęte kawałki brokułu. Jeszcze raz zagrzać, dodać śmietanę, przyprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny (!) i ewentualnie cukrem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3991787831209732999?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3991787831209732999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3991787831209732999' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3991787831209732999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3991787831209732999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/krem-z-zielonej-pietruszki-i-brokuow.html' title='Krem z zielonej pietruszki i brokułów'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srs1S09amGI/AAAAAAAADkA/dOv4EfJOods/s72-c/P1050321_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8682500906749670606</id><published>2009-09-23T12:51:00.001+02:00</published><updated>2009-09-23T12:52:53.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ciasto karmelowe z krówkami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9oUi1cXI/AAAAAAAADjk/tVHfX49Cypc/s1600-h/P1050338%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050338" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="301" alt="P1050338" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9pLxW34I/AAAAAAAADjo/7ldrLNzW6ZQ/P1050338_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zdałam kilka dni temu ważny egzamin. W nauce więc chwilowo przerwa. Można świętować, celebrować czas z rodziną i znajomymi. Cudowne chwile…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Z tej okazji ciasto, którego zapach tak kręci, świdruje i kusi, kolor pobudza zmysły. A smak? Wcale nie bardzo słodki, z rozpływającymi się w ustach krówkami. Przepis podaję za &lt;/em&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/09/ciasto-krowkowe.html"&gt;&lt;em&gt;Liską&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9p8ZZgCI/AAAAAAAADjs/MmK9hz02ln4/s1600-h/P1050330%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050330" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="306" alt="P1050330" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9qnhhEbI/AAAAAAAADjw/-MJJP_vfS2o/P1050330_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;200 g cukru&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;125 ml śmietany (u mnie 30% UHT)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;125 ml mleka&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;200 g miękkiego masła&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 jajka&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (nie mam więc dałam aromat waniliowy)&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;garść krówek (lub orzeszków ziemnych w karmelu – jak w oryginale)&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Tortownicę o średnicy ok. 22-24 cm wysmarować masłem, wysypać tartą bułką.   &lt;br /&gt;Cukier wsypać do rondla i mieszając, podgrzewać na małym ogniu do czasu, aż powstanie karmel. (Podobnie jak Liska dodałam szczyptę soli gruboziarnistej).    &lt;br /&gt;Zdjąć z ognia i ostrożnie (może pryskać!) wmieszać do karmelu (po trochu!) mleko i śmietanę.    &lt;br /&gt;Mieszać trzepaczką tak długo, aż powstanie jednolita masa.    &lt;br /&gt;Jeśli karmel zaczyna twardnieć lub pojawiają się w nim grudki, należy podgrzać go na małym ogniu, mieszając. (Wg mnie lepiej cały czas podgrzewać go na malutkim ogniu, wtedy się szybciej rozpuści i połączy z mlekiem).    &lt;br /&gt;Masło utrzeć w misce. Ucierać wlewając powoli karmel, wbić jajka i wanilię. Masa będzie dosyć rzadka. Wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia&amp;#160; i krówkami (ew. orzechami).    &lt;br /&gt;Wlać do formy. Piec ok. 40 minut (ja piekłam dużo dłużej, ok. godziny). Z zewnątrz ciasto powinno być rumiane i chrupiące, w środku - lekko wilgotne.    &lt;br /&gt;Wystudzić w formie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9rbvMBbI/AAAAAAAADj0/ppT6UoPojnM/s1600-h/P1050334%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050334" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="306" alt="P1050334" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9r7DtL0I/AAAAAAAADj4/mbD5gMZ8Gkk/P1050334_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="398" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8682500906749670606?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8682500906749670606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8682500906749670606' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8682500906749670606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8682500906749670606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/ciasto-karmelowe-z-krowkami.html' title='Ciasto karmelowe z krówkami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Srn9pLxW34I/AAAAAAAADjo/7ldrLNzW6ZQ/s72-c/P1050338_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6283993993392408371</id><published>2009-09-17T12:52:00.001+02:00</published><updated>2009-09-17T12:52:11.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Sałatka z paluszków krabowych</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SrIU0pXhVJI/AAAAAAAADig/CR87UQpOLHE/s1600-h/P1050280%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050280" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="310" alt="P1050280" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SrIU1ciSzKI/AAAAAAAADik/FWUe79yPhfA/P1050280_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="400" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tą pyszną sałatką poczęstowała nas żona kuzyna. Przyznam, że do niedawna byłam bardzo “ostrożna” z wszelkimi owocami morza, dopiero od jakichś kilku miesięcy się powoli przełamuję. W tej sałatce nie czuć raczej “morskich” posmaków, więc do przełamania pierwszych lodów była idealna. I szybciutko zniknęła…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SrIU2JB43CI/AAAAAAAADio/uWrFr14oz3A/s1600-h/P1050284%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050284" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="306" alt="P1050284" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SrIU2lWl8GI/AAAAAAAADis/jSuYRl0Ufi4/P1050284_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="397" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;1 op. mrożonych paluszków krabowych &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;puszka groszku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;ogórek surowy &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1/2 op. makaronu chińskiego &lt;em&gt;(ja dałam całe opakowanie, ale to stanowczo za dużo)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;garść koperku &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;majonez &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;pieprz &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Paluszki wyjąć z opakowania, rozmrozić i pokroić w plasterki (można sparzyć, ale nie jest to konieczne). Groszek odsączyć, ogórka obrać i pokroić w kosteczkę. Makaron wrzucić do gorącej wody i zostawić ok. 3 minut pod przykryciem (nie gotować!), następnie odsączyć, ostudzić i pokroić, jeśli są długie nitki. Wszystko to połączyć, dodać garść koperku. Związać sałatkę majonezem (ilość wg uznania, ja dałam ok. 3-4 łyżek). Doprawić pieprzem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6283993993392408371?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6283993993392408371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6283993993392408371' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6283993993392408371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6283993993392408371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/saatka-z-paluszkow-krabowych.html' title='Sałatka z paluszków krabowych'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SrIU1ciSzKI/AAAAAAAADik/FWUe79yPhfA/s72-c/P1050280_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8040511469591714669</id><published>2009-09-13T01:24:00.001+02:00</published><updated>2009-09-13T01:24:02.283+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Tort czekoladowo-kawowy z kardamonem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqwtiWmm92I/AAAAAAAADhc/iSaTtze9js4/s1600-h/P1050262%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050262" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="313" alt="P1050262" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sqwti3gQi-I/AAAAAAAADhg/LEHQspZse1Q/P1050262_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="403" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;     &lt;br /&gt;&lt;em&gt;Coś ekstremalnie czekoladowego chodziło za mną od chyba tygodnia. Wreszcie nic nie trzeba było szybko wykorzystywać, żadnych owoców, ani białek. Przyszedł więc odpowiedni czas na spełnienie mojej zachcianki. Za to &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/09/tort-czekoladowo-kawowy-z-kardamonem.html"&gt;Liska&lt;/a&gt; niedawno zaprezentowała przepis na to wspaniałe ciasto. Przyznaję, że się nie oparłam pokusie… &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;I dobrze! :)&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqwtjuaodPI/AAAAAAAADhk/xaUFkhvgeu4/s1600-h/P1050291%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050291" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="313" alt="P1050291" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqwtkRqAiLI/AAAAAAAADho/ZJ203PdFOC4/P1050291_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="403" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis podaję za Liską:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;Kardamon wyłuskany z 12 zielonych łupinek &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;200 ml mocnej kawy &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;200 g czekolady gorzkiej 70% &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;200 g masła &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 jajka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;80 ml kwaśnej śmietany &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;300 g cukru pudru (najlepiej trzcinowego) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;170 g mąki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżeczka sody &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;30 g kakao &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Polewa:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;200 g gorzkiej czekolady &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;50 g masła &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżka Golden Syrup (zastąpiłam 2 łyżkami miodu) &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Piekarnik nagrzać do 160 st C.    &lt;br /&gt;Okrągłą tortownicę o średnicy 23 cm wysmarować masłem (u mnie śr. 21 cm), wysypać tartą bułką.     &lt;br /&gt;Czekoladę i masło umieścić w misce i rozpuścić w kąpieli wodnej.     &lt;br /&gt;Kawę wlać do garnuszka wraz z lekko utłuczonymi ziarenkami kardamonu i gotować na małym ogniu ok. 10 min do czasu, aż zostanie nam ok. 120 ml esencji. Przelać przez sitko, ziarenka wyrzucić.     &lt;br /&gt;Jajka utrzeć ze śmietaną i cukrem pudrem, wlać lekko przestudzoną czekoladę i kawę. Dokładnie wymieszać, następnie dodać mąkę wymieszaną z sodą i kakao. Połączyć łyżką (ja oczywiście dalej mikserem).     &lt;br /&gt;Wlać do tortownicy i piec 1 h 15 minut - ciasto jest upieczone, jeśli patyczek w nie wbity jest suchy (ja piekłam ciasto trochę dłużej).     &lt;br /&gt;Ostudzić. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Polać polewą:&lt;/u&gt;     &lt;br /&gt;Czekoladę rozpuścić wraz z masłem i syropem w kąpieli wodnej i ciepłą polewą polać ciasto. Poczekać aż zupełnie zastygnie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8040511469591714669?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8040511469591714669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8040511469591714669' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8040511469591714669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8040511469591714669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/tort-czekoladowo-kawowy-z-kardamonem.html' title='Tort czekoladowo-kawowy z kardamonem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sqwti3gQi-I/AAAAAAAADhg/LEHQspZse1Q/s72-c/P1050262_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8537597453198618476</id><published>2009-09-09T13:56:00.001+02:00</published><updated>2009-09-09T13:56:25.551+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty i quiche'/><title type='text'>Flan ze śliwkami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqeX36tuPtI/AAAAAAAADg0/lE2MsrxQGSk/s1600-h/P1050186%5B12%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050186" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="315" alt="P1050186" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqeX4gpHDgI/AAAAAAAADg4/JqAeT_DmiPM/P1050186_thumb%5B10%5D.jpg?imgmax=800" width="409" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zachciało się nam tarty śliwkowej - takiej, jaką robi teściowa. Ale teściowa wyjechała i przepisu nie ma. Zrobiłam więc podobną, z przepisu na Flan z gruszkami (&lt;i&gt;z książki Marka Łebkowskiego, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;quot;Ciasta i desery. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Sekrety mojej kuchni&amp;quot;&lt;/i&gt;). Gruszki zastąpiłam śliwkami i pominęłam polewanie tarty karmelem. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;A dlaczego flan? Bo flan to odmiana tarty, której nadzienie przyrządza się z kremu jajecznego i różnych dodatków, słonych lub słodkich.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciasto ma tylko jedną wadę – długo w domu nie zabawi! Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqeX5iSBuVI/AAAAAAAADg8/ZKsjkFW0KX4/s1600-h/P1050191%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050191" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="312" alt="P1050191" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqeX6NtlIhI/AAAAAAAADhA/AYu9SvCXb90/P1050191_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="405" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Ciasto:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;270 g mąki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;180 g masła &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;90 g cukru pudru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 jajko &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mąkę i cukier mieszamy na stolnicy, na to kładziemy kawałki masła i całość siekamy lub rozgniatamy widelcem. Dodajemy jajko i szybko zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i ok. 30 minut schładzamy w lodówce.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy nim natłuszczoną lub wyłożoną papierem tortownicę. Ciasto nakłuwamy widelcem. Dno i boki wykładamy folią aluminiową i wypełniamy suchym grochem lub fasolą, która zabezpieczy boki przed spłynięciem w dół w trakcie pieczenia. Podpiekamy ciasto 10 minut w temperaturze 200 st. C. Po tym czasie usuwamy folię z fasolą i pieczemy, aż ciasto zmatowieje (u mnie ok. 15 minut).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Krem:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;250 ml mleka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;75 g cukru pudru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;25 g białego cukru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 op. cukru waniliowego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 żółtka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;20 g mąki ziemniaczanej &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Mleko gotujemy z cukrem waniliowym. Garnuszek z mlekiem wstawiamy do większego naczynia z gotującą się wodą. W osobnym naczynku ucieramy żółtka z cukrem &lt;em&gt;(ja dałam tylko 75-80 g zwykłego cukru i było wystarczająco)&lt;/em&gt;, aż do białości i dodajemy mąkę ziemniaczaną. Mieszamy i nie przerywając ubijania wlewamy do garnuszka z mlekiem. Gdy krem zacznie gęstnieć zdejmujemy go z ognia i ubijamy jeszcze 3 minuty.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Śliwki&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;(u mnie ok. 15 sztuk, ale polecam dać więcej)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Śliwki przepoławiamy i usuwamy pestki.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;* * *&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na wypieczone ciasto wylewamy krem i układamy na nim połówki śliwek. Pieczemy ciasto&amp;#160; 45 minut w temperaturze 180 st. C.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8537597453198618476?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8537597453198618476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8537597453198618476' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8537597453198618476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8537597453198618476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/flan-ze-sliwkami.html' title='Flan ze śliwkami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqeX4gpHDgI/AAAAAAAADg4/JqAeT_DmiPM/s72-c/P1050186_thumb%5B10%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-489635802437173004</id><published>2009-09-04T10:20:00.001+02:00</published><updated>2009-09-04T10:20:18.670+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy'/><title type='text'>Oliwa aromatyzowana</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zainspirowana niegdysiejszym przepisem &lt;/em&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/04/oliwa-aromatyzowana.html"&gt;Małgosi&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;, zamarzyłam mieć własną aromatyzowaną oliwę. Kilka minut, kilka składników – i już. Tylko poczekać trzeba aż się wszystko przegryzie. A ponieważ czas “przegryzania” upłynął, pokazuję dziś moje wersje:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;&lt;em&gt;Rozmaryn i czosnek.&lt;/em&gt; &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqDNuoWb7KI/AAAAAAAADek/Rp8_thE56Xk/s1600-h/P1040958a4.jpg"&gt;&lt;img title="P1040958a" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="311" alt="P1040958a" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqDNvHn79VI/AAAAAAAADeo/hV0Iu1sFE0Q/P1040958a_thumb2.jpg?imgmax=800" width="402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;&lt;em&gt;Bazylia i suszone pomidory.&lt;/em&gt; &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqDNv0S7lSI/AAAAAAAADes/6TG3kmDmYLw/s1600-h/P1040959a5.jpg"&gt;&lt;img title="P1040959a" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="309" alt="P1040959a" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqDNweRWrlI/AAAAAAAADew/az16pVkO-Gs/P1040959a_thumb3.jpg?imgmax=800" width="402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis z bloga &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/04/oliwa-aromatyzowana.html"&gt;Małgosi&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;b&gt;Oliwa&lt;/b&gt; &lt;b&gt;aromatyzowana&lt;/b&gt;     &lt;br /&gt;    &lt;br /&gt;oliwa z oliwek extra vergine (najlepiej z pierwszego tłoczenia na zimno) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;oraz dowolne składniki, np.&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;2 ząbki obranego czosnku i kilka gałązek świeżego rozmarynu albo&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2-3 suszone pomidory i gałązka bazylii&lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;lub inne ulubione zioła i dodatki (oregano, tymianek, majeranek, papryczki chilli, imbir, listek laurowy, jałowiec, szalotki, itp.) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Do czystej butelki (karafki, słoiczka czy innego naczynia szklanego) – wlać oliwę. Włożyć przygotowane (oczyszczone i osuszone) dodatki. Szczelnie zamknąć i odstawić w ciemne miejsce na 2-3 tygodnie. Po tym czasie przecedzić oliwę (chyba że używa się suszonych ziół), pozbywając się zanurzonych dodatków. Przechowywać w ciemny miejscu.     &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-489635802437173004?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/489635802437173004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=489635802437173004' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/489635802437173004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/489635802437173004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/09/oliwa-aromatyzowana.html' title='Oliwa aromatyzowana'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SqDNvHn79VI/AAAAAAAADeo/hV0Iu1sFE0Q/s72-c/P1040958a_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-51143500831800875</id><published>2009-08-31T20:50:00.001+02:00</published><updated>2009-08-31T20:50:48.363+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Cynamonowe ciasto z cukinią</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SpwbYwbD3oI/AAAAAAAADd8/SI-_Co71KxM/s1600-h/P1050175%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050175" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="509" alt="P1050175" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SpwbZujjoQI/AAAAAAAADeA/EMAKJXTt6Vo/P1050175_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="391" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis na to ciasto zaciekawił mnie od razu. Cukinia jako podstawowy składnik? Hmm… Czemu nie? Chciałam je zrobić jeszcze przed moim wyjazdem, ale – w ferworze przygotowań - zabrakło na to czasu. Ale cukinie poczekały na mnie i wylądowały dziś w towarzystwie cynamonu w piekarniku.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciasto zrobiłam oczywiście według przepisu &lt;/em&gt;&lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2009/08/Cynamonowe-ciasto-z-cukinia.html"&gt;&lt;em&gt;Majanki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SpwbaSgOYfI/AAAAAAAADeE/Z1MTm92asyY/s1600-h/P1050166%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050166" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="309" alt="P1050166" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SpwbbFx7JQI/AAAAAAAADeI/etlNLDcGLLo/P1050166_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="401" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;3 jajka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 szklanki cukru (dałam 1 i 1/2 szklanki) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 szklanka oleju &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 szklanki cukinii (startej ze skórką na średniej tarce) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2-3 łyżki cynamonu&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 szklanki mąki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 mały proszek do pieczenia (16g) &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Wszystko razem należy wymieszać mikserem według kolejności. Piec około 45 minut w temperaturze około 180 stopni C.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.ekoquchnia.pl/?p=603"&gt;&lt;img style="display: inline; margin: 0px 30px 5px 0px" alt="cukiniowy1" src="http://www.ekoquchnia.pl/wp-content/uploads/2009/07/cukiniowy1-150x150.jpg" align="left" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis na to ciasto pasuje do akcji kulinarnej “Cukiniowy sierpień”.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-51143500831800875?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/51143500831800875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=51143500831800875' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/51143500831800875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/51143500831800875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/cynamonowe-ciasto-z-cukinia.html' title='Cynamonowe ciasto z cukinią'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SpwbZujjoQI/AAAAAAAADeA/EMAKJXTt6Vo/s72-c/P1050175_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4320935375314273207</id><published>2009-08-21T20:26:00.003+02:00</published><updated>2009-08-21T20:29:38.984+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Wyjazd</title><content type='html'>Kochani,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wyjeżdżam. Nie będzie mnie przez tydzień.&lt;br /&gt;Nie zdążyłam nawet nic napisać przez ostatnie dni, bo było sporo spraw do pozałatwiania...&lt;br /&gt;Ale nadrobię, jak wrócę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie kończę, bo Mazury na mnie czekają...  :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4320935375314273207?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4320935375314273207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4320935375314273207' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4320935375314273207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4320935375314273207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/wyjazd.html' title='Wyjazd'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4924895240962845445</id><published>2009-08-17T15:29:00.001+02:00</published><updated>2009-08-17T15:29:04.919+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Niebiański sernik</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SolbF55K54I/AAAAAAAADcM/yOKrBsPvrzE/s1600-h/P105013334.jpg"&gt;&lt;img title="P1050133-3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="513" alt="P1050133-3" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SolbGn-LHSI/AAAAAAAADcQ/7J3jkeYxr5c/P10501333_thumb2.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Delikatny, biały sernik. Bez dodatków, a co najważniejsze bez grama mąki i tłuszczu. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Mojemu mężowi bardzo smakuje. Zachwycony nim był też pewien pan parkingowy, któremu zrobiłam ten sernik w ramach podziękowania za znalezienie zgubionych mężowych dokumentów. Ów pan część tego sernika schował ponoć do drugiej lodówki, by mu rodzina wszystkiego nie zjadła. I oczywiście przy najbliższej okazji zagadnął męża o przepis.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;A przepis znalazłam u &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Niebianski-sernik.html"&gt;&lt;em&gt;Dorotki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;pół szklanki pokruszonych ciastek, np. digestive &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;900 g serka śmietankowego, zmielonego (np. serka tłustego 'President'), &lt;em&gt;jeżeli ser jest zbyt chudy można dodać trochę śmietany kremówki&lt;/em&gt;&amp;#160; &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2/3 szklanki cukru (lub ok. pół szklanki fruktozy) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1/4 łyżeczki ekstraktu z migdałów &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 całe jajka &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 białka &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Formę okrągłą o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wysypać pokruszone ciastka.    &lt;br /&gt;Mikserem ubić ser z cukrem i ekstraktem. Dodawać całe jajka, miksując po każdym, następnie stopniowo białka, miksując. Masę serowa wylać na spód okruszkowy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec około 1 h w temperaturze 165ºC, jak będzie się zbyt szybko rumienił, przykryć folią aluminiową. Przed podaniem schłodzić minimum przez 4 godziny w lodówce.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SolbHVnQskI/AAAAAAAADcU/0AEgNQkrj_Q/s1600-h/P10501384.jpg"&gt;&lt;img title="P1050138" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="311" alt="P1050138" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SolbH6UO8MI/AAAAAAAADcY/glXFhSfnZxA/P1050138_thumb2.jpg?imgmax=800" width="404" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4924895240962845445?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4924895240962845445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4924895240962845445' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4924895240962845445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4924895240962845445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/niebianski-sernik.html' title='Niebiański sernik'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SolbGn-LHSI/AAAAAAAADcQ/7J3jkeYxr5c/s72-c/P10501333_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6573706695501782499</id><published>2009-08-13T11:26:00.001+02:00</published><updated>2009-08-13T11:26:00.642+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Sałatka makaronowa</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoPcH_G6TtI/AAAAAAAADa0/oglKqaBfq9M/s1600-h/P1050112a5.jpg"&gt;&lt;img title="P1050112a" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="523" alt="P1050112a" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoPcIkjY9BI/AAAAAAAADa4/Put4FlGovF0/P1050112a_thumb3.jpg?imgmax=800" width="403" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tę sałatkę na pewną imprezę zrobiła &lt;/em&gt;&lt;a href="http://gotowaniewparze.blox.pl/2009/03/Makaronowa-salatka.html"&gt;&lt;em&gt;vee-vaa&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, a właściwie jej mąż. :) Sałatka zniknęła nim ktokolwiek się obejrzał. Dobrze, że na stole były też inne smakołyki… Polecam serdecznie!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki: &lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;kolorowy makaron, około 250 g &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;papryka czerwona &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;15 dag szynki w plasterkach &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;kukurydza (tym razem pominęłam) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;groszek zielony – obligatoryjnie &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 łyżki majonezu &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżki jogurtu naturalnego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;czosnek &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól, pieprz &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160; &lt;br /&gt;Makaron ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić, ostudzić. Szynkę pokroić w kwadraciki. Składniki wymieszać razem. Z majonezu, jogurtu i czosnku przygotować sos czosnkowy, polać nim sałatkę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoPcJQ2F5GI/AAAAAAAADa8/T0nurfUnd6s/s1600-h/P10501105.jpg"&gt;&lt;img title="P1050110" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin: 0px 0px 5px; border-right-width: 0px" height="313" alt="P1050110" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoPcJ9xOSoI/AAAAAAAADbA/vN-niRejDgA/P1050110_thumb3.jpg?imgmax=800" width="404" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6573706695501782499?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6573706695501782499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6573706695501782499' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6573706695501782499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6573706695501782499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/saatka-makaronowa.html' title='Sałatka makaronowa'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoPcIkjY9BI/AAAAAAAADa4/Put4FlGovF0/s72-c/P1050112a_thumb3.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2500800744875036985</id><published>2009-08-12T14:05:00.001+02:00</published><updated>2009-08-14T15:26:07.091+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Warzywa z makaronem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoKwFDR6XzI/AAAAAAAADWc/hEWy7Rm4v2Q/s1600-h/P105008711.jpg"&gt;&lt;img title="P1050087" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="306" alt="P1050087" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoKwFpSoTyI/AAAAAAAADWg/70nlvuHYT78/P1050087_thumb9.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Klika składników, pół godzinki czasu i mamy pyszny obiad. Pomysł dla zabieganych albo spóźnionych. :) Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis z książki &amp;quot;Siadamy do stołu! Rodzinne obiady - pyszne i niedrogie&amp;quot;, wydawnictwa Świat Książki.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;400 g makaronu, np. penne &lt;em&gt;(ja użyłam pełnoziarnistego spaghetti)* &lt;/em&gt;&lt;/li&gt;    &lt;li&gt;cebula &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;po 1 papryce czerwonej i zielonej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;3 łyżki oliwy &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;300 g pieczarek (mogą być mrożone) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;2 kubeczki (po 150 g) gęstej śmietany &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól, pieprz, curry &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;szczypiorek &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Cebulę i paprykę pokroić w kosteczkę. Grzyby oczyścić i w razie potrzeby pokroić. Na patelni podsmażyć cebulę, dodać pokrojoną paprykę i również podsmażyć. Następnie dodać grzyby i dusić na małym ogniu ok. 5 minut. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Do warzyw dodać ugotowany &lt;em&gt;al dente&lt;/em&gt; makaron i śmietanę, wszystko wymieszać, aż do zagotowania sosu śmietanowego. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i curry.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przed podaniem posypać potrawę szczypiorkiem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;*Przepis będzie zgodny z Metodą Montignac, jeżeli użyjemy makaronu wytworzonego z organicznej mąki z pełnego przemiału.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;EDIT: Jak słusznie zauważyła Luelka, połączenie makaronu ze śmietaną mija się z koncepcją MM. Zamiast śmietany można potrawę lekko zagęścić, używając beztłuszczowego sera żółtego (do 0,5% tłuszczu).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoKwGlSqRRI/AAAAAAAADWk/y80BT2tNEuE/s1600-h/P10500906.jpg"&gt;&lt;img title="P1050090" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin: 0px 5px 5px 0px; border-right-width: 0px" height="310" alt="P1050090" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoKwHj9IHQI/AAAAAAAADWo/upm6erqugnc/P1050090_thumb4.jpg?imgmax=800" width="397" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2500800744875036985?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2500800744875036985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2500800744875036985' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2500800744875036985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2500800744875036985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/warzywa-z-makaronem.html' title='Warzywa z makaronem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoKwFpSoTyI/AAAAAAAADWg/70nlvuHYT78/s72-c/P1050087_thumb9.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1687049159190578051</id><published>2009-08-11T11:35:00.001+02:00</published><updated>2009-08-11T11:35:23.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty i quiche'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Tarta cukiniowa z serem żółtym. Sos czosnkowy.</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7Tk0yfII/AAAAAAAADUM/qEC0AeLTb7I/s1600-h/P105010024.jpg"&gt;&lt;img title="P1050100" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="504" alt="P1050100" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7UDTGMQI/AAAAAAAADUQ/AY_VJDNBx6Q/P1050100_thumb22.jpg?imgmax=800" width="390" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Gdy tylko zobaczyłam ten przepis u &lt;/em&gt;&lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2009/08/cukinia-cheddar-tarta.html"&gt;&lt;em&gt;Patrycji&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, zrobiłam listę zakupów i pobiegłam na pobliski targ. Chciałam zrobić tę tartę na obiad dnia następnego, a cukinia musiała jeszcze mieć czas, by odcieknąć z nadmiaru wody.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tartę robi się bardzo łatwo. Najważniejsze to właśnie dokładnie odciśnięcie cukinii. Cudowne letnie danie. Koniecznie do wypróbowania!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7U2ZaNgI/AAAAAAAADUU/8AWvhGlXU6c/s1600-h/P105010214.jpg"&gt;&lt;img title="P1050102" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="305" alt="P1050102" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7Vcwrz7I/AAAAAAAADUY/3TbKiWimPOs/P1050102_thumb12.jpg?imgmax=800" width="388" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis cytuję za Patrycją. Niestety cheddara na zawołanie nie było, więc użyłam goudy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Tarta cukiniowa z żółtym serem&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;     &lt;br /&gt;(przystawka dla 4 osób lub danie główne dla 2- 3 osób) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 cukinie ok. 750g    &lt;br /&gt;2 duże jajka (białka i żółtka osobno)     &lt;br /&gt;100g startego cheddara (lub ulubionego żółtego sera)     &lt;br /&gt;1 cebula pokrojona w drobną kosteczkę     &lt;br /&gt;1 szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu     &lt;br /&gt;1 szczypta chilli     &lt;br /&gt;sól morska, pieprz ziołowy     &lt;br /&gt;sok z cytryny     &lt;br /&gt;2 szczypty tymianku &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Cukinię (ze skórą) zetrzeć na tarce jarzynowej wprost do durszlaka, posypać odrobiną pieprzu ziołowego, oprószyć 2 łyżeczkami soli, wymieszać.     &lt;br /&gt;Obciążyć miską i np. torebką mąki i zostawić na noc.     &lt;br /&gt;Następnego dnia, półtorej godziny przed planowanym obiadem lub kolacją, cukinię bardzo dokładnie odcisnąć z nadmiaru wody, przełożyć do miski, pokropić odrobiną soku z cytryny, po chwili dodać szczyptę tymianku, wymieszać.     &lt;br /&gt;Dodać żółtka, ser, wymieszać.     &lt;br /&gt;Dodać cebulę, szczyptę pieprzu i szczyptę chilli, wymieszać i posolić do smaku.     &lt;br /&gt;Ponownie pokropić odrobiną cytryny po chwili dodać drugą szczyptę tymianku i delikatnie wmieszać ubite na sztywną pianę białka.     &lt;br /&gt;Masę przelać do wysmarowanej masłem, żaroodpornej formy z przykrywką (lub formę do tarty przykryć folią aluminiową)     &lt;br /&gt;Piec 1godz i 15min. w 180st. C     &lt;br /&gt;Masa ma być zwarta, chrupiąca i złoto-brązowa z wierzchu.     &lt;br /&gt;Podawać gorącą z sosem czosnkowym.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Sos czosnkowy&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;     &lt;br /&gt;4 łyżki jogurtu naturalnego     &lt;br /&gt;szczypta tymianku     &lt;br /&gt;2 łyżki majonezu     &lt;br /&gt;1 duży ząbek czosnku zmiażdżony     &lt;br /&gt;odrobina soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w podanej kolejności.     &lt;br /&gt;Dać odpocząć przynajmniej 10 minut, by smaki się połączyły.     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Oba przepisy zgodne z MM.    &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7WOvtToI/AAAAAAAADUc/7foNEKuXRwM/s1600-h/P105010316.jpg"&gt;&lt;img title="P1050103" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="307" alt="P1050103" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7WqRFuVI/AAAAAAAADUg/i12ZWwd_ZhQ/P1050103_thumb14.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.ekoquchnia.pl/?p=603"&gt;&lt;img style="display: inline; margin: 0px 30px 5px 0px" alt="cukiniowy1" src="http://www.ekoquchnia.pl/wp-content/uploads/2009/07/cukiniowy1-150x150.jpg" align="left" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis bierze udział w akcji kulinarnej “Cukiniowy sierpień”!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1687049159190578051?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1687049159190578051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1687049159190578051' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1687049159190578051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1687049159190578051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/tarta-cukiniowa-z-serem-zotym-sos.html' title='Tarta cukiniowa z serem żółtym. Sos czosnkowy.'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SoE7UDTGMQI/AAAAAAAADUQ/AY_VJDNBx6Q/s72-c/P1050100_thumb22.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8558692837363514181</id><published>2009-08-10T10:37:00.001+02:00</published><updated>2009-08-10T12:21:23.581+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Wieprzowina z sosem śliwkowym</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sn_cXyDOfSI/AAAAAAAADTU/yjTGuJeDp7o/s1600-h/P10500959.jpg"&gt;&lt;img title="P1050095" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="328" alt="P1050095" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sn_cYbZH3qI/AAAAAAAADTY/HL8D6VtmsNA/P1050095_thumb7.jpg?imgmax=800" width="425" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;W tej potrawie oczywiście najlepszy jest sos śliwkowy. Kwaskowo-słodki, z wyraźną nutą imbiru. Nadaje mięsu ciekawego posmaku. U mnie w domu była prośba o dokładkę. Sosu! :) &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis pochodzi z książki Hilaire Walden “365 dań z grilla”. Bardzo polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;90 dag kotletów wieprzowych, np. z karkówki &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;oliwa lub dobry olej &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sól i świeżo zmielony pieprz &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kotlety lekko rozbić, a następnie oprószyć solą i pieprzem. Piec na grillu 8-10 minut, aż będą rumiane (ja piekłam w opiekaczu z funkcją grilla ok. 4 minut; można oczywiście też usmażyć na patelni). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Sos śliwkowy:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;ul&gt;   &lt;li&gt;ok. 20 śliwek (wypestkowanych i rozdrobnionych) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 łyżka oliwy lub dobrego oleju &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1 mniejsza cebula &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1-1,5 łyżka mielonego imbiru &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;0,5 łyżki mielonego pieprzu &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;1-2 łyżki sosu sojowego &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;5 łyżek likieru wiśniowego (użyłam czereśniówki) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;0,5 łyżki miodu (pominęłam) &lt;/li&gt;    &lt;li&gt;sok z limonki, do smaku (pominęłam) &lt;/li&gt; &lt;/ul&gt;  &lt;p&gt;Usmażyć na oliwie drobno posiekaną cebulę. Dodać imbir i pieprz; smażyć aż do uzyskania aromatycznego zapachu. Dodać śliwki, doprawić sosem sojowym, likierem i miodem. Doprowadzić do wrzenia, następnie przykryć i dusić na małym ogniu do czasu, aż się śliwki rozgotują. Przełożyć sos do sosjerki i doprawić sokiem z limonki.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gotowe kotlety podawać z gorącym sosem śliwkowym.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://rogalik.blox.pl/2009/07/Akcja-Sliwka.html"&gt;&lt;img style="display: inline; margin: 0px 0px 5px" height="144" alt="czas na  śliwki" src="http://rogalik.blox.pl/resource/baner_akcjicz.jpg" width="168" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.pozytywnakuchnia.pl/wielkie-grillowaniewielkie-grillowanie/"&gt;&lt;img style="display: inline; margin: 0px 25px 5px 0px" height="230" alt="Wielkie grillowanie" src="http://durszlak.pl/pliki/akcje/duze/645143222.jpg" width="165" align="left" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Przepis bierze udział w zabawach kulinarnych Akcja “Śliwka” i “Wielkie Grillowanie”!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8558692837363514181?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8558692837363514181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8558692837363514181' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8558692837363514181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8558692837363514181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/wieprzowina-z-sosem-sliwkowym.html' title='Wieprzowina z sosem śliwkowym'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sn_cYbZH3qI/AAAAAAAADTY/HL8D6VtmsNA/s72-c/P1050095_thumb7.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5086778624679445249</id><published>2009-08-06T12:19:00.001+02:00</published><updated>2009-08-10T12:19:11.562+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><title type='text'>Grillowana karkówka pasterska</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Snqvs7YKmNI/AAAAAAAADTI/EWCXzK9xa10/s1600-h/P1050029%5B10%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050029" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="319" alt="P1050029" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnqvvRI8fvI/AAAAAAAADTM/IV5SwlDce4o/P1050029_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="415" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Bardzo smaczne danie. Aromatyczne. Dla tych, co lubią pikantne potrawy. Przepis zaczerpnięty ze strony &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.kobieta.pl/gotowanie/przepisy-kulinarne/grill/zobacz/artykul/grillowana-karkowka-pasterska/"&gt;&lt;em&gt;kobieta.pl&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Można równie dobrze piec w domowym piekarniku (200-220 st., czas jak w przepisie).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;     &lt;br /&gt;● ok. 1 kg karkówki     &lt;br /&gt;● sól, pieprz     &lt;br /&gt;● 2 ząbki czosnku     &lt;br /&gt;● 1/4 szklanki oliwy     &lt;br /&gt;● 2 łyżeczki mielonej kolendry     &lt;br /&gt;● łyżeczka mielonej białej gorczycy     &lt;br /&gt;● sos tabasco     &lt;br /&gt;● łyżka przecieru pomidorowego     &lt;br /&gt;● 2 czerwone papryki     &lt;br /&gt;● zielona papryka     &lt;br /&gt;● żółta papryka     &lt;br /&gt;● 4 młode cebule     &lt;br /&gt;● świeże oregano&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mięso opłucz, osusz papierowym ręcznikiem, pokrój w poprzek włókien na cienkie plastry, oprósz z obu stron sola i pieprzem. Czosnek obierz, przepuść przez praskę. Oliwę wymieszaj z kolendrą i gorczycą, dodaj 5 kropel tabasco, czosnek i przecier pomidorowy, dokładnie wymieszaj. Marynatą polej karkówkę, odstaw do lodówki na 30 min. Papryki umyj, przekrój na pół, usuń pestki, pokrój na nieduże kawałki. Cebule oczyść, pokrój na kawałki. Mięso osącz z marynaty, ułóż na rozgrzanym ruszcie, piecz 30 min, stale obracając i skrapiając pozostałą marynatą. 10 min przed końcem grillowania na ruszcie ułóż paprykę i cebulę. Upieczone mięso oraz warzywa ułóż na półmisku, posyp świeżym oregano.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.pozytywnakuchnia.pl/wielkie-grillowaniewielkie-grillowanie/"&gt;&lt;img style="display: inline; margin: 0px 30px 5px 0px" height="224" alt="Wielkie grillowanie" src="http://www.pozytywnakuchnia.pl/wp-content/uploads/2009/04/wielkie_grillowanie.jpg" width="158" align="left" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis bierze udział w zabawie kulinarnej “Wielkie Grillowanie”!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5086778624679445249?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5086778624679445249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5086778624679445249' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5086778624679445249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5086778624679445249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/08/grillowana-karkowka-pasterska.html' title='Grillowana karkówka pasterska'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnqvvRI8fvI/AAAAAAAADTM/IV5SwlDce4o/s72-c/P1050029_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1335861850398424966</id><published>2009-07-29T23:07:00.001+02:00</published><updated>2009-07-29T23:07:00.243+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Sałatka z ciecierzycą</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnC56tedTzI/AAAAAAAADQo/o7VxKTE_0To/s1600-h/P1050020%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050020" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="318" alt="P1050020" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnC57I_DEOI/AAAAAAAADQs/MBQW7PMKQ7Y/P1050020_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przygotowując ostatnio ciecierzycę, namoczyłam jej znacznie więcej niż potrzebowałam. Z pozostałej zrobiłam więc sałatkę. Pomysł wzięłam &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.palcelizac.pl/przepis/494/salatka_z_ciecierzyca/"&gt;&lt;em&gt;z tej strony&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, ale po przeglądzie domowych zapasów oryginalny przepis został nieco zmieniony. Wyszła bardzo oryginalna przekąska. Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;     &lt;br /&gt;200 g ciecierzycy     &lt;br /&gt;10-12 suszonych pomidorów w oliwie     &lt;br /&gt;ok. 400-450 g zielonej fasolki szparagowej (może być mrożona)     &lt;br /&gt;2 ząbki czosnku     &lt;br /&gt;po 2 łyżki oliwy i octu balsamicznego     &lt;br /&gt;sól, pieprz     &lt;br /&gt;garść świeżych listków bazylii&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ciecierzycę wypłukać, namoczyć w zimnej wodzie ok. 12 godzin, ugotować do miękkości (ok. 40 minut). Posolić należy ją pod sam koniec gotowania, aby nie stwardniała, następnie odcedzić i wystudzić. Ugotować fasolkę – nie należy jej jednak rozgotować – i wystudzić.    &lt;br /&gt;Pomidory odsączyć i pokroić na niezbyt małe kawałki. Dodać wraz z fasolką do ciecierzycy. Do octu balsamicznego dodać nieco soli i dokładnie wymieszać. Następnie wlać oliwę i dokładnie wymieszać. Do tak przygotowanego sosu dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i wymieszać i sałatką. Całość posypać posiekanymi listkami bazylii i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Podawać schłodzone. Polecam do mięs lub po prostu z pieczywem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis zgodny z MM.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnC58JLMQWI/AAAAAAAADQw/DP5oh9fAY8U/s1600-h/P1050016%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050016" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="326" alt="P1050016" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnC58ySxU8I/AAAAAAAADQ0/tJxwkLP7bvM/P1050016_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="429" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1335861850398424966?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1335861850398424966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1335861850398424966' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1335861850398424966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1335861850398424966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/saatka-z-ciecierzyca.html' title='Sałatka z ciecierzycą'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SnC57I_DEOI/AAAAAAAADQs/MBQW7PMKQ7Y/s72-c/P1050020_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4018129635354409106</id><published>2009-07-27T19:51:00.001+02:00</published><updated>2009-07-27T19:51:11.303+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kurczę marynowane w maślance</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sm3pCeb_BsI/AAAAAAAADOk/QZaLjXt5A0M/s1600-h/P1040993%5B10%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040993" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="323" alt="P1040993" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sm3pDUCLIRI/AAAAAAAADOo/U67QRfgwqes/P1040993_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="416" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Mięso przyrządzone w podany przeze mnie sposób jest bardzo delikatne. Nawet osoby z wrażliwymi żołądkami mogą się pokusić o zjedzenie&lt;/em&gt;&amp;#160;&lt;em&gt;niejednego kawałka. Delikatny aromat czosnku, cytryny i koperku dodaje uroku całej potrawie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis przeklejam z tej &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mrgrill.pl/r-127-kma.php"&gt;&lt;em&gt;strony&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Przeznaczony jest wprawdzie na grilla, ale z powodzeniem można go wykonać w piekarniku (ja piekłam ok. 25 minut w 200 stopniach).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; Przygotowanie - 10 minut   &lt;br /&gt;Marynowanie - 1/2 - 12 godz.   &lt;br /&gt;Pieczenie na ruszcie - ok. 15 minut  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 szt. - piersi kurczaka (bez skóry, bez kości) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1/2 szklanki - maślanka &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 łyżki - świeży koperek, posiekany &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 łyżki - sok z cytryny &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka - oliwa &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka - starta skórka z cytryny &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2-3 ząbki - czosnek, drobno posiekany lub zmiażdżony &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;po 1/4 łyżeczki - gruba sól; czarny pieprz, świeżo mielony&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W płaskim naczyniu dokładnie zmieszać wszystkie składniki marynaty, zanurzyć w niej umyte pod bieżącą zimną wodą i dokładnie osuszone filety z piersi kurczaka. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Marynować 30 minut w temperaturze pokojowej lub od 4 do 12 godzin w lodówce (przed pieczeniem na ruszcie mięso trzeba doprowadzić do temperatury otoczenia). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Dokładnie oczyszczony ruszt przetrzeć olejem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mięso wyjąć z marynaty, oprószyć solą i pieprzem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec na rozgrzanym ruszcie aż mięso stanie się ładnie sprężynujące, ale nie twarde - około 6-8 minut z każdej strony. Gdy do dyspozycji jest pierś kurczaka z kością - należy przedłużyć czas pieczenia - zwykle do łącznie ok. 25 minut. Temperatura w środku, w najgrubszym miejscu porcji powinna osiągnąć 85°C.; a nakłute mięso powinno wydzielać klarowny sok. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podawać z wilgotnymi dodatkami, na przykład z sałatką z ogórków lub pomidorów lub sałatką coleslaw.&amp;#160;&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Inne warianty:&lt;/u&gt;     &lt;br /&gt;Można wypróbować ten przepis zamiast koperku dając posiekany szczypiorek. Sok limonki zamiast cytryny doda marynacie nutę dalekowschodnią. Marynata według tego przepisu powinna równie dobrze udać się z rybą.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4018129635354409106?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4018129635354409106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4018129635354409106' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4018129635354409106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4018129635354409106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/kurcze-marynowane-w-maslance.html' title='Kurczę marynowane w maślance'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sm3pDUCLIRI/AAAAAAAADOo/U67QRfgwqes/s72-c/P1040993_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3537560900824067681</id><published>2009-07-24T22:08:00.001+02:00</published><updated>2009-07-24T22:08:21.185+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Ciecierzyca z warzywami po azjatycku</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmoUqoAm7RI/AAAAAAAADN8/jTF8J_Db28A/s1600-h/P1050007%5B9%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050007" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="322" alt="P1050007" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmoUregbpnI/AAAAAAAADOA/znjP4ZPNf_E/P1050007_thumb%5B7%5D.jpg?imgmax=800" width="415" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciecierzycę kupiłam dawno temu bez okazji. Od tamtej pory leżała w szafce. Gdy więc wczoraj szukałam pomysłu na dzisiejszy obiad, natrafiłam między innymi na ten przepis. A ponieważ do wykorzystania miałam jeszcze fasolkę, to długo się nie zastanawiałam.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis pochodzi z bloga &lt;/em&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2009/05/ciecierzyca-z-warzywami-po-azjatycku.html"&gt;&lt;em&gt;Twoje&amp;amp;Moje&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Moją modyfikacją była ilość ciecierzycy i papryki oraz metoda robienia. Ciecierzycę zaczęłam moczyć bardzo późno, a mąż nie mógł wyjść rano bez spakowanego obiadu. Dzień wcześniej zrobiłam więc wszystko, tylko ciecierzycę ugotowałam i dodałam do reszty rano.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Wyszło naprawdę smaczne. Lekko ostre, a przez to wyraziste danie! Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmoUsMT1HjI/AAAAAAAADOE/x2AL51xehog/s1600-h/P1050008%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050008" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="320" alt="P1050008" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmoUs2MKrOI/AAAAAAAADOI/70kh9XPP3wk/P1050008_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="414" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;    &lt;br /&gt;* ok.300g suchej ciecierzycy    &lt;br /&gt;* 1 łyżka oliwy    &lt;br /&gt;* 1 duża cebula, pokrojona w piórka    &lt;br /&gt;* 2 ząbki czosnku    &lt;br /&gt;* 1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę    &lt;br /&gt;* 3 garście fasolki szparagowej (może być mrożona), pociętej w ok.5 cm kawałki    &lt;br /&gt;* 1 papryczka chilli, drobno posiekana albo 1 łyżeczka chilli w proszku    &lt;br /&gt;* 150 ml przecieru lub soku pomidorowego    &lt;br /&gt;* pół łyżeczki tartego imbiru    &lt;br /&gt;* szczypta mielonej kolendry    &lt;br /&gt;* szczypta kuminu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Ciecierzycę wypłukać, namoczyć w zimnej wodzie na 12-16 godzin, ugotować do miękkości (ok. 40 minut).    &lt;br /&gt;Jeżeli korzystamy z mrożonej fasolki szparagowej, lekko ją podgotować na parze.    &lt;br /&gt;Oliwę rozgrzać w woku, dodać cebulę &lt;em&gt;(W oryginale czosnek dodaje się tu, ale wg mnie podczas smażenia gorzknieje, więc dałam później)&lt;/em&gt;. Smażyć na dużym ogniu ok. 2 minuty, aż cebula mocno się zrumieni. Dodać paprykę, fasolkę, chilli i czosnek, smażyć aż pokryją się ciemnymi plamkami. Dodać ugotowaną ciecierzycę, przecier pomidorowy i przyprawy, dusić ok. 3-4 minuty, aż danie będzie gorące.    &lt;br /&gt;Można podać z ryżem ugotowanym na sypko.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Bez ryżu zgodne z MM.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;SMACZNEGO!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PS. Małe zmiany u mnie, choć to jeszcze nie wszystko, co chcę uzyskać. :) Mam nadzieję, że się spodoba…&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3537560900824067681?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3537560900824067681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3537560900824067681' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3537560900824067681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3537560900824067681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/ciecierzyca-z-warzywami-po-azjatycku.html' title='Ciecierzyca z warzywami po azjatycku'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmoUregbpnI/AAAAAAAADOA/znjP4ZPNf_E/s72-c/P1050007_thumb%5B7%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8339683361971800344</id><published>2009-07-23T19:18:00.001+02:00</published><updated>2009-07-23T19:18:11.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><title type='text'>Financiers z czarnymi porzeczkami i morelą</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmibSgVo1GI/AAAAAAAADJ8/ku5lDVknymw/s1600-h/P1050004%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1050004" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="300" alt="P1050004" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmibTOFKqeI/AAAAAAAADKA/tqz-Rqa8Gq0/P1050004_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="399" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Wiadomo, że czasami piecze się z potrzeby. Tym razem miałam w lodówce niewykorzystane białka jaj. Nie chciałam jednak robić bezów czy kokosanek.. Z pomocą przyszedł mi &lt;/em&gt;&lt;a href="http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/2009/03/finansjerki-z-czerwonymi-porzeczkami.html"&gt;&lt;em&gt;przepis Karolci&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Francuskie ciasteczka finansjery swą nazwą nawiązują do szczodrze użytych i niezwykle wykwintnych i drogich składników w XIX wieku, tj. do migdałów i masła. We Francji te ciasteczka tradycyjnie wypieka się w owalnych lub prostokątnych foremkach.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmibT5HL5NI/AAAAAAAADKE/BG747Wcaq4U/s1600-h/P1040999%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040999" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="300" alt="P1040999" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmibUonrnHI/AAAAAAAADKI/9xPZjf-DEmY/P1040999_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="399" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na 8-12 ciastek (w zależności od wielkości foremek)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 białka jaj   &lt;br /&gt;115 g prawdziwego masła&amp;#160; &lt;br /&gt;30 g mąki (użyłam orkiszowej)    &lt;br /&gt;125 g cukru pudru (użyłam ok.75 g fruktozy)    &lt;br /&gt;90 g mielonych migdałów    &lt;br /&gt;100 g owoców* (u mnie 1 drobno pokrojona morela i czarne porzeczki)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C. Foremki lekko natłuścić.    &lt;br /&gt;2. Masło rozpuścić, podgrzewać na małym ogniu do czasu, aż masło nabierze mocno orzechowego koloru i pojawią się w nim brązowe &amp;quot;okruszki&amp;quot;. Pozostawić do przestygnięcia.    &lt;br /&gt;3. Do dużej miski przesiać mąkę i cukier puder. Dodać mielone migdały. Dokładnie wymieszać.    &lt;br /&gt;4. Mieszając stopniowo dodawać białka (białek nie ubijamy). Gdy powstanie jednolita masa, wlać przestudzone masło. Najlepiej zrobić to przez sitko, tak aby nie dostały się do niego powstałe &amp;quot;okruszki&amp;quot;. Dokładnie wymieszać.    &lt;br /&gt;5. Masę nałożyć do foremek. Na wierzchu, lekko dociskając poukładać czerwone porzeczki .    &lt;br /&gt;6. Piec 20-25 minut lub do czasu, gdy ciastka nabiorą rumianego koloru. Przed wyjęciem z foremek pozostawić do przestygnięcia.    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;* Karolcia twierdzi, że można użyć bardzo różnych owoców, zarówno świeżych, jak i mrożonych. Poleca szczególnie czerwoną porzeczkę, maliny, jagody, truskawki, czereśnie, wiśnie, figi oraz pokrojoną w kostkę gruszkę.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;SMACZNEGO!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8339683361971800344?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8339683361971800344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8339683361971800344' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8339683361971800344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8339683361971800344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/financiers-z-czarnymi-porzeczkami-i.html' title='Financiers z czarnymi porzeczkami i morelą'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SmibTOFKqeI/AAAAAAAADKA/tqz-Rqa8Gq0/s72-c/P1050004_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8619557067112264597</id><published>2009-07-22T09:11:00.001+02:00</published><updated>2009-07-22T09:11:41.862+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='montignac'/><title type='text'>Najprostsze ciasto z owocami</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sma7pFFGMUI/AAAAAAAAC2k/RRpA4bCF-38/s1600-h/P1040983%5B13%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040983" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="288" alt="P1040983" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sma7p_vLEOI/AAAAAAAAC2o/nG-4KOeskQM/P1040983_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="382" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Miękkie, biszkoptowe ciasto! Owoce można dać dowolne. Ja zużyłam zalegające w lodówce porzeczki i dorzuciłam nieco borówek. Ciasto robi się szybko i łatwo. Przepis pożyczony od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/09/Proste-i-szybkie-ciasto-z-owocami.html"&gt;&lt;em&gt;Doroty&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Zmieniłam go tylko troszkę, by wpasowało się w dietę Montignaca, której chcąc-nie-chcąc jestem po trochu uczestnikiem. Trudno przecież piec osobno dla siebie, a osobno dla męża. :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sma7qvwDlBI/AAAAAAAAC2s/LCm12599Wns/s1600-h/P1040988%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040988" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="285" alt="P1040988" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sma7rHo5reI/AAAAAAAAC2w/2sxwwHbfpy0/P1040988_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="379" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Cytuję za Dorotą (z moimi zmianami w nawiasach):&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;pół kostki miękkiego masła (125 g)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;10 łyżek cukru&lt;em&gt; (dałam 7 łyżek fruktozy)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 jajka&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;szczypta soli&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;10 łyżek mąki (&lt;em&gt;dałam orkiszową typ 720)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1½ łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;około 40 dag dowolnych owoców&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Do posypania:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;cukier biały lub jasny brązowy &lt;em&gt;(u mnie nadal fruktoza)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wszystkie składniki dokładnie zmiksować. Przelać ciasto do foremki (o średnicy 20 - 22 cm) wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzch wyłożyć owoce (owoce typu nektarynki, śliwki - skórką do dołu, rozcięciem do góry). Posypać cukrem - wg uznania.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec w temperaturze 180ºC przez około 40 minut (do tzw. suchego patyczka).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego :)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8619557067112264597?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8619557067112264597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8619557067112264597' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8619557067112264597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8619557067112264597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/najprostsze-ciasto-z-owocami.html' title='Najprostsze ciasto z owocami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sma7p_vLEOI/AAAAAAAAC2o/nG-4KOeskQM/s72-c/P1040983_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3401886050373249022</id><published>2009-07-15T21:15:00.001+02:00</published><updated>2009-07-15T21:15:38.827+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Beztłuszczowe muffiny malinowo-jagodowe</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Wreszcie miałam jednocześnie chwilkę czasu, ogromną ochotę na coś słodkiego oraz gościa. Zrobiłam więc szybki przegląd lodówki i zamrażarki. Rzut oka na zegarek. Zdążę! Uff!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Skorzystałam z przepisu &lt;/em&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2009/07/muffiny-jagodowe-bez-tuszczu.html"&gt;&lt;em&gt;Eweny&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, który kusił nie tylko pięknym zdjęciem, ale i (fenomen w przypadku muffin) brakiem jakiegokolwiek tłuszczu. Przyznaję jednak, że w moim przypadku przepis starczył na 12 muffin oraz na 6 małych ciastek upieczonych w małych łódkowych foremkach. Tak więc muffin wyszłoby około 14-15 spokojnie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sl4qzdW7bFI/AAAAAAAAC2U/Rj3hKwVDToU/s1600-h/P1040888%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040888" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="297" alt="P1040888" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sl4q0Oxj7GI/AAAAAAAAC2Y/DMCIx0Q_uLw/P1040888_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Cytuję za Eweną (z drobnymi tylko zmianami):&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 jajka   &lt;br /&gt;250 ml mleka    &lt;br /&gt;250 g cukru trzcinowego    &lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu z wanilii    &lt;br /&gt;350 g mąki    &lt;br /&gt;4 łyżeczki proszku do pieczenia    &lt;br /&gt;250 g owoców jagodowych (u mnie świeże: borówki leśne oraz mrożone: borówki amerykańskie i maliny)    &lt;br /&gt;starta skórka z połowy cytryny    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piekarnik nastawiamy na 200 st. C, przygotowujemy 12-muffinową foremkę (+ w pogotowiu 2-3 foremki).   &lt;br /&gt;Jaja, mleko, cukier i ekstrakt waniliowy umieszczamy w misce i dobrze mieszamy.    &lt;br /&gt;Do innej miski wsypujemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia, dodajemy jagody i skórkę z cytryny. Mieszamy i tworzymy zagłębienie w centrum.    &lt;br /&gt;Wlewamy jajeczną mieszankę do mieszanki mącznej i delikatnie, krótko mieszamy.    &lt;br /&gt;Masę umieszczamy w foremkach i pieczemy 20- 25 minut.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sl4q05kAuYI/AAAAAAAAC2c/dQ3CNe9eiEE/s1600-h/P1040910%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040910" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="297" alt="P1040910" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sl4q2Q2b-TI/AAAAAAAAC2g/DNQcnVM20Qk/P1040910_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3401886050373249022?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3401886050373249022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3401886050373249022' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3401886050373249022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3401886050373249022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/beztuszczowe-muffiny-malinowo-jagodowe.html' title='Beztłuszczowe muffiny malinowo-jagodowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sl4q0Oxj7GI/AAAAAAAAC2Y/DMCIx0Q_uLw/s72-c/P1040888_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-362474194859741582</id><published>2009-07-14T10:13:00.001+02:00</published><updated>2009-07-14T10:59:19.513+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Powrót po długiej przerwie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Och. Strasznie przepraszam wszystkich i samą siebie też. Długo mnie nie było. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Zawaliły mnie obowiązki i jak już kończył się dzień, to ja nie miałam siły, by coś więcej zrobić (pocztę sprawdzałam raz na tydzień, a blogowe zaległości właśnie kończę nadrabiać). Tak minął maj.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Czerwiec nie był lepszy. Kilka małych wyjazdów, jeden duży – to Chorwacja, a co za tym idzie, trochę przygotowań, a w pracy jak na złość dłuuuugo.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Chorwacja była piękna. Podczas gdy tu padało przez cały tydzień, tam prażyło słońce i cudownie opalało. Nadmorski klimat małych miasteczek sprzyjał odpoczynkowi, a chorwackie przysmaki raczyły podniebienie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Z tamtejszych specjałów polecam &lt;em&gt;burek&lt;/em&gt; w wersji z mięsem lub białym serem na słono-kwaśno. Jest to coś pomiędzy ciastem francuskim a cienkim naleśnikowym (może to filo, ale nie jestem pewna), przełożone wspomnianym nadzieniem. Wspaniała przekąska w trakcie dnia. Jedliśmy też pieczonego &lt;em&gt;odojaka &lt;/em&gt;(prosiaka) – to była cudowna uczta, a także tamtejsze owoce morza (były bardzo smaczne, choć tym się nikt nie najadł – poszli w jakość, nie w ilość). Poza tym było mnóstwo świeżych owoców, &lt;em&gt;rakija&lt;/em&gt;, lokalne oliwy, lekko wędzony młody kozi ser i wiele innych wspaniałości…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw90Bp64NI/AAAAAAAAC0A/TFjxa37vvNo/s1600-h/P1040402%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040402" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border-right-width: 0px" height="136" alt="P1040402" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw90vXVd9I/AAAAAAAAC0E/CKNARGP2jRk/P1040402_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="180" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw91cUMfvI/AAAAAAAAC0I/DewtqmPZkOw/s1600-h/P1040412%5B9%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040412" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="138" alt="P1040412" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw912q6gSI/AAAAAAAAC0Q/6bTIwhAdzeY/P1040412_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="183" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw92UXRPmI/AAAAAAAAC0U/qw6LMAjMWEI/s1600-h/P1040297%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040297" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="P1040297" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw923mfEsI/AAAAAAAAC0Y/twanz3KkGEI/P1040297_thumb.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw93TE9ZDI/AAAAAAAAC0c/rzC4zCo0GV8/s1600-h/P1040424%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040424" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="P1040424" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw932a7aoI/AAAAAAAAC0g/wNEcgT4KVDU/P1040424_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw94sYRjRI/AAAAAAAAC0k/sWOQTA2ORwk/s1600-h/P1040406%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040406" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040406" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw95L_0NVI/AAAAAAAAC0o/d00hNHaXDC0/P1040406_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw953jo9KI/AAAAAAAAC0s/5q0Id4TpjgA/s1600-h/P1040294%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040294" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040294" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw96VdB1jI/AAAAAAAAC0w/aquermpgq4M/P1040294_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw97I3bqLI/AAAAAAAAC00/mj1u4XmqTQc/s1600-h/P1040642%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040642" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="138" alt="P1040642" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw97Vc4P2I/AAAAAAAAC04/Z4S1apgkB5A/P1040642_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="183" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw98DWXAhI/AAAAAAAAC08/xwm1yzouj84/s1600-h/P1040645%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040645" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040645" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw98d52E_I/AAAAAAAAC1A/EXq8fB-JZ34/P1040645_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw99dEuEjI/AAAAAAAAC1E/r-l1pqAayZE/s1600-h/P1040349%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040349" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040349" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw99zyiAbI/AAAAAAAAC1I/rseXWyiBMYg/P1040349_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw9-9JSLQI/AAAAAAAAC1M/7Vy-BWvYaRk/s1600-h/P1040711%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040711" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="138" alt="P1040711" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw9_d2WjII/AAAAAAAAC1Q/tiAiAuoovz8/P1040711_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="183" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-AXCgCFI/AAAAAAAAC1U/ZDf613ohKU8/s1600-h/P1040870%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040870" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="138" alt="P1040870" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-Ay42mzI/AAAAAAAAC1Y/vc47uYz1H4E/P1040870_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="183" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-Bpoj4MI/AAAAAAAAC1c/3Sh0wv6wwjA/s1600-h/P1040763%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040763" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040763" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-By70qqI/AAAAAAAAC1g/ghFQxaDfWrg/P1040763_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-DBWjiQI/AAAAAAAAC1k/VVBW_rRLyLA/s1600-h/P1040804%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040804" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1040804" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-DjICwjI/AAAAAAAAC1o/0ukAFPh9QNM/P1040804_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="183" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-EWq7OJI/AAAAAAAAC1s/gLCAmrnA6rc/s1600-h/P1060696%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1060696" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="140" alt="P1060696" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-Eyi6l_I/AAAAAAAAC1w/lmOLkSZkZzc/P1060696_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="185" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-FvcGfaI/AAAAAAAAC10/fl-NK87ggXE/s1600-h/P1060741%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1060741" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="139" alt="P1060741" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-GL5AJKI/AAAAAAAAC14/wH14ERZ8elU/P1060741_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="184" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-G5kagwI/AAAAAAAAC18/YEWfmWWSWM0/s1600-h/P1040383%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040383" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="137" alt="P1040383" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-HA1_iRI/AAAAAAAAC2A/opZFEQBCxJk/P1040383_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="182" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-H47zCWI/AAAAAAAAC2E/tboHlYyHOy4/s1600-h/P1040783%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040783" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="245" alt="P1040783" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-IWuUEWI/AAAAAAAAC2I/VbystopDYEg/P1040783_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" width="186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-Iw9ueII/AAAAAAAAC2M/AaGTOy3L6QY/s1600-h/P1040315%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1040315" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="239" alt="P1040315" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw-JTi8-5I/AAAAAAAAC2Q/OePFVHGhhbg/P1040315_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="180" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Obecnie mam przerwę w pracy. Przygotowuję się do ważnego egzaminu. Ponieważ po pracy na naukę czasu nie pozostało zbyt wiele, więc mam niby wolne, ale tak naprawdę masę nauki. Mam nadzieję, że tym razem blog nie pójdzie całkiem w zapomnienie i pojawiać się będę.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-362474194859741582?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/362474194859741582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=362474194859741582' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/362474194859741582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/362474194859741582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/07/powrot-po-dugiej-przerwie.html' title='Powrót po długiej przerwie'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Slw90vXVd9I/AAAAAAAAC0E/CKNARGP2jRk/s72-c/P1040402_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7554295708252693754</id><published>2009-05-10T22:14:00.002+02:00</published><updated>2009-08-10T11:17:58.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty i quiche'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Tarta ze szparagami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Szparagi odkryłam pierwszy raz rok temu. Może to zabawne, ale wcześniej myślałam, że szparagi i fasolka szparagowa to jest to samo. W tym roku postanowiłam zapoznać z tym warzywem również moje siostry, które przyszły na “siostrzane ploteczki”. Zaproponowałam więc prostą tartę z ciasta francuskiego znalezioną na blogu &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/05/tarta-szparagi-i-tymianek.html"&gt;&lt;em&gt;Małgosi&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;, którą wspólnie zrobiłyśmy. Zabrałyśmy się do pracy i po niecałych 30 minutach gorąca tarta była już gotowa! Polecam jednak jeść&amp;#160; ją&amp;#160; jeszcze gorącą, a plotki zostawić na deser, gdyż na zimno traci trochę uroku…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sgc1kLzNBaI/AAAAAAAACH4/G3usZMIGzG8/s1600-h/tarta-ze-szparagami%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="tarta-ze-szparagami" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="299" alt="tarta-ze-szparagami" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sgc1koIzynI/AAAAAAAACH8/irBvbftCNjo/tarta-ze-szparagami_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="397" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przeklejam od Małgosi, z drobnymi tylko modyfikacjami…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;&lt;em&gt;3 duże porcje&lt;/em&gt;    &lt;br /&gt;    &lt;br /&gt;1 op. ciasta francuskiego (ok. 300g)    &lt;br /&gt;ok. 300g zielonych szparagów    &lt;br /&gt;ok.4 szt. pomidorków koktajlowych lub 1 zwykły    &lt;br /&gt;sól, pieprz    &lt;br /&gt;oliwa do skropienia&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Masa śmietanowa:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 łyżki gęstej śmietany18% &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 jajko   &lt;br /&gt;3-4 łyżki drobno utartego sera żółtego     &lt;br /&gt;1-2 ząbki czosnku, drobno roztartego    &lt;br /&gt;ok. 1 łyżeczki świeżych listków bazylii    &lt;br /&gt;pieprz do smaku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzać do temp. 180 st. C.    &lt;br /&gt;Obrać szparagi, odciąć zdrewniałe końcówki.    &lt;br /&gt;Ciasto francuskie ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i podzielić na 3 prostokąty. Na każdej porcji wykonać nożem niezbyt głębokie nacięcie (aby nie przeciąć ciasta na wylot) wzdłuż wszystkich boków – powstanie rodzaj rantu. Każdy prostokąt ciasta wysmarować równomiernie przygotowanym kremem śmietanowym (nie wychodzić masą poza nacięty rant).    &lt;br /&gt;Szparagi przyciąć na długość tak by zmieściły się na przygotowanym cieście. Rozłożyć po kilka sztuk na każdym prostokącie. Pomidorki pokroić na plasterki i również rozłożyć.    &lt;br /&gt;Warzywa oprószyć lekko solą i pieprzem. Skropić oliwą.    &lt;br /&gt;Piec ok. 20 min. aż ciasto się 'napuszy' i nabierze złotego koloru na rantach.    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sgc1lY7VLYI/AAAAAAAACIA/80Np5k7EBOY/s1600-h/tarta-ze-szparagami2%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="tarta-ze-szparagami2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="298" alt="tarta-ze-szparagami2" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sgc1lwUCklI/AAAAAAAACIE/FPaalpjQomA/tarta-ze-szparagami2_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="396" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7554295708252693754?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7554295708252693754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7554295708252693754' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7554295708252693754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7554295708252693754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/05/tarta-ze-szparagami.html' title='Tarta ze szparagami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Sgc1koIzynI/AAAAAAAACH8/irBvbftCNjo/s72-c/tarta-ze-szparagami_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8376321726663174624</id><published>2009-05-10T21:51:00.001+02:00</published><updated>2009-05-10T21:51:41.332+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><title type='text'>Crumble z rabarbarem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Gdy zobaczyłam po raz pierwszy w tym roku rabarbar, nie mogłam przejść koło niego obojętnie, po prostu musiałam go kupić. Nie miałam w planie jednak żadnego ciasta, postanowiłam więc zrobić szybki deser. Przepis na te pyszności znalazłam u &lt;/em&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/04/crumble-czyli-kruszonka-z-karmelowym.html"&gt;&lt;em&gt;Liski&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i nawet największe rabarbarowe niejadki oblizywały się ze smakiem. Karmel i obfita kruszonka stanowczo udobruchały ich wybredne podniebienia… Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcwR4a90oI/AAAAAAAACHo/8XgmEfl2Csg/s1600-h/crumble-z-rabarbarem%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="crumble-z-rabarbarem" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="297" alt="crumble-z-rabarbarem" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcwSTgK54I/AAAAAAAACHs/X9mK4RrapdE/crumble-z-rabarbarem_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="395" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis cytuję za Liską:&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcwR4a90oI/AAAAAAAACHw/eFKJySVrDJQ/s1600-h/crumble-z-rabarbarem%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;500 g rabarbaru   &lt;br /&gt;100 g cukru    &lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru waniliowego    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kruszonka:   &lt;br /&gt;100 g mąki    &lt;br /&gt;50 g masła zimnego, pokrojonego na kawałki    &lt;br /&gt;50 g płatków owsianych błyskawicznych (lub mąki owsianej)    &lt;br /&gt;30 g cukru pudru    &lt;br /&gt;szczypta cynamonu i gałki muszkatołowej (opcjonalnie)    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;   &lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do temperatury 200 st C.    &lt;br /&gt;Rabarbar obrać, pokroić na kawałki.    &lt;br /&gt;Na patelni ze stalową rączką, na dużym ogniu rozpuścić cukier, cały czas mieszając. Kiedy zrobi się karmel, wrzucić pokrojony rabarbar, dodać cukier waniliowy i wymieszać. Rabarbar powinien pokryć się karmelem - po ok. 3 minutach należy zdjąć go z ognia.    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kruszonka: wszystkie składniki wymieszać drewniana łyżką w miseczce lub w malakserze. Posypać wierzch rabarbaru. Wstawić z patelnią do piekarnika i piec 20 minut.   &lt;br /&gt;Jeśli nie mamy stalowej patelni: rabarbar przekładamy do żaroodpornego naczynia lub blaszki i wówczas posypujemy kruszonką. Zapiekamy.    &lt;br /&gt;Po upieczeniu odstawiamy na kilka minut (5-10), żeby lekko przestygło i podajemy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Liska proponuje podanie tego crumble z lodami waniliowymi…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8376321726663174624?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8376321726663174624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8376321726663174624' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8376321726663174624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8376321726663174624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/05/crumble-z-rabarbarem.html' title='Crumble z rabarbarem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcwSTgK54I/AAAAAAAACHs/X9mK4RrapdE/s72-c/crumble-z-rabarbarem_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5427717013830160273</id><published>2009-05-10T21:12:00.001+02:00</published><updated>2009-05-10T21:13:48.330+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Sałatka z liści szpinaku</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;To była chyba pierwsza z tegorocznych wiosennych sałatek. Przepis znalazłam gdzieś w sieci dawno temu, więc nie podam autora. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ostatnimi czasy zmieniałam komputer i wpis jest troszkę zaległy… Ale wszystkie składniki ciągle można dostać, tak więc zapraszam do spróbowania!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcnIJDQ6tI/AAAAAAAACHg/YXV4RWkeQKo/s1600-h/saBatka-z-li%5Bci-szpinaku%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="sałatka-z-liści-szpinaku" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="306" alt="sałatka-z-liści-szpinaku" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcnJLhuavI/AAAAAAAACHk/IfKrQ7nTZLE/saBatka-z-li%5Bci-szpinaku_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="406" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;300 g liści szpinaku przebranych i umytych&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;150 g pomidorków koktajlowych (dałam zwykłe)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 gruszki&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;½ szklanki orzechów&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1/3 szklanki oliwy z oliwek&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 łyżki octu balsamicznego&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 ½ łyżki miodu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;sól&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;pieprz&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;8 jajek przepiórczych ugotowanych na twardo (pominęłam)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Miód rozpuścić w occie balsamicznym i wkręcić w niego z pomocą trzepaczki rózgowej, oliwę z oliwek. Pomidorki koktajlowe przekroić na pół, wymieszać ze szpinakiem i sosem balsamicznym. Orzechy posiekać. Gruszkę pokroić na cząstki i obsmażyć bez tłuszczu, na patelni (najlepiej grillowej). Na talerz wyłożyć szpinakową sałatkę, na tym ułożyć cząstki gruszki i całość posypać siekanymi orzechami i połówkami jajek przepiórczych.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5427717013830160273?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5427717013830160273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5427717013830160273' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5427717013830160273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5427717013830160273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/05/saatka-z-lisci-szpinaku.html' title='Sałatka z liści szpinaku'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SgcnJLhuavI/AAAAAAAACHk/IfKrQ7nTZLE/s72-c/saBatka-z-li%5Bci-szpinaku_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5420929993825767630</id><published>2009-04-17T00:20:00.005+02:00</published><updated>2009-04-17T00:24:01.217+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Kartoflak</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.smakimprezy.pl/2009/02/23/kuchnia-wielkanocna/"&gt;&lt;img src="http://www.smakimprezy.pl/images/kuchnia-wielkanocna/kuchnia_wielkanocna.gif" alt="Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009" border="0" width="180" height="271"/&gt;&lt;/a&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Może to niezbyt wdzięczna nazwa dla tego pysznego wypieku… Kartoflak jest jednak tradycyjnym wytrawnym ciastem, pochodzącym od rodziny mojego taty… Odkąd pamiętam, jadłam go u babci, czy cioci, aż w końcu moja mama także wprowadziła zwyczaj pieczenia kartoflaka. Jednak u nas w domu piekło się go tylko kilka razy do roku, na specjalne okazje… Zawsze królował na Boże Narodzenie i Wielkanoc, czasem też zdarzał się w ciągu roku… &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Kartoflaka jemy zamiennie z chlebem, smarując kromkę masłem i zajadając z ulubionymi przysmakami. Gdy jest już kilkudniowy, można go z powodzeniem podsmażyć na patelni i zjeść na ciepło… &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Jest wszechstronny! :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Jest to zarazem mój wkład we wspólne zbieranie przepisów Kuchni Wielkanocnej.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeevNuTXLmI/AAAAAAAACHY/rxqOV8wT8u0/s1600-h/kartoflak3.jpg"&gt;&lt;img title="kartoflak" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="298" alt="kartoflak" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeevOKObnXI/AAAAAAAACHc/-ZIcDEE88Vs/kartoflak_thumb1.jpg?imgmax=800" width="396" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Farsz:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;ok. 50-60 dkg boczku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 kg ziemniaków + 1 ziemniak&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;5 większych cebul&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;szklanka kaszy gryczanej&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1-2 łyżki oliwy&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;sól, pieprz&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Boczek ugotować (aż do rozgotowania). Obrać ziemniaki i ugotować w dobrze osolonej wodzie tak, by nie były całkiem miękkie. Odcedzić i odparować. Od razu ubić.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ugotować kaszę na sypko. Boczek podsmażyć na patelni. Dodać cebulę i obsmażyć na złoto. Dołożyć kaszę oraz boczek z cebulą do ziemniaków. Można dodać trochę oliwy, tak by farsz był zwarty. Doprawić solą i pieprzem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;ok. 85 dkg mąki + 1 łyżka&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 jajko + 1 żółtko + 1 białko&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 szklanka mieszaniny mleka i wody&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1-2 łyżki mleka&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; 5 dkg drożdży świeżych&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1/2 kostki margaryny lub masła&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mąkę przesiać. Dodać 1 jajko i żółtko. Rozrabiać z mieszaniną mleka i wody. Dodać sól. W międzyczasie stopić margarynę i ostudzić.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Drożdże rozdrobnić z cukrem. Wymieszać z mąką i mlekiem do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zarobić ciasto. Do ciasta wygarnąć wyrośnięte drożdże. Zagnieść, po czym klepać ciasto do woli (czyt. ile sił starczy), wklepując powietrze. Gdy zacznie odchodzić od miski, wlać ostudzoną rozpuszczoną margarynę. Wyrabiać aż wchłonie tłuszcz i zacznie odchodzić od miski. Przykryć ściereczką, by ciasto podwoiło objętość. W tym czasie przygotować blaszkę. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyrośnięte ciasto przedzielić na pół. Jedną część rozciągnąć na blaszce i wyłożyć aż na brzegi. Zostawić kilka minut do wyrośnięcia. Farsz lepić w kulki i wykładać na cieście, lekko rozgniatając. Drugą część&amp;#160; ciasta rozciągnąć palcami i wyłożyć na farszu. Ciasto posmarować pozostałym białkiem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec ok. 1 godzinę w temperaturze 150-160 stopni, po 15 minutach podwyższyć temperaturę do 180 stopni (termoobieg z dolną grzałką). Po wyjęciu z pieca dobrze jest obrócić ciasto do góry nogami i obciążyć po to, by się nie rozlatywało.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5420929993825767630?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5420929993825767630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5420929993825767630' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5420929993825767630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5420929993825767630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/04/kartoflak.html' title='Kartoflak'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeevOKObnXI/AAAAAAAACHc/-ZIcDEE88Vs/s72-c/kartoflak_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8515712765226875748</id><published>2009-04-16T23:07:00.001+02:00</published><updated>2009-04-16T23:07:16.072+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ciasto bananowo-orzechowe</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Przepis na to ciasto pochodzi z książki Marka Łebkowskiego, &amp;quot;Ciasta i desery. Sekrety mojej kuchni&amp;quot;. Może niepozornie wygląda, ale połączenie bananów z orzechami i daktylami jest po prostu obłędne. Jest to jedno z naszych ulubionych ciast.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Z uwagi na niechęć męża do orzechów włoskich, czasami daję ich mniej na konto rodzynek, których w przepisie oryginalnym nie ma. Zapewniam, że w niczym nie pomniejsza to walorów ciasta.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeeeAA6L9NI/AAAAAAAACHQ/GjcVrEZPqLA/s1600-h/ciasto_bananowo-orzechowe%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="ciasto_bananowo-orzechowe" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="300" alt="ciasto_bananowo-orzechowe" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeeeA5Aqf4I/AAAAAAAACHU/K9elW21h7hA/ciasto_bananowo-orzechowe_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="398" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przepis na 16-20 porcji    &lt;br /&gt;Czas: 1 godz. 30 min.     &lt;br /&gt;Składniki:     &lt;br /&gt;250 g mąki     &lt;br /&gt;200 g masła     &lt;br /&gt;200 g białego cukru     &lt;br /&gt;100 g brązowego cukru     &lt;br /&gt;500 g bananów     &lt;br /&gt;3 jajka     &lt;br /&gt;100 g łuskanych orzechów włoskich     &lt;br /&gt;50 g daktyli     &lt;br /&gt;1 opakowanie proszku do pieczenia     &lt;br /&gt;szczypta soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Przygotowanie. Daktyle i orzechy siekamy, banany obieramy i rozgniatamy widelcem. Masło ucieramy z białym i brązowym cukrem. Gdy masa maślana zbieleje, dodajemy jajka, mąkę, proszek do pieczenia, sól banany, daktyle i orzechy. Dokładnie mieszamy składniki.    &lt;br /&gt;Wykonanie. Dużą formę keksową lub dwie małe wykładamy papierem do pieczenia. Do formy wlewamy ciasto i pieczemy 50 minut w temperaturze 180°C.     &lt;br /&gt;Podawanie. Ostudzone ciasto wyjmujemy z formy, usuwamy papier, kroimy na plastry grubości 1,5 cm i podajemy do kawy lub herbaty. Ciasto można podawać też z bitą śmietaną. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8515712765226875748?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8515712765226875748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8515712765226875748' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8515712765226875748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8515712765226875748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/04/ciasto-bananowo-orzechowe.html' title='Ciasto bananowo-orzechowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeeeA5Aqf4I/AAAAAAAACHU/K9elW21h7hA/s72-c/ciasto_bananowo-orzechowe_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-9054023415968530916</id><published>2009-04-15T23:34:00.002+02:00</published><updated>2009-04-17T00:27:27.247+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Pascha</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.smakimprezy.pl/2009/02/23/kuchnia-wielkanocna/"&gt;&lt;img src="http://www.smakimprezy.pl/images/kuchnia-wielkanocna/kuchnia_wielkanocna.gif" alt="Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009" border="0" width="180" height="271"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Z racji, że w święta najwięcej czasu przebywaliśmy u rodziców i teściów, to nie robiłam ciast. Pozwoliłam sobie jedynie na zrobienie paschy. Właściwie namówił mnie na to mój mąż. Mając w pamięci to, że moja pierwsza pascha była za słodka, dość długo szukałam odpowiedniego przepisu. Znalazłam wreszcie u &lt;/em&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2007/04/pascha.html"&gt;&lt;em&gt;Liski&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; taki, który okazał się absolutnym sukcesem. Polecam!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSzP9uL6I/AAAAAAAACHI/FlZxh86c0rM/s1600-h/pascha13.jpg"&gt;&lt;img title="pascha1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="296" alt="pascha1" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSzfpP51I/AAAAAAAACHM/UtyMDJlNilk/pascha1_thumb1.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Cytuję:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;     &lt;br /&gt;150 g pokrojonych owoców kandyzowanych     &lt;br /&gt;50 g rodzynek&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Ja dałam 200 g mieszanki rodzynek i suszonej żurawiny.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;sok oraz starta skórka z jednej cytryny    &lt;br /&gt;cukier z prawdziwą wanilią     &lt;br /&gt;700 g twarogu (użyłam tłustego twarogu Hajnówka)     &lt;br /&gt;2 łyżki masła     &lt;br /&gt;150 ml kwaśnej śmietany     &lt;br /&gt;50 g cukru pudru     &lt;br /&gt;50 g płynnego miodu &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1. Do salaterki włożyć owoce kandyzowane i rodzynki, skórkę z cytryny. Dodać sok z cytryny i wanilię. Wymieszać, przykryć i odstawić na 1 h.    &lt;br /&gt;2. Salaterkę lub doniczkę wyłożyć cienkim materiałem - gazą lub tetrą tak, by brzegi materiału wystawały na zewnątrz miseczki.     &lt;br /&gt;3. Ser, masło i śmietanę zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder, miód, owoce kandyzowane. Wymieszać.     &lt;br /&gt;4. Masę przełożyć do salaterki, a brzegi materiału złożyć do środka. Przykryć talerzykiem i położyć na nim cos ciężkiego (położyłam 5-6 talerzy).     &lt;br /&gt;5. Odstawić na noc do lodówki.     &lt;br /&gt;6. Przed podaniem - rozwinąć materiał, paschę przełożyć na talerz i udekorować. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-9054023415968530916?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/9054023415968530916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=9054023415968530916' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9054023415968530916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9054023415968530916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/04/pascha.html' title='Pascha'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSzfpP51I/AAAAAAAACHM/UtyMDJlNilk/s72-c/pascha1_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3195573112650705815</id><published>2009-04-15T23:33:00.001+02:00</published><updated>2009-04-15T23:33:34.472+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Stubai 2009</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Z lekkim opóźnieniem, ale musicie mi wybaczyć.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Było wspaniale, choć połowę wyjazdu tak wiało, że ledwo było widać trasy, a ostatniego dnia wręcz zamknęli wszystkie wyciągi…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Było jednak kilka dni słonecznych, tak więc udało się uchwycić kilka widoków :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSj7knl8I/AAAAAAAACGY/AL5WUdfQUXQ/s1600-h/P1030016%5B10%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030016" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="149" alt="P1030016" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSkgdPuPI/AAAAAAAACGc/W3NcDccJGvI/P1030016_thumb%5B8%5D.jpg?imgmax=800" width="197" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSltZW1LI/AAAAAAAACGg/09p-9BCipUs/s1600-h/P1030021%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030021" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="149" alt="P1030021" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSmO3A7oI/AAAAAAAACGk/bWhHxbeuU6E/P1030021_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="197" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSmtgcILI/AAAAAAAACGo/cn6xhoiwuhM/s1600-h/P1030051%5B8%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030051" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="150" alt="P1030051" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSnMwIcdI/AAAAAAAACGs/JqNBjlb8y_o/P1030051_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="197" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSn8YT5FI/AAAAAAAACGw/QSa3VuS7hnE/s1600-h/P1030033%5B11%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030033" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="150" alt="P1030033" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSoU-Et5I/AAAAAAAACG0/cXecqreBaJM/P1030033_thumb%5B7%5D.jpg?imgmax=800" width="199" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Austrię wspominamy bardzo dobrze .. i pysznie. Na zdjęciach omlet na słodko z dżemem śliwkowym oraz ziemniak zapiekany w “mundurku” z serem raclette (podany z kremowym serkiem ze szczypiorkiem).&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSpdsDmVI/AAAAAAAACG4/PpQI2KlRnK0/s1600-h/P1030048%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030048" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="159" alt="P1030048" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSp9DkEbI/AAAAAAAACG8/OjFGIP33-HQ/P1030048_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="211" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSqyw_-dI/AAAAAAAACHA/hfIw1e_NUag/s1600-h/P1030049%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1030049" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="158" alt="P1030049" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSrdpjplI/AAAAAAAACHE/JmCHbQwxN1g/P1030049_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="209" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3195573112650705815?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3195573112650705815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3195573112650705815' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3195573112650705815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3195573112650705815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/04/stubai-2009.html' title='Stubai 2009'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SeZSkgdPuPI/AAAAAAAACGc/W3NcDccJGvI/s72-c/P1030016_thumb%5B8%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-9045857028532405512</id><published>2009-03-20T19:31:00.001+01:00</published><updated>2009-03-20T19:38:43.335+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Kilka dni przerwy…</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jutro jadę na wyczekany urlop. Tydzień jazdy na nartach po ośnieżonych stokach Austrii na pewno dobrze mi zrobi. :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak więc do zobaczenia za kilka dni…&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A to zdjęcia z zeszłorocznego wyjazdu do Szwajcarii:&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPiktV-HEI/AAAAAAAACFA/WDWcLbxewoU/s1600-h/P1010009%5B11%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1010009" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="161" alt="P1010009" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg5FO4J5I/AAAAAAAACFE/NcQ6ZVHnwaQ/P1010009_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800" width="213" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg5xcqNpI/AAAAAAAACFM/bADOrO7f4bo/s1600-h/P1010043%5B14%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1010043" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="162" alt="P1010043" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg67e2mDI/AAAAAAAACFU/tY2Mzu9h8VU/P1010043_thumb%5B12%5D.jpg?imgmax=800" width="213" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg7_qApHI/AAAAAAAACFc/X1cAiCxRr0w/s1600-h/P1010021%5B9%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1010021" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="162" alt="P1010021" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg8qWpGjI/AAAAAAAACFg/DvCgoSUsCNg/P1010021_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="214" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg9vP7OWI/AAAAAAAACFs/GAseULUZ02M/s1600-h/P1010034%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img title="P1010034" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-left: 0px; margin-right: auto; border-bottom: 0px" height="162" alt="P1010034" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg-KBi51I/AAAAAAAACFw/NmsdR4ihuI8/P1010034_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="215" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-9045857028532405512?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/9045857028532405512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=9045857028532405512' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9045857028532405512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9045857028532405512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/kilka-dni-przerwy.html' title='Kilka dni przerwy…'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPg5FO4J5I/AAAAAAAACFE/NcQ6ZVHnwaQ/s72-c/P1010009_thumb%5B9%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4728649431564536008</id><published>2009-03-20T18:32:00.001+01:00</published><updated>2009-03-20T18:33:41.999+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Fusili w sosie mocno grzybowym</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Aromatyczne danie dla tych, co się spieszą. Cudowny zapach grzybów roznosi się po kuchni. A smak? Nic, tylko zajadać.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPTJ6-EwxI/AAAAAAAACEA/rbvIzAGrtkI/s1600-h/makaronzgrzybami3.jpg"&gt;&lt;img title="makaron-z-grzybami" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="313" alt="makaron-z-grzybami" src="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPTLBYErxI/AAAAAAAACEE/Jww4O_vEjYQ/makaronzgrzybami_thumb1.jpg?imgmax=800" width="416" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;500 g makaronu, np. fusili (świderki)&amp;#160; &lt;br /&gt;3-4 garście suszonych grzybów&amp;#160; &lt;br /&gt;500 ml śmietany 36% czyli tortowej&amp;#160; &lt;br /&gt;1 kostka rosołowa&amp;#160; &lt;br /&gt; łyżka lub dwie pociętego koperku&amp;#160; &lt;br /&gt; 1 łyżka masła&amp;#160; &lt;br /&gt; 1 spora cebula     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W dużym garnku gotuję makaron, odlewam i przelewam zimną wodą. Grzyby zalewam taką ilością wrzątku, aby tylko je przykryć. Na dużej patelni z łyżką masła podsmażam pokrojoną drobno cebulkę. Następnie dokładam odsączone grzyby (część wody zostawiam) i smażę na dużym ogniu bez przykrycia, aby cała woda odparowała. W małym garnuszku gotuję śmietanę z częścią wody z moczenia grzybów – dla podkreślenia smaku – dodaję kostkę rosołową i gotuję, aby sos trochę odparował.&amp;#160; &lt;br /&gt; Wlewam sos na patelnię z grzybami, posypuję obficie koperkiem i mieszam całość z makaronem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4728649431564536008?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4728649431564536008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4728649431564536008' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4728649431564536008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4728649431564536008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/fusili-w-sosie-mocno-grzybowym.html' title='Fusili w sosie mocno grzybowym'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScPTLBYErxI/AAAAAAAACEE/Jww4O_vEjYQ/s72-c/makaronzgrzybami_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6511005820119147808</id><published>2009-03-19T23:06:00.001+01:00</published><updated>2009-03-19T23:06:00.895+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb mleczny na zakwasie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;No i stało się. Wyhodowałam zakwas. Na pierwszy ogień poszła mąka żytnia. Postępowałam ściśle według wskazówek &lt;/em&gt;&lt;a href="http://chleb-i-inne-przepisy.blogspot.com/2008/12/92-zakwas.html"&gt;&lt;em&gt;Izabeli&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Chlebek wyszedł cudowny, wilgotny i lekko kwaskowy. Dokładnie taki jak lubię. Rósł wprawdzie 2 razy dłużej (trochę musiałam wydłużyć czas, a trochę zaspałam), ale opłaciło się. Przepis znalazłam na blogu &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-mleczny-na-zakwasie.html"&gt;&lt;em&gt;Doroty&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i polecam gorąco wszystkim. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScLBSBRJa0I/AAAAAAAACDw/PqRl9I6IOmc/s1600-h/chleb-mleczny-na-zakwasie01%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="chleb-mleczny-na-zakwasie01" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="306" alt="chleb-mleczny-na-zakwasie01" src="http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScLBhJj0PKI/AAAAAAAACD0/7VUEimsTiMM/chleb-mleczny-na-zakwasie01_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="406" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podaję za Dorotą:&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Składniki: &lt;/u&gt;    &lt;br /&gt;1 szklanka zakwasu żytniego lub pszennego     &lt;br /&gt;2/3 szklanki mleka     &lt;br /&gt;1/4 szklanki wody źródlanej     &lt;br /&gt;2 łyżki roztopionego masła     &lt;br /&gt;1 łyżka cukru     &lt;br /&gt;1 łyżka soli     &lt;br /&gt;3 i 1/4 szklanki mąki pszennej &lt;em&gt;(niestety zwykła pszenna była na wyczerpaniu, więc użyłam około szklankę pszennej, dwie szklanki orkiszowej typ 720 i 1/4 szklanki żytniej)     &lt;br /&gt;&lt;/em&gt;1 łyżeczka drożdży &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na wierzch:    &lt;br /&gt;1 jajko     &lt;br /&gt;2 łyżki słodkiej śmietanki     &lt;br /&gt;nasiona do posypania &lt;em&gt;(u mnie sezam)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zakwas doprowadzić do temperatury pokojowej, wymieszać z ciepłym mlekiem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Metoda manualna:&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Drożdże rozpuścić w 1/4 szklanki ciepłej wody, dodać cukier i 2-3 łyżki mąki. Resztę mąki wymieszać z solą, miksturą drożdżową i zakwasem. Wyrabiać, pod koniec dodając roztopione masło. Zostawić w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Metoda maszynowa:&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wlać do maszyny wszystkie płyny, razem z zakwasem. Następnie składniki sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program 'dough' do wyrabiania ciasta. Zostawić w maszynie do końca programu, do wyrośnięcia. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Następnie: &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyjąć ciasto i lekko wyrobić. Na posypanej mąką powierzchni uformować 2 okrągłe bochenki (ja upiekłam jeden duży bochenek w dużej formie keksowej). Zostawić je na 1 godzinę, przykryte, do podwojenia objętości (u mnie były to dwie godziny). Przed samym pieczeniem posmarować bochenki jajkiem roztrzepanym z odrobiną słodkiej śmietanki, posypać nasionami. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec 10 minut w temperaturze 240ºC, potem zmniejszyć do 190º i piec jeszcze 20 minut (jeden duży bochenek piekę dłużej o 5 minut niż 2 małe). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Studzić na kratce. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScLBisPAWII/AAAAAAAACD4/8n_Po0sl5M8/s1600-h/chleb-mleczny-na-zakwasie02%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="chleb-mleczny-na-zakwasie02" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="311" alt="chleb-mleczny-na-zakwasie02" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScLBx4kY84I/AAAAAAAACD8/pWL8GKdqzcc/chleb-mleczny-na-zakwasie02_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="414" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6511005820119147808?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6511005820119147808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6511005820119147808' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6511005820119147808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6511005820119147808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/chleb-mleczny-na-zakwasie.html' title='Chleb mleczny na zakwasie'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/ScLBhJj0PKI/AAAAAAAACD0/7VUEimsTiMM/s72-c/chleb-mleczny-na-zakwasie01_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8675154759884892375</id><published>2009-03-08T14:12:00.001+01:00</published><updated>2009-03-08T14:12:33.322+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Karkówka w sosie z pomarańczy i czosnku</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Warto było wytrwale szukać pomysłu na obiad. Karkówka w tym sosie, zaproponowanym przez &lt;a href="http://www.marthastewart.com/recipe/grocerybag_E0308WELA_T?autonomy_kw=pork&amp;amp;rsc=header_45"&gt;Marthę Stewart&lt;/a&gt;, jest po prostu cudowna. Aromat pomarańczy rozchodzi się po całej kuchni. Przywodzi na myśl sielskie chwile w ogródku przy grillu…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SbPEM38fgmI/AAAAAAAACDo/u1EsvYI7tkQ/s1600-h/kark%C3%B3wka-w-sosie-pomaraDczowym%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img title="karkówka-w-sosie-pomarańczowym" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="295" alt="karkówka-w-sosie-pomarańczowym" src="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SbPEP5GffeI/AAAAAAAACDs/GZ-E_NNHLjQ/kark%C3%B3wka-w-sosie-pomaraDczowym_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="392" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 łyżki oleju lub oliwy z oliwek&amp;#160; &lt;br /&gt;4 kotlety z karczku    &lt;br /&gt;sól morska i mielony pieprz     &lt;br /&gt;1/4 filiżanki soku pomarańczowego     &lt;br /&gt;2 łyżki musztardy Dijon     &lt;br /&gt;1 łyżka miodu     &lt;br /&gt;1 ząbek czosnku     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na dużej patelni, rozgrzać 1 łyżkę oleju. Lekko kotlety, a następnie natrzeć&amp;#160; je solą i pieprzem. Na patelni obsmażyć z obu stron kotlety, a gdy lekko się przypieką poddusić jeszcze kilka minut pod przykryciem.    &lt;br /&gt;W międzyczasie wymieszać razem sok pomarańczowy, musztardę, miód, czosnek i 2 łyżki oleju. Tak przygotowanym sosem polać mięso i chwilę jeszcze trzymać na ogniu, aż sos zacznie trochę gęstnieć.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mięso polane sosem podawać z mieszanką warzyw lub liśćmi szpinaku.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8675154759884892375?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8675154759884892375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8675154759884892375' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8675154759884892375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8675154759884892375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/karkowka-w-sosie-z-pomaranczy-i-czosnku.html' title='Karkówka w sosie z pomarańczy i czosnku'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SbPEP5GffeI/AAAAAAAACDs/GZ-E_NNHLjQ/s72-c/kark%C3%B3wka-w-sosie-pomaraDczowym_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2502491737793467885</id><published>2009-03-06T12:17:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:47:50.658+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><title type='text'>Prosty deser jogurtowy z malinami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Miałam wczoraj straszną ochotę na coś słodkiego. Ale nie na zwykłą czekoladę czy ciastka kupione w sklepie. Chciałam jakiegoś deseru (najlepiej w ogóle musu czekoladowego:) ), ale nie mogłam wyjść na zbyt długo z łóżka (jestem chora), bo zaraz by mnie tam z powrotem zagoniono :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tak powstał ten szybki i prosty deser jogurtowy. Po prostu banał, ale zaspokoił tymczasowo moje kubki smakowe. Mus czekoladowy poczeka zaś na dogodniejszą chwilę…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Xg_CHBCtCGI/TVu5V0BEKHI/AAAAAAAAGT0/_nSfR_kyLMo/s1600/deser-jogurtowy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xg_CHBCtCGI/TVu5V0BEKHI/AAAAAAAAGT0/_nSfR_kyLMo/s400/deser-jogurtowy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574252748192622706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3-4 łyżki jogurtu naturalnego&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2-3 garście płatków śniadaniowych (u mnie Nestlé Fitness z owocami)&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3-4 łyżeczki malin w syropie (oczywiście mogą być inne owoce)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka miodu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Do szklanki nakładamy jogurt. Posypujemy połową pokruszonych płatków. Nakładamy maliny i polewamy trochę syropem. Posypujemy resztą pokruszonych płatków. Polewamy miodem. Voilà!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2502491737793467885?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2502491737793467885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2502491737793467885' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2502491737793467885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2502491737793467885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/prosty-deser-jogurtowy-z-malinami.html' title='Prosty deser jogurtowy z malinami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Xg_CHBCtCGI/TVu5V0BEKHI/AAAAAAAAGT0/_nSfR_kyLMo/s72-c/deser-jogurtowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6511128176010558069</id><published>2009-03-06T11:58:00.007+01:00</published><updated>2011-02-16T13:17:55.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Pszenno-orkiszowy chlebek jabłkowo-cynamonowy</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Fpwmk9z16HU/TVu8rFMuL2I/AAAAAAAAGUs/fFSdnlDI93g/s1600/weekendowa_piekarnia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;imgmax=800" width="147" align="left" src="http://4.bp.blogspot.com/-Fpwmk9z16HU/TVu8rFMuL2I/AAAAAAAAGUs/fFSdnlDI93g/s400/weekendowa_piekarnia.jpg" border="5" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574256412117053282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Oj, teraz nawet mój mąż się chlebem zajada i tylko mówi: “Wiesz, bo tego chleba to na jutro już nie starczy. Musisz upiec nowy!” No to piekę… :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Włączyłam się zatem w &lt;strong&gt;Weekendową Piekarnię #22&lt;/strong&gt;, organizowaną tym razem przez &lt;/em&gt;&lt;a href="http://pokrojonedoprawione.blogspot.com/2009/03/weekendowa-piekarnia-22-zaproszenie.html"&gt;&lt;em&gt;KasięC&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Kasia do wspólnego pieczenia zaproponowała dwa chlebki: &lt;strong&gt;Rustykalny chleb z pieczonym czosnkiem&lt;/strong&gt; oraz – pieczony przeze mnie - &lt;strong&gt;Warkocz pszenny jabłkowo-cynamonowy&lt;/strong&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ja chlebek ten robiłam z połowy porcji, a i tak wyszedł dość duży. Użyłam też różnych rodzajów mąki – z braku pszennej chlebowej (na połowę porcji dałam 1 szkl. mąki orkiszowej typ 700, 1,75 szkl. mąki zwykłej białej typ 500 oraz 0,25 szkl. mąki pszennej razowej typ 1850).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyznam też, że jestem chora i wyrabiałam chleb w maszynie, aby nie stać za długo w kuchni. Na samym końcu podaję więc wersję dla “maszynistów”…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-nU90fVIfjLA/TVvAMmBmpuI/AAAAAAAAGVE/G7MaAwP-1uo/s1600/warkocz-jab-cyn02.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nU90fVIfjLA/TVvAMmBmpuI/AAAAAAAAGVE/G7MaAwP-1uo/s400/warkocz-jab-cyn02.jpg" border="5" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574260286399358690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;#160; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Podaję przepis za KasiąC:&lt;/em&gt;    &lt;br /&gt;na 2 foremki 31x13 cm &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka suszonych drożdży   &lt;br /&gt;2 łyżki jasnego cukru brązowego    &lt;br /&gt;1 szklanka ciepłej wody (40-45°C)    &lt;br /&gt;1 szklanka ciepłego mleka    &lt;br /&gt;6-6,5 szklanka mąki chlebowej typ 720 &lt;em&gt;(u mnie: 1 szkl. mąki orkiszowej typ 700, 1,75 szkl. mąki zwykłej białej typ 500 oraz 0,25 szkl. mąki pszennej razowej typ 1850)     &lt;br /&gt;&lt;/em&gt;2 średnie jabłka obrane i pokrojone w kostkę (np. szara reneta)    &lt;br /&gt;0,5 szkl. suszonych owoców ( np. żurawinę lub rodzynki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;- dałam żurawinę&lt;/span&gt;)    &lt;br /&gt;0,5 szkl. posiekanych orzechów włoskich &lt;em&gt;(dałam posiekane migdały, pestki dyni oraz słonecznika)&lt;/em&gt;    &lt;br /&gt;2 łyżki oleju z orzechów włoskich    &lt;br /&gt;2 duże jajka w temp. pokojowej    &lt;br /&gt;2 łyżeczki mielonego cynamonu    &lt;br /&gt;0,5 łyżeczki słodu piekarskiego &lt;em&gt;(mąka słodowa, można dać też melasy, albo pominąć w ogóle - ja ja)      &lt;br /&gt;&lt;/em&gt;0,5 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego &lt;em&gt;(pominęłam)&lt;/em&gt;    &lt;br /&gt;1 łyżka soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Metoda ręczna:&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1. W dużej misce używając mątewki lub miksera wymieszać drożdże, cukier, ciepłą wodę i ciepłe mleko i 2 szkl. mąki. Mieszać, aż masa będzie gładka około 1 min. Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia w pokojowej temperaturze na 1 godz.   &lt;br /&gt;2. Dodać jabłka, suszone owoce, orzechy, olej, jajka, cynamon, słód, ziele angielskie, sól i 1 szkl. mąki. Miksować, aż powstanie kremowa masa, około 2 min. Dodać pozostałą mąkę, po pół szkl. za jednym razem, aż ciasto utworzy kulę i będzie odstawało od brzegów miski. Całość można również zagniatać ręką pomagając sobie drewnianą łyżką jak trzeba.    &lt;br /&gt;3. Przełożyć ciasto na lekko omączony blat i wyrabiać ręcznie aż będzie gładkie i sprężyste - około 5 min. Jak trzeba, to lekko podsypywać mąką blat w czasie wyrabiania ( 1 łyżka mąki za jednym razem). Wgnieść wszystkie owoce i orzechy, które wypadły w czasie zagniatania.    &lt;br /&gt;4. Przełożyć ciasto do dużej miski wysmarowanej olejem. Obrócić je tak, aby całe pokryło się olejem. Miskę zakryć folią spożywczą i zostawić w temp. pokojowej aż podwoi objętość - 1,5 - 2 godz.    &lt;br /&gt;5. Delikatnie odgazować ciasto. Przełożyć je na lekko omączony blat. Wysmarować dwie foremki 23x13 cm. Ciasto podzielić na dwie równe części i albo zapleść dwa warkocze, albo uformować dwa bochenki. Zostawić do wyrośnięcia w temp. pokojowej aż wierzchołki będą wystawały około 2,5 cm ponad krawędzie foremek (około 45 min)    &lt;br /&gt;6. Piec 45-50 min w temp. 175°C.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Metoda maszynowa:&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wrzuciłam wszystkie składniki, po kolei: płyny i jajko, mąkę, owoce i pestki, przyprawy, a na końcu drożdże. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nastawiłam program “dough”. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po zakończeniu wyrabiania, postępowałam zgodnie z pkt 5 i 6. Wyszło pysznie!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-7O11qk4Y9dI/TVvAZuoF-EI/AAAAAAAAGVM/kc7Vu_Z1gdg/s1600/warkocz-jab-cyn01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-7O11qk4Y9dI/TVvAZuoF-EI/AAAAAAAAGVM/kc7Vu_Z1gdg/s400/warkocz-jab-cyn01.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574260512046577730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6511128176010558069?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6511128176010558069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6511128176010558069' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6511128176010558069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6511128176010558069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/pszenno-orkiszowy-chlebek-jabkowo.html' title='Pszenno-orkiszowy chlebek jabłkowo-cynamonowy'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Fpwmk9z16HU/TVu8rFMuL2I/AAAAAAAAGUs/fFSdnlDI93g/s72-c/weekendowa_piekarnia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1174498182838869715</id><published>2009-03-01T16:01:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T13:00:18.771+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Filet z kurczaka w sosie serowym ze szpinakiem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;W czasie poszukiwań czegoś dobrego na obiad, wpadł mi w oko przepis &lt;/em&gt;&lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Filet-z-kurczaka-w-sosie-serowo-orzechowym.html"&gt;&lt;em&gt;Casi&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; na pyszne danie z filetami z kurczaka w roli głównej. Nie miałam wszystkich składników, więc moja wersja nieco się różni. Jednak po obiedzie oblizywaliśmy się ze smakiem…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-J3AgrWKHvHQ/TVu8Pb9CZpI/AAAAAAAAGUk/cT-jEfuJCSo/s1600/kurczak-serowy-ze-szpinakiem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-J3AgrWKHvHQ/TVu8Pb9CZpI/AAAAAAAAGUk/cT-jEfuJCSo/s400/kurczak-serowy-ze-szpinakiem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574255937188947602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki: &lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 filety z kurczaka,   &lt;br /&gt;ok. 2 łyżki octu z białych winogron    &lt;br /&gt;ok. 100-150 g sera żółtego,    &lt;br /&gt;ok. 50 ml śmietanki kremówki,    &lt;br /&gt;ząbek czosnku,    &lt;br /&gt;1 łyżka masła,    &lt;br /&gt;sól i pieprz. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wykonanie: &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Filety myjemy, osuszamy i kroimy na pół. Każdą część przyprawiamy solą i pieprzem. Układamy na rozgrzanej patelni i obsmażamy krótko na dużym ogniu z obu stron. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W międzyczasie na niedużej patelni lub w rondelku (pokrytym teflonem) rozpuszczamy łyżkę masła. Dorzucamy starty ser żółty. Kiedy ser zacznie się roztapiać, dodajemy śmietankę. Na koniec do sosu wyciskamy ząbek czosnku i delikatnie wlewamy ocet winny. Mieszamy i podgrzewamy do chwili, kiedy powstanie gęsty, płynny sos. Doprawiamy pieprzem do smaku. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gotowe filety układamy na talerzach i polewamy sosem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ja podałam ze szpinakiem, wg przepisu (podaję na oko):&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 opakowanie szpinaku mrożonego,   &lt;br /&gt;3 duże ząbki czosnku,    &lt;br /&gt;30 gram masła,    &lt;br /&gt;5 łyżeczek śmietany (dałam 30%, ale można też 18%),    &lt;br /&gt;sól, pieprz, vegeta, sok z ok. 1/2 cytryny&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zamrożony szpinak wkładamy do garnka na małym ogniu i powoli rozmrażamy. Gotujemy, aby odparować wodę. W tym czasie drobno pokroić czosnek i dodać do szpinaku. Gdy woda odparuje dodać masła, posolić, popieprzyć, dać vegety, soku z ok.1/2 cytryny. Wlać śmietankę i poddusić. Można dodać też startego sera żółtego (ja nie dałam). Ważne, by nie dusić za długo, bo szpinak straci piękny zielony kolor.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1174498182838869715?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1174498182838869715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1174498182838869715' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1174498182838869715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1174498182838869715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/03/filet-z-kurczaka-w-sosie-serowym-ze.html' title='Filet z kurczaka w sosie serowym ze szpinakiem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-J3AgrWKHvHQ/TVu8Pb9CZpI/AAAAAAAAGUk/cT-jEfuJCSo/s72-c/kurczak-serowy-ze-szpinakiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-190613967179300658</id><published>2009-02-28T21:51:00.001+01:00</published><updated>2009-02-28T21:51:02.723+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb z suszonymi śliwkami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Tym razem dwie kombinacje z dodatkiem śliwek suszonych. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Pierwsza wyszła nieco ciężka, tak więc proponuję ew. dodać troszkę więcej płynów. Druga zaś wyszła cudownie miękka i puszysta – w związku z tym nie dane mi było zrobić zdjęcia. Chlebek rozszedł się, sama nie wiem kiedy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/SamjsqhSzGI/AAAAAAAACBs/bifkiCcv3zY/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="chleb-ze-śliwką" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="296" alt="chleb-ze-śliwką" src="http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Samjtr9t-AI/AAAAAAAACBw/jLwm9N6GhB0/Image.jpg?imgmax=800" width="394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Wariant 1:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 szklanki wody&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2,5 szklanki mąki pszennej zwyklej typ 550&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 szklanki mąki pszennej chlebowej typ 750&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1/2 szklanka mąki żytniej &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka cukru&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka soli&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 łyżeczki suszonych drożdży&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; garść pestek dyni&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;garść suszonych śliwek (drobno pokrojonych)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyrobiłam ciasto w maszynie w programie “dough”, a następnie uformowałam bochenek, nacięłam na nim krzyżyk i piekłam na nasmarowanej tłuszczem blasze ok. 40 minut w temperaturze 200°C z wstawionym do piekarnika obok chlebka garnuszkiem z wodą. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;Wariant 2:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1,5 szklanki ciepłego płynu (mleko z wodą w różnych proporcjach - im więcej mleka, tym delikatniejszy, słodszy chleb) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;ok. 3-4 łyżki oleju lub oliwy&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2,5-3 szklanek mąki (w tym 1/4 szklanki mąki pszennej chlebowej i w tym 1/4 szklanki mąki żytniej) – dać 2,5 i dodać w razie potrzeby, gdyby ciasto było zbyt kleiste&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;0,5 opakowania drożdży instant)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;płaska łyżeczka soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;płaska łyżeczka cukru &lt;/p&gt;  &lt;p&gt; garść pestek dyni&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;garść suszonych śliwek (drobno pokrojonych)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyrabiałam ciasto w maszynie na programie “dough”. Ciasto ma się lepić trochę do rąk. Wyłożyłam do foremki i piekłam ok. 40 minut w temperaturze 200°C z wstawionym do piekarnika obok chlebka garnuszkiem z wodą. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-190613967179300658?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/190613967179300658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=190613967179300658' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/190613967179300658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/190613967179300658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/chleb-z-suszonymi-sliwkami.html' title='Chleb z suszonymi śliwkami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_oH08aM2vkM8/Samjtr9t-AI/AAAAAAAACBw/jLwm9N6GhB0/s72-c/Image.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4982953735555024676</id><published>2009-02-28T21:19:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:59:15.711+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kurczak pod serowo - musztardową kołderką</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;To danie, które się robi samo, podczas gdy Ty możesz robić coś innego. Wyszło absolutnie fantastycznie. Przepis zapożyczony od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/02/Kurczak-lub-ryba-zapiekane-pod-serowo-musztardowa.html"&gt;&lt;em&gt;Atiny&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SDU2Mwikvtk/TVu8BSsXjKI/AAAAAAAAGUc/LdYUlhBd5K4/s1600/kurczak-serowo-musztardowy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SDU2Mwikvtk/TVu8BSsXjKI/AAAAAAAAGUc/LdYUlhBd5K4/s400/kurczak-serowo-musztardowy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574255694184942754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 piersi z kurczaka    &lt;br /&gt;3-4 łyżki majonezu&amp;#160; &lt;br /&gt;4-5 łyżek musztardy Dijon (dałam sarepską i to był strzał w 10)    &lt;br /&gt;garść startego żółtego sera     &lt;br /&gt;przyprawy (np. papryka ostra, papryka słodka, czosnek granulowany, sól, pieprz ziołowy) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kurczaka lekko rozbić, przekroić filety na połówki i zamarynować w pikantnych przyprawach (np. papryka ostra, papryka słodka, czosnek granulowany, sól, pieprz ziołowy). &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ułożyć na blasze wyłożonej folią do pieczenia. Majonez, musztardę, ser - wymieszać i nałożyć grubą warstwę na filety. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec w temperaturze 200°C, aż nabiorą złotobrązowego koloru. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego:-)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4982953735555024676?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4982953735555024676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4982953735555024676' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4982953735555024676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4982953735555024676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/kurczak-pod-serowo-musztardowa-koderka.html' title='Kurczak pod serowo - musztardową kołderką'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SDU2Mwikvtk/TVu8BSsXjKI/AAAAAAAAGUc/LdYUlhBd5K4/s72-c/kurczak-serowo-musztardowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8640714994887141551</id><published>2009-02-28T20:52:00.001+01:00</published><updated>2009-02-28T20:52:57.967+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Tort orzechowy z lekką masą kawową</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;To był tort na urodziny mojego męża oraz naszego przyjaciela. Wyszedł lekki i delikatny. Robiłam go czerpiąc z dwóch przepisów od &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/12/Tort-orzechowo-kawowy.html"&gt;Doroty&lt;/a&gt; (krem) i od &lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2009/01/orzechykawa-czeresnie-tort.html"&gt;Trufli&lt;/a&gt; (ciasto). Niestety kupiłam za mało mascarpone i w związku z tym ratowałam się większą ilością śmietanki. Z tego, co usłyszałam, to raczej smakował :) Zdjęć nie ma, bo w knajpce, w której świętowaliśmy było za ciemno, ale i tak polecam!&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ciasto :&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;8 jajek    &lt;br /&gt;25dkg zmielonych orzechów włoskich (najlepiej z dobrego źródła i zmielonych własnoręcznie)     &lt;br /&gt;20dkg fruktozy (dałam cukier)     &lt;br /&gt;3 kopiaste łyżki bulki tartej     &lt;br /&gt;sok z 1 sporej cytryny     &lt;br /&gt;1 szczypta imbiru     &lt;br /&gt;1 szczypta soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Piec rozgrzać do 180st.C.    &lt;br /&gt;Białka ubić ze szczypta soli na sztywna piane i odstawić.     &lt;br /&gt;Żółtka utrzeć z fruktoza na białą masę.     &lt;br /&gt;Dodać szczyptę imbiru, po chwili szczyptę soli.     &lt;br /&gt;Wciąż ucierając, dodać sok z cytryny i tarta bułkę.     &lt;br /&gt;Dodać mielone orzechy i dokładnie wymieszać łyżką.     &lt;br /&gt;Dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać łyżką lub silikonową szpatułką.     &lt;br /&gt;Masę przelać do 24-26 cm tortownicy nasmarowanej masłem i wysypanej tarta bulka.     &lt;br /&gt;Piec 40-45 min. Po upieczeniu odczekać parę minut i koniecznie wyjąć z formy, studząc na kratce.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Krem do przełożenia:&lt;/strong&gt;     &lt;br /&gt;50 dag serka mascarpone     &lt;br /&gt;20 dag śmietanki kremówki     &lt;br /&gt;5 - 6 łyżek mleka     &lt;br /&gt;1 łyżka soku cytrynowego     &lt;br /&gt;3 opakowania cukru waniliowego (48 g)     &lt;br /&gt;2 łyżki startej czekolady &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kremówkę ubić&amp;#160; na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier waniliowy, ubijać. Mascarpone utrzeć z mlekiem i sokiem cytrynowym (mikserem), dodać ubitą kremówkę i startą czekoladę. Wymieszać.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostygnięte ciasto przekroić na 2-3 krążki, każdy nasączyć bardzo mocna i słodką herbata z alkoholem.    &lt;br /&gt;Krążki smarować kremem i przekładać czereśniami z puszki (w zalewie naturalnej)/wiśniami z konfitury, lub z kompotu (owoce maja być kwaskowe).     &lt;br /&gt;Wierzch oraz boki tortu posmarować kremem i dekorować dowolnie - siekanymi orzechami, startą czekoladą lub wiśniami.     &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8640714994887141551?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8640714994887141551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8640714994887141551' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8640714994887141551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8640714994887141551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/tort-orzechowy-z-lekka-masa-kawowa.html' title='Tort orzechowy z lekką masą kawową'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5565250743563252393</id><published>2009-02-20T21:51:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:58:07.778+01:00</updated><title type='text'>Mięciutki chleb z cebulką i makiem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=2492"&gt;&lt;em&gt;Przepis&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; na ten chlebek znalazłam na cincin.cc, a jego autorką jest Liska.&amp;#160; Zapewniam, że aromat i smak cebulki w chlebie jest wspaniały.&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5slcG_pWEiQ/TVu7xDK_71I/AAAAAAAAGUU/v99Q0uFJV8U/s1600/chleb-z-cebulka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5slcG_pWEiQ/TVu7xDK_71I/AAAAAAAAGUU/v99Q0uFJV8U/s400/chleb-z-cebulka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574255415140544338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;250 ml wody&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;2 łyżki oliwy &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;400 g mąki białej &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;duża cebula zeszklona na oliwie &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;łyżeczka maku (dałam słonecznik)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżka cukru &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1,5łyżeczki soli &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;8 g drożdży    &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wszystkie składniki wrzucić &lt;u&gt;po kolei&lt;/u&gt; do maszyny. Ja dałam na tryb szybki. Po wystudzeniu, można jeść :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5565250743563252393?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5565250743563252393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5565250743563252393' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5565250743563252393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5565250743563252393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/mieciutki-chleb-z-cebulka-i-makiem.html' title='Mięciutki chleb z cebulką i makiem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5slcG_pWEiQ/TVu7xDK_71I/AAAAAAAAGUU/v99Q0uFJV8U/s72-c/chleb-z-cebulka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2421496651063993370</id><published>2009-02-18T21:30:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:45:50.752+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><title type='text'>Smażone banany</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Wspaniały deser z mojej ulubionej książki (“Ciasta i desery. Sekrety mojej kuchni” Marka Łebkowskiego). Bardzo prosty, więc nikt nie powinien mieć z nim trudności. Zadowala wszystkie podniebienia.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-NwxNfQCP7q0/TVu4tBSltAI/AAAAAAAAGTs/V3vJvS-O1Rk/s1600/smazone-banany.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-NwxNfQCP7q0/TVu4tBSltAI/AAAAAAAAGTs/V3vJvS-O1Rk/s400/smazone-banany.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574252047381148674" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Czas 15 minut&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 banany&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 łyżki masła&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 łyżki białego cukru&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;sok z 1 pomarańczy&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;szczypta cynamonu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;80 ml brandy (pominęłam)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Banany obrać i przekroić wdłuż na połówki. Na patelni podgrzać cukier, aż się zezłoci. Wlać sok z pomarańczy i cytryny - w tym momencie cukier ściął mi się do gęstego karmelu, ale po kilku minutach się rozpuścił z powrotem. Wtedy dodać masło oraz cynamon i podgrzewać, aż sos zgęstnieje. Do sosu włożyć banany i smażyć je z każdej strony po 3 minuty.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podać na talerz polane sosem. Wylać brandy na porcje bananów i podpalić. Ja spróbuję następnym razem. :)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2421496651063993370?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2421496651063993370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2421496651063993370' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2421496651063993370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2421496651063993370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/smazone-banany.html' title='Smażone banany'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-NwxNfQCP7q0/TVu4tBSltAI/AAAAAAAAGTs/V3vJvS-O1Rk/s72-c/smazone-banany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1328386463015343860</id><published>2009-02-18T21:15:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:57:12.322+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb biały z sezamem i ziołami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Nie wiem, czy już mówiłam, ale na urodziny dostałam maszynę do chleba. Testuję więc. Oto prosty chlebek zrobiony metodą maszynową. U mnie w trybie “szybkim” na 900g.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-pB143KaJO-k/TVu7f8K0HmI/AAAAAAAAGUM/nX9YtKxZ-5w/s1600/bialy-chleb-na-szybko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-pB143KaJO-k/TVu7f8K0HmI/AAAAAAAAGUM/nX9YtKxZ-5w/s400/bialy-chleb-na-szybko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574255121202945634" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;320 ml letniej wody&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;500 g białej mąki&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;5 łyżeczek mleka w proszku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka soli&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 łyżeczki cukru&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;25 g masła&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 łyżeczki suszonych drożdży&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;garść sezamu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;łyżka tymianku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Składniki &lt;u&gt;po kolei&lt;/u&gt; wrzucić do maszyny. Nastawić program. Wyjąć jak się skończy robić. Ja jeszcze dopiekałam prawie godzinę, bo wg mnie nie było jeszcze gotowe, jak się skończył mój “szybki” program.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1328386463015343860?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1328386463015343860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1328386463015343860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1328386463015343860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1328386463015343860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/chleb-biay-z-sezamem-i-zioami.html' title='Chleb biały z sezamem i ziołami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pB143KaJO-k/TVu7f8K0HmI/AAAAAAAAGUM/nX9YtKxZ-5w/s72-c/bialy-chleb-na-szybko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-986444213610493496</id><published>2009-02-18T21:01:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:56:02.537+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wołowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Ragu z warzywami i czerwonym winem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;To danie można określić jako 3xP, czyli Po Prostu Pychota. Poza tym – przynajmniej w tej wersji z gotowym mięsem – jest naprawdę szybkie. Zaś wino dodaje potrawie bardzo ciekawego smaku.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-UT9tUvNZakg/TVu7RmJCCVI/AAAAAAAAGUE/oeDC6cjfDTs/s1600/ragu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-UT9tUvNZakg/TVu7RmJCCVI/AAAAAAAAGUE/oeDC6cjfDTs/s400/ragu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574254874771720530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- mięso mielone wieprzowo-wołowe, podsmażone z cebulą (nie wiem ile dokładnie, miałam już przygotowane, zamrożone w 500ml słoiku)   &lt;br /&gt;- garść mrożonej włoszczyzny    &lt;br /&gt;- 2 laski selera naciowego    &lt;br /&gt;- 75 ml dobrego czerwonego wina    &lt;br /&gt;- puszka pomidorów pelati    &lt;br /&gt;- oliwa z oliwek    &lt;br /&gt;- sol i pieprz    &lt;br /&gt;- czosnek granulowany, słodka papryka, … &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&amp;#160;&amp;#160;&amp;#160; Na oliwie podsmażyć włoszczyznę i seler.&amp;#160; Gdy juz zmiękną dodać mięso mielone z cebulą i dobrze wymieszać. Smażyć, zbrązowieje. Wlać wino i poczekać, aż odparuje. Następnie zmniejszyć ogień i dodać pomidory z puszki. Gotować aż zgęstnieje. Doprawić do smaku.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-986444213610493496?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/986444213610493496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=986444213610493496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/986444213610493496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/986444213610493496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/ragu-z-warzywami-i-czerwonym-winem.html' title='Ragu z warzywami i czerwonym winem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-UT9tUvNZakg/TVu7RmJCCVI/AAAAAAAAGUE/oeDC6cjfDTs/s72-c/ragu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5345179855372638254</id><published>2009-02-11T23:22:00.002+01:00</published><updated>2011-02-16T12:54:50.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Penne z dynią i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Potrzebowałam czegoś na jutro na obiad. Niestety nie zdążyłam zrobić zakupów, bo późno wyszłam z pracy. Trzeba było poszperać w zamrażarce i po gotowych produktach.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;em&gt;Zainspirowana przepisem z bloga &lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/10/tagliatelle-z-dyni-i-szawi.html"&gt;raspberries and cream&lt;/a&gt;, zrobiłam coś takiego:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-bfP-NI00fsw/TVu6_SYpeDI/AAAAAAAAGT8/CUQSCuCaGy8/s1600/dyniowo-pomidorowe-penne.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bfP-NI00fsw/TVu6_SYpeDI/AAAAAAAAGT8/CUQSCuCaGy8/s400/dyniowo-pomidorowe-penne.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574254560230864946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;600 g dyni (u mnie mrożona)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 cebula&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;3 łyżki masła&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;250-300 ml rosołku z kostki&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka mielonego kuminu&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;300 g makaronu (np. penne)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1-2 łyżki tymianku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;suszone pomidory (dałam ok.7-8 kawałków, ale polecam więcej)&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;4 łyżki świeżo startego sera (najlepszy byłby parmezan, ale ponieważ miała tylko zwykły, to takiego użyłam) &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;1 łyżeczka octu winnego&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;sól i pieprz&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kroimy dynię na kawałki, obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w 1 cm kostkę (albo wyciągamy pokrojoną z zamrażarki). Cebulę kroimy w kosteczkę.    &lt;br /&gt;Na patelni roztapiamy masło i na małym ogniu podsmażamy cebulę przez 5 min, posypujemy kuminem. Dodajemy dynię, delikatnie mieszamy, Dodajemy bulion, sól, gałkę muszkatołową, tymianek, paprykę, ocet i cukier. Gotujemy na małym ogniu dynia mocno zmięknie.     &lt;br /&gt;W osolonej wodzie gotujemy makaron al dente. Następnie odcedzamy i delikatnie mieszamy z dynią, dodajemy drobno pokrojone suszone pomidory i posypujemy serem i dużą ilością pieprzu. Mieszamy.     &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;PS. To mój pierwszy wpis pisany w Windows Live Writerze. Muszę przyznać, że o wiele lepiej!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5345179855372638254?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5345179855372638254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5345179855372638254' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5345179855372638254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5345179855372638254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/penne-z-dynia-i-suszonymi-pomidorami.html' title='Penne z dynią i suszonymi pomidorami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bfP-NI00fsw/TVu6_SYpeDI/AAAAAAAAGT8/CUQSCuCaGy8/s72-c/dyniowo-pomidorowe-penne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7753135763853656997</id><published>2009-02-09T23:23:00.003+01:00</published><updated>2009-02-09T23:24:33.064+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Panna cotta</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Do zrobienia tego deseru zabierałam się już kilka razy, ale zawsze wybierałam coś sprawdzonego, sądząc, że przygotowanie panna cotty wymaga jednak trochę trudu. I dobrze, że tym razem zalegało mi trochę śmietanki w lodówce i musiałam ją prędko wykorzystać. Deser jest wspaniały. Jest łatwy, a do jego przygotowania wystarczy 15 minut, potem już tylko oczekujemy, aż się schłodzi. Przepis autorstwa Marka Łebkowskiego z mojej ulubionej chyba książki kucharskiej pt. "Ciasta i desery. Sekrety mojej kuchni".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBqRXAa5PI/AAAAAAAAB_o/gcUrlKfWibM/s1600-h/pannacotta02.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBqRXAa5PI/AAAAAAAAB_o/gcUrlKfWibM/s400/pannacotta02.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300853607881172210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki na 8 porcji:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(ja robiłam z ok. 1/3 części)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1l śmietanki 30%&lt;br /&gt;100g białego cukru&lt;br /&gt;20g żelatyny&lt;br /&gt;szczypta cynamonu&lt;br /&gt;owoce, sos (malinowy, karmelowy..) itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żelatynę zalać 100ml śmietanki. Pozostałą śmietankę podgrzać z cukrem, uważając, by nie doprowadzić do zagotowania. Do śmietanki z żelatyną wlać śmietankę z cukrem i mieszając, podgrzewać, aż żelatyna się rozpuści. Śmietankę zdjąć zognia, dodać cynamon i wymieszać.&lt;br /&gt;Śmietankę wlać do 8 naczyń, wystudzić i schłodzić w lodówce. Gdy zastygnie, podać z owocami lub sosem.&lt;br /&gt;Deser można podać w naczynkach lub wyjąć go na talerzyk, zanurzając naczynie na kilka sekund w gorącej wodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBqRpapbXI/AAAAAAAAB_w/acCIEldfuI4/s1600-h/pannacotta01.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBqRpapbXI/AAAAAAAAB_w/acCIEldfuI4/s400/pannacotta01.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300853612823014770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7753135763853656997?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7753135763853656997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7753135763853656997' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7753135763853656997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7753135763853656997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/panna-cotta_09.html' title='Panna cotta'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBqRXAa5PI/AAAAAAAAB_o/gcUrlKfWibM/s72-c/pannacotta02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6176263406259871252</id><published>2009-02-09T18:37:00.020+01:00</published><updated>2009-02-09T23:19:58.142+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Nowoorleańska sałatka coleslaw</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mimo iż nie przepadam za sałatkami typu coleslaw, ta okazała się wyśmienita. Przepis od "Nigelli Ekspresowo"... Zmieniłam minimalnie proporcje sosu, dając więcej maślanki w stosunku do majonezu. Wyszła lekka i można w związku z tym zjeść jej więcej.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCr2W54q9I/AAAAAAAACAA/CX4DbRO7Maw/s1600-h/nowoorleanski-coleslaw.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCr2W54q9I/AAAAAAAACAA/CX4DbRO7Maw/s400/nowoorleanski-coleslaw.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300925711764728786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki na 6 porcji:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(robiłam z połowy porcji i wyszło na 3-4 osoby, w zależności od tego, jak głodne)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 główka kapusty włoskiej (ok. 1 kg)&lt;br /&gt;2 marchewki&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego&lt;br /&gt;4 dymki&lt;br /&gt;200g majonezu (u mnie Kielecki)&lt;br /&gt;4 łyżki maślanki (dałam prawie 2x więcej)&lt;br /&gt;2 łyżki syropu klonowego&lt;br /&gt;2 łyżeczki octu jabłkowego (dałam winny)&lt;br /&gt;100g orzechów pekanowych&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrać i poszatkować kapustę. Obrać i zatrzeć marchew (na drobne wiórki) oraz drobno pokrój seler naciowy i dymki.&lt;br /&gt;Wymieszaj majonez, maślankę, syrop klonowy oraz ocet i starannie wymieszaj warzywa z sosem.&lt;br /&gt;Dopraw sałątkę i wymieszaj z siekanymi orzechami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6176263406259871252?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6176263406259871252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6176263406259871252' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6176263406259871252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6176263406259871252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/nowoorleanska-saatka-coleslaw.html' title='Nowoorleańska sałatka coleslaw'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCr2W54q9I/AAAAAAAACAA/CX4DbRO7Maw/s72-c/nowoorleanski-coleslaw.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8626233155015657352</id><published>2009-02-09T18:36:00.004+01:00</published><updated>2009-02-09T23:21:50.558+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kurczak w maślance</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przepis ten pochodzi z książki "Nigella Ekspresowo", którą dostałam kilka dni temu na urodziny. To mój pierwszy wykorzystany z niej przepis. Spodziewałam się, że więcej będzie czuć marynatę, ale i tak efekt wyszedł bardzo dobry. Mój mąż poleca do tego jakiś sos, bo mu pasowało w czymś tego kurczaka maczać. :)&lt;br /&gt;Podałam z "nowoorleańską sałatką colesław", którą Nigella poleca jako dodatek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCsRsq5xeI/AAAAAAAACAI/hohnbyPiHxg/s1600-h/kurczak-w-maslance.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCsRsq5xeI/AAAAAAAACAI/hohnbyPiHxg/s400/kurczak-w-maslance.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300926181463934434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;12 podudzi z kurczaka (ok. 1,25 kg łącznie)&lt;br /&gt;500ml maślanki&lt;br /&gt;60ml + 2 łyżki oleju roślinnego&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 łyżka świeżo zmiażdżonych ziaren pieprzu&lt;br /&gt;1 łyżka morskiej soli w kryształkach (albo 1,5 łyżki zwykłej soli)&lt;br /&gt;1 łyżeczka mielonego kuminu&lt;br /&gt;1 łyżka syropu klonowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso włożyć do miski (lub worka foliowego) i zalać maślanką oraz 60 ml oleju. Dodać zmiażdżone ząbki czosnku, pieprz i sól. Oprószyć mięso kuminem, dodać syrop klonowy i dokładnie obtoczyć mięso w marynacie.&lt;br /&gt;Włożyć całość do lodówki na całą noc lub zostawić na blacie kuchennym na ok. 30 minut do 2 godzin.&lt;br /&gt;Rozgrzać piekarnik do 220 stopni. Wyjąć mięso, dokładnie otrząsając je z nadmiaru marynaty i ułożyć na blaszce pokrytej folią aluminiową.&lt;br /&gt;Pokropić kawałki kurczaka pozostałymi 2 łyżkami oleju i piec przez 30 minut, aż mięso będzie rumiane, miejscami przypieczone i soczyste w środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8626233155015657352?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8626233155015657352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8626233155015657352' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8626233155015657352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8626233155015657352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/kurczak-w-maslance.html' title='Kurczak w maślance'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZCsRsq5xeI/AAAAAAAACAI/hohnbyPiHxg/s72-c/kurczak-w-maslance.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6806513473093346503</id><published>2009-02-01T19:34:00.008+01:00</published><updated>2009-02-09T18:33:07.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Cebu-lova!</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;...zupa oczywiście! Szybka, sycąca, aromatyczna. Czego chcieć więcej w zimowy dzień lub raczej wieczór - w moim przypadku. Zupę bowiem mogę jeść, dopiero jak wrócę z pracy albo w weekend oczywiście.&lt;br /&gt;Pomysł na przepis zaczerpnięty od &lt;a href="http://przyduzymstole.blogspot.com/2009/01/zupa-cebulowo-szawiowa-z-kluskami.html"&gt;Olasz&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBouUkjcyI/AAAAAAAAB_g/rJsHBp-sz3w/s1600-h/cebulova.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBouUkjcyI/AAAAAAAAB_g/rJsHBp-sz3w/s320/cebulova.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300851906420372258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Proporcje podaję na oko. Robiąc zupę, co chwilę ją próbowałam, więc nie pamiętam dokładnie, ile czego było. Pamiętam natomiast, że zupa była gorąca i mój język to odczuwał jeszcze 2 dni później.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 duże cebule &lt;br /&gt;1 łyżka tymianku&lt;br /&gt;1 łyżeczka zmiażdżonej kolendry&lt;br /&gt;1 łyżeczka kuminu&lt;br /&gt;1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku&lt;br /&gt;0,5-1 łyżeczki curry&lt;br /&gt;ok. 750 ml wody &lt;br /&gt;3-4 łyżki słodkiej śmietany &lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;kluseczki, np. Zacierka Babuni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę posiekać bardzo drobno. Rozgrzać garnek o grubym dnie, wlać oliwę i dodać masło. Dodać cebulę, posolić i zeszklić. Dodać przyprawy, dolać ok. 3 szklanek wody (lub bulionu).&lt;br /&gt;Gdy zupa się zagotuje, wrzucić kluseczki i gotować w zupie wg przepisu. Na koniec dodać śmietanę. Gdy zagotuje się ponownie, doprawić do smaku.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6806513473093346503?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6806513473093346503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6806513473093346503' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6806513473093346503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6806513473093346503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/02/cebu-lova.html' title='Cebu-lova!'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SZBouUkjcyI/AAAAAAAAB_g/rJsHBp-sz3w/s72-c/cebulova.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8125301853244018031</id><published>2009-01-20T19:56:00.015+01:00</published><updated>2009-01-21T14:48:11.178+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ciasto z serem i jagodami</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przepis zaczerpnęłam od &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/04/Ciasto-z-serem-i-jagodami.html"&gt;Doroty&lt;/a&gt;. Jest absolutnie fantastyczne. Pyszne, półsłodkie, chce się więcej i więcej...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYl5yoHybI/AAAAAAAAB-c/1QPZiXO03pQ/s1600-h/jagodowe-z-serem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYl5yoHybI/AAAAAAAAB-c/1QPZiXO03pQ/s320/jagodowe-z-serem.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293460086793423282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cytuję za Dorotą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru (lub mniej, ciasto jest dość słodkie)&lt;br /&gt;pół kostki (125 g) zimnego masła&lt;br /&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;pół łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka otartej skórki z cytryny&lt;br /&gt;3/4 szklanki jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;1 duże jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na masę serową:&lt;br /&gt;170 g kremowego serka, np. Philadelphia (użyłam quarka, ale może być dowolny serek śmietankowy)&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;1 duże jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na masę jagodową:&lt;br /&gt;1 szklanka jagód lub borówki amerykańskiej (mogą być mrożone)&lt;br /&gt;1/4 szklanki soku jabłkowego (lub innego)&lt;br /&gt;1 łyżeczka mąki ziemniaczanej + 2 łyżeczki wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto:&lt;br /&gt;pół szklanki płatków migdałowych &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagody wsypać do małego garnuszka, dodać sok, zagotować. Gotować na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, około 3 minuty. Mąkę ziemniaczaną zmieszać z wodą, dodać do jagód, wymieszać i jeszcze chwilę pogotować do zgęstnienia. Przestudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę wymieszać z cukrem, dodać masło i posiekać, aż masło zmieni się w małe grudki (jak kruszonka). Odsypać pół szklanki (potrzebne będzie do posypania), a resztę przesypać do sporej miski, dodać proszek do pieczenia, sodę, skórkę z cytryny, wymieszać. Jogurt wymieszać z ekstraktem waniliowym i jajkiem, dodać do suchych składników i wymieszać (zmiksować). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszane ciasto przełożyć do tortownicy, wygładzić powierzchnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ser ubić z cukrem, jajkiem i sokiem z cytryny na gładką masę. Rozprowadzić po powierzchni ciasta zostawiając po bokach 2 cm margines. Delikatnie na serze rozłożyć masę owocową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do odłożonej 1/2 szklanki okruszków dodać płatki migdałowe, wymieszać i posypać po powierzchni ciasta, koncentrując się głównie na jego brzegach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec w tempearturze 180ºC, przez 30 - 40 minut, aż powierzchnia będzie ładnie ozłocona. Można podawać ciepłe lub ostudzone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8125301853244018031?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8125301853244018031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8125301853244018031' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8125301853244018031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8125301853244018031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/01/ciasto-z-serem-i-jagodami.html' title='Ciasto z serem i jagodami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYl5yoHybI/AAAAAAAAB-c/1QPZiXO03pQ/s72-c/jagodowe-z-serem.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4053434428387875672</id><published>2009-01-20T19:56:00.012+01:00</published><updated>2009-01-20T20:29:56.290+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Maślane ciasteczka lawendowe</title><content type='html'>Kiedy pierwszy raz zobaczyłam je na blogu &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2008/11/malane-ciasteczka-lawendowe.html"&gt;pieprz czy wanilia&lt;/a&gt;, wiedziałam, że nie będę mogła się im oprzeć. Delikatne, maślane, z nutą ...lawendy. Idealne do kawy czy herbaty. Po prostu poezja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYlbJeXNbI/AAAAAAAAB-U/6xpTI_kiHVY/s1600-h/lawendowe.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYlbJeXNbI/AAAAAAAAB-U/6xpTI_kiHVY/s320/lawendowe.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293459560350561714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cytuję przepis:&lt;br /&gt;175g miękkiego masła&lt;br /&gt;2 łyżki świeżych kwiatów i liści lawendy, drobno posiekanych (lub jedna niepełna łyżka suszonych kwiatów)&lt;br /&gt;100g miałkiego cukru (caster)&lt;br /&gt;225g zwyklej mąki&lt;br /&gt;25g demerary&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowuje 3 duże blachy do pieczenia ciastek smarując je niewielką ilością oleju.&lt;br /&gt;Ubijam masło z lawendą, dodaję cukier, nadal ubijając. Potem mąkę - wszystko mieszam, zagniatam krótko, aż ciasto stanie się gładkie.&lt;br /&gt;Dzielę ciasto na dwie części i z każdej formuję wałek ok. 15cm długi.&lt;br /&gt;Rozsypuję demerarę na tacce i wykładam na nią wałki, obracam, aby dokładnie pokryć je cukrem. Zawijam wałki w folię i chłodzę, aż stwardnieją.&lt;br /&gt;Rozgrzewam piec do 160C. Każdy wałek dzielę na 20 plastrów, które układam na blachach. Piekę 15-20min, aż będą delikatnie brązowe na brzegach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4053434428387875672?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4053434428387875672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4053434428387875672' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4053434428387875672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4053434428387875672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/01/malane-ciasteczka-lawendowe.html' title='Maślane ciasteczka lawendowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXYlbJeXNbI/AAAAAAAAB-U/6xpTI_kiHVY/s72-c/lawendowe.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3543576021933129350</id><published>2009-01-20T19:52:00.014+01:00</published><updated>2009-01-20T21:40:08.688+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inna para kaloszy'/><title type='text'>Pocztówka ze Świąt</title><content type='html'>Dawno mnie tu nie było. W czasie świątecznych ledwo udawało mi się przeglądnąć inne kulinane na blogi. Na własne wpisy nie starczało czasu. Na szczęście wracam do aktywnego życia. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta upłynęły cudownie. Może trochę chorowicie i czasochłonnie, ale na pewno pysznie. W tym roku wigilia była u nas. Było 12 dań, porozdzielanych i przygotowanych przez całą zaproszoną rodzinę - nam przypadło zrobienie:&lt;br /&gt;zupy grzybowej,&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY0vAnkaDI/AAAAAAAAB-k/U4V7MQvFgAA/s1600-h/grzybowa.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY0vAnkaDI/AAAAAAAAB-k/U4V7MQvFgAA/s320/grzybowa.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293476394245056562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;kapusty z grochem, &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY1JPzkAjI/AAAAAAAAB-0/iP623gmrCME/s1600-h/kapustazgrochem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY1JPzkAjI/AAAAAAAAB-0/iP623gmrCME/s320/kapustazgrochem.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293476844998492722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;oraz grzybów panierowanych w cieście naleśnikowym.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY0_vALxpI/AAAAAAAAB-s/IkLUNAG-SvM/s1600-h/Grzyby-panierowane.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY0_vALxpI/AAAAAAAAB-s/IkLUNAG-SvM/s320/Grzyby-panierowane.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293476681574237842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tu wystąpił malutki szkopuł. Nikt nie pomyślał, że przy tylu daniach trzeba przygotować każdej potrawy odpowiednio mniej. W ten oto właśnie sposób byliśmy zaopatrzeni w jedzenie dla całej rodziny na najbliższy tydzień :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze dostaliśmy wspaniałego sękacza od cioci z Białegostoku.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY1d-ytKVI/AAAAAAAAB_E/gU2cKm2OkkA/s1600-h/sekacz.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY1d-ytKVI/AAAAAAAAB_E/gU2cKm2OkkA/s320/sekacz.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293477201208748370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że rychło w czas, ale pozwalam sobie jeszcze złożyć tu wszystkim życzenia noworoczne: dużo radości i miłości, Kochani!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, a teraz już trzeba zakasać rękawy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3543576021933129350?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3543576021933129350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3543576021933129350' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3543576021933129350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3543576021933129350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2009/01/pocztwka-ze-wit.html' title='Pocztówka ze Świąt'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SXY0vAnkaDI/AAAAAAAAB-k/U4V7MQvFgAA/s72-c/grzybowa.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1598698710472145617</id><published>2008-12-14T22:09:00.004+01:00</published><updated>2008-12-18T22:35:32.096+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb orkiszowy</title><content type='html'>&lt;FONT style="font-style:italic;"&gt;Kolejny przepis na chleb. Tym razem od &lt;A href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-orkiszowy.html"&gt;Dorotuś&lt;/A&gt;. Chlebek został zrobiony na bazie mąki orkiszowej, więc ma dodakowe walory zdrowotne. Poza tym - jak zwykle - pyszny. I bardzo prosty.&lt;/FONT&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUrCCVA8CuI/AAAAAAAAB-M/RbOFEmuaiEI/s1600-h/chleb-orkiszowy.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUrCCVA8CuI/AAAAAAAAB-M/RbOFEmuaiEI/s320/chleb-orkiszowy.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281246858301934306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;STRONG&gt;Składniki na 2 bochenki:&lt;/STRONG&gt;&lt;br /&gt;800 g mąki orkiszowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli (następnym razem dam max.1,5 - teraz było  za dużo)&lt;br /&gt;1 saszetka suchych drożdży (7 g)&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 łyżeczka miodu&lt;br /&gt;600 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;nasiona sezamu do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę i sól wymieszać, wsypać drożdże, wymieszać. W środu zrobić dołek, dodać oliwę, miód, wodę. Dobrze wyrobić (przez 5 - 10 minut), aż ciasto zacznie odchodzić od brzegów naczynia - na tym etapie może cały czas być klejące (nie dosypywać mąki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chlebki przenieść do wysmarowanych masłem i wysypanych otrębami (lub bułką tartą) foremek - keksówek o wymiarach 21 x 10 cm. Wypełnić je do połowy, ciasto wcisnąć w narożniki. Przykryć i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia i podwojenia objętości (ciasto powinno wyrosnąć po brzegi foremki), około 1 - 1,5 godziny lub nawet dłużej - w miarę potrzeby. Przed pieczeniem wysmarować mlekiem, posypać sezamem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec w temperaturze 200ºC przez około 40 - 50 minut, aż chleb będzie brązowy i będzie brzmiał głucho po uderzeniu od spodu. Bochenki wyjdą raczej płaskie niż wyrośnięte. Studzić na kratce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1598698710472145617?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1598698710472145617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1598698710472145617' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1598698710472145617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1598698710472145617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/chleb-orkiszowy.html' title='Chleb orkiszowy'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUrCCVA8CuI/AAAAAAAAB-M/RbOFEmuaiEI/s72-c/chleb-orkiszowy.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1154247304511673627</id><published>2008-12-14T20:25:00.004+01:00</published><updated>2008-12-18T22:34:05.904+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Ananasowe curry z kurczaka</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Stary jak świat przepis z domu mojego męża... Banalny, szybki do zrobienia. Bardzo kolorowy. Idealny na szare dni. Po prosty pyszny! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUq-90QBrbI/AAAAAAAAB-E/IM091V-Fgbs/s1600-h/drobiowe-curry-z-ananasem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUq-90QBrbI/AAAAAAAAB-E/IM091V-Fgbs/s320/drobiowe-curry-z-ananasem.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281243482252488114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 podwójne filety z kurczaka&lt;br /&gt;puszka ananasów&lt;br /&gt;1-2 łyżek curry&lt;br /&gt;1-2 łyżek słodkiej papryki&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego&lt;br /&gt;1 łyżeczka granulowanego czosnku&lt;br /&gt;tłuszcz od smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso opłukać i pokroić z kostkę. Wrzucić na rozgrzaną patelnię. W tym czasie skroić ananasy i dorzucić do lekko podsmażonego kurczaka. Sok zostawić. Całość posypać czosnkiem, curry, papryką i pieprzem kajeńskim. Podsmażać 5-10 minut. Pod koniec dolać soku z ananasów - ja wlałam prawie cały, dwa łyki wypiłam;) &lt;br /&gt;Podawać z ryżem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1154247304511673627?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1154247304511673627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1154247304511673627' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1154247304511673627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1154247304511673627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/ananasowe-curry-z-kurczaka.html' title='Ananasowe curry z kurczaka'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUq-90QBrbI/AAAAAAAAB-E/IM091V-Fgbs/s72-c/drobiowe-curry-z-ananasem.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8932383775762874985</id><published>2008-12-14T20:19:00.004+01:00</published><updated>2008-12-18T22:37:14.551+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Karkówka z ziołami</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wspaniałe, aromatyczne mięso. Przepis z portalu &lt;a href="http://kuchnia.kisa.pl/"&gt;http://kuchnia.kisa.pl/&lt;/a&gt;. Niestety zdjęcia nie będzie - nie zdążyłam zrobić :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 plastry karkówki,&lt;br /&gt;0,5 szklanki oliwy,&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku,&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki soli,&lt;br /&gt;0,5 łyżki zmiażdżonej kolendry,&lt;br /&gt;1 łyżka tymianku,&lt;br /&gt;0,5 łyżki ziół prowansalskich,&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego,&lt;br /&gt;sól,&lt;br /&gt;pieprz &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso opłukać, osuszyć i lekko zbić tłuczkiem bądź ręką, oprószyć solą i pieprzem. Czosnek obrać, wycisnąć do miseczki, utrzeć z solą i ziołami. W naczyniu wymieszać oliwę z czosnkiem i ziołami. W powstałym sosie obtoczyć mięso i zostawić w naczyniu pod przykryciem minimum 30 minut w lodówce. Można też i całą noc. Piec w 200 stopniach ok. 40 minut.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8932383775762874985?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8932383775762874985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8932383775762874985' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8932383775762874985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8932383775762874985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/karkwka-z-zioami.html' title='Karkówka z ziołami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1249293085052154031</id><published>2008-12-14T19:55:00.004+01:00</published><updated>2008-12-18T22:03:01.417+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kurczak barbecue</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gorrrące danie na zimne dni. I poprawiające nastrój. Zmodyfikowane lekko w stosunku do przepisu &lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Kurczak-w-sosie-barbecue.html"&gt;Casi&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUVZ7EjFamI/AAAAAAAAB9c/0HtJApl2kgA/s1600-h/barbecue.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUVZ7EjFamI/AAAAAAAAB9c/0HtJApl2kgA/s320/barbecue.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5279725009529825890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 pierś z kurczaka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Na sos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/2 szklanki ketchupu, &lt;br /&gt;1/3 szklanki tonicu,&lt;br /&gt;2 łyżeczki sosu sojowego,&lt;br /&gt;1 łyżeczka miodu,&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru,&lt;br /&gt;1 łyżka słodkiej papryki,&lt;br /&gt;1 łyżeczka papryki ostrej,&lt;br /&gt;1 łyżeczka pieprzu kajeńskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierś myjemy, dokładnie osuszamy i przecinamy na dwie części. Lekko solimy i pieprzymy. Wkładamy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy po minucie z obu stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce łączymy ze sobą wszystkie składniki sosu i dobrze mieszamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą, układamy w nim połówki piersi i polewamy przygotowanym sosem. Pieczemy przez 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1249293085052154031?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1249293085052154031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1249293085052154031' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1249293085052154031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1249293085052154031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/kurczak-barbecue.html' title='Kurczak barbecue'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SUVZ7EjFamI/AAAAAAAAB9c/0HtJApl2kgA/s72-c/barbecue.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-4378328379809970587</id><published>2008-12-06T22:05:00.007+01:00</published><updated>2008-12-07T00:00:32.382+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Muffiny owsiane z miodem</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Usłyszałam nieśmiały głos męża: "A Ty nie robisz przypadkiem czegoś w kuchni? Bo jeśli tak, to chętnie bym przekąsił"...&lt;br /&gt;Tak powstały te muffiny. Z płatkami owsianymi, rodzynkami i miodem. Niesamowicie pachnące. Pyszne!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STsD4XmtRbI/AAAAAAAAB9I/DHC9HBeOxik/s1600-h/muffiny-owsiane-z-miodem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STsD4XmtRbI/AAAAAAAAB9I/DHC9HBeOxik/s320/muffiny-owsiane-z-miodem.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276815655338591666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przepis wzięłam od &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/01/Muffiny-owsiane-z-miodem.html"&gt;Dorotuś&lt;/a&gt;. Jeśli ktoś się jeszcze waha, to dodam, że jeszcze nigdy mój mąż nie zjadł na raz więcej muffinek niż ja. :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;250 g mąki&lt;br /&gt;85 g płatków owsianych&lt;br /&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;pół łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli &lt;br /&gt;85 g rodzynek&lt;br /&gt;2 jajka, roztrzepane&lt;br /&gt;200 ml mleka&lt;br /&gt;75 ml oleju&lt;br /&gt;40 g jasnego cukru muscovado&lt;br /&gt;5 łyżek płynnego miodu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naczyniu wymieszać mąkę, płatki, proszek do pieczenia, cynamon, cukier, sól i rodzynki.&lt;br /&gt;W drugim naczyniu wymieszać jajko, olej, mleko i miód.&lt;br /&gt;Połaczyć zawartość dwóch naczyń, wymieszać z grubsza, mogą pozostać grudki.&lt;br /&gt;Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich ciasto.&lt;br /&gt;Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 - 25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-4378328379809970587?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/4378328379809970587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=4378328379809970587' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4378328379809970587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/4378328379809970587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/muffiny-owsiane-z-miodem.html' title='Muffiny owsiane z miodem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STsD4XmtRbI/AAAAAAAAB9I/DHC9HBeOxik/s72-c/muffiny-owsiane-z-miodem.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8566719148567844596</id><published>2008-12-06T21:48:00.004+01:00</published><updated>2008-12-06T22:02:51.465+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><title type='text'>Suflet z jajek i parmezanu</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Ach. Zaległy przepis. Tego dnia wróciłam późno z pracy, głodna, bez obiadu a w lodówce nie było niczego, co by można przyrządzić na ciepło. Miałam niedużo czasu, bo musiałam za godzinę wyjść. Ale udało się...&lt;br /&gt;Voila!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrns6IYUEI/AAAAAAAAB9A/GnpE8YO1K1g/s1600-h/suflet-z-jajek-i-parmezanu.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrns6IYUEI/AAAAAAAAB9A/GnpE8YO1K1g/s320/suflet-z-jajek-i-parmezanu.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276784672122622018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zdjęcie zrobiłam niestety kilka sekund za późno, bo suflet zaraz po odkryciu trochę opadł. Smaku mu to nie ujęło jednak ani trochę.&lt;br /&gt;Wykorzystałam przepis z &lt;a href="http://knedlik.blox.pl/2008/11/235-Suflet-z-jajek-i-parmezanu.html"&gt;KNEDLIK.blox.pl&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;br /&gt;2 jajka, &lt;br /&gt;125 ml gorącego mleka, &lt;br /&gt;2 kopiaste łyżki tartego parmezanu, &lt;br /&gt;sól &lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;szczypta gałki muszkatołowej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka ubić z gorącym mlekiem, dodać starty ser, sól, pieprz i gałkę. Dokładnie wymieszać. Masę wlać do żaroodpornych foremek, przykryć je folią aluminiową i piec w kąpieli wodnej, w piekarniku nagrzanym do 160 stopni C przez 25-30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8566719148567844596?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8566719148567844596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8566719148567844596' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8566719148567844596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8566719148567844596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/12/suflet-z-jajek-i-parmezanu.html' title='Suflet z jajek i parmezanu'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrns6IYUEI/AAAAAAAAB9A/GnpE8YO1K1g/s72-c/suflet-z-jajek-i-parmezanu.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-6046176316239659411</id><published>2008-11-30T23:47:00.007+01:00</published><updated>2008-12-06T21:48:00.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb owsiany z nutą orientu</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak szaleć, to szaleć. Postanowiłam tym razem dołączyć do zabawy i upiec chleb w ramach &lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/weekendowa-piekarnia-vol-9-chleb.html"&gt;Weekendowej Piekarni&lt;/a&gt; vol. 9. Na tę edycję przypadł chleb z sezamem i przyprawami korzennymi, jako połączenie z &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/10/Zaproszenie-Weekend-Korzenny.html"&gt;Weekendem Korzennym&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Wprowadziłam jednak niewielkie zmiany: cynamon i imbir dałam razem z mąką, a ciasta tak długo nie wyrabiałam, tylko  włożyłam do specjalnej miski służacej m.in. do wyrastania ciasta drożdżowego firmy Tupperware. Użyłam też drożdży instant i upiekłam jeden długi bochenek. Niestety chlebek wyrastał chyba w zbyt wysokiej temperaturze i w efekcie nie wyrósł tak, jak powinien. Ale był naprawdę wspaniały!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrkJmRhzhI/AAAAAAAAB84/5YuqVavy5mo/s1600-h/chleb-z-sezamem-i-p%C5%82atkami-owsianymi.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrkJmRhzhI/AAAAAAAAB84/5YuqVavy5mo/s320/chleb-z-sezamem-i-p%C5%82atkami-owsianymi.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276780766961978898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis przeklejam za pomysłodawczynią:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chleb owsiany z nutą orientu (2 niewielkie bochenki)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;* 370ml wrzątku&lt;br /&gt;* 65g płatków owsianych (zwykłe lub błyskawiczne)&lt;br /&gt;* 100g sezamu&lt;br /&gt;* 7g drożdży instant lub 25g świeżych drożdży piekarskich&lt;br /&gt;* 60ml ciepłej wody&lt;br /&gt;* 2 łyżki cukru&lt;br /&gt;* 2 łyżki stopionego masła&lt;br /&gt;* 2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;* 70g mąki pszennej pełnoziarnistej&lt;br /&gt;* 500-550g mąki pszennej&lt;br /&gt;* 2 łyżki cynamonu mielonego&lt;br /&gt;* 2 łyżeczki imbiru mielonego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pieczenia: 2 prostokątne formy o wymiarach 20x11 cm wysmarowane tłuszczem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płatki owsiane wsypać do dużej miski, zalać wrzątkiem, wymieszać i odstawić aż wchłoną wodę. Masło rozpuścić i wystudzić.&lt;br /&gt;Sezam zrumienić na suchej patelni, wsypać do owsianki, odstawić do wystudzenia. &lt;br /&gt;Świeże drożdże rozczynić ciepłą wodą, dodać cukier i odstawić na 10-15 minut (jeśli używamy drożdży instant, wymieszać je z mąką).&lt;br /&gt;Do owsianki dodać masło, sól i drożdże. Dodawać obie mąki, aż powstanie sztywne ciasto. Przykryć ściereczką i dać ciastu odpocząć przez kwadrans. &lt;br /&gt;Wyłożyć ciasto na oprószony mąką blat i wyrabiać, aż będzie jedwabiście gładkie (ok. 15 minut). Włożyć do lekko natłuszczonej miski, obrócić aby całe lekko pokryło się tłuszczem. Miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę (ciasto powinno podwoić objętość).&lt;br /&gt;Wyjąć ciasto z miski, zbić i podzielić na dwie części. Każdą część rozwałkować na prostokąt 20x28 cm, oprószyć imbirem i cynamonem. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku i ułożyć w blaszkach łączeniem do dołu. Odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę.&lt;br /&gt;Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190 stopni przez ok. 35-40 minut. Chleb będzie gotowy, kiedy stukając w bochenek będzie słychać głuchy odgłos. Wyjąć z piekarnika i studzić na kratce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-6046176316239659411?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/6046176316239659411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=6046176316239659411' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6046176316239659411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/6046176316239659411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/jak-szale-to-szale.html' title='Chleb owsiany z nutą orientu'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrkJmRhzhI/AAAAAAAAB84/5YuqVavy5mo/s72-c/chleb-z-sezamem-i-p%C5%82atkami-owsianymi.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8599652834516558481</id><published>2008-11-28T22:41:00.007+01:00</published><updated>2008-12-06T21:43:26.339+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Korzenno-cytrynowe paluszki drobiowe</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Danie to zostało zrobione w wyniku inspiracji kilkoma innymi potrawami. Jednak ostateczny pomysł został dopracowany w mojej głowie. &lt;br /&gt;Polecam je także przy okazji &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/11/zapraszam-na-cytrusowa-chwilke.html"&gt;Cytrusowej Chwilki&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/10/Zaproszenie-Weekend-Korzenny.html"&gt;Weekendu Korzennego&lt;/a&gt;. Nie ma to jak 2w1 ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrjt9kmnrI/AAAAAAAAB8w/JNMecjovIes/s1600-h/korzenno-cytrynowe-paluszki-drobiowe.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrjt9kmnrI/AAAAAAAAB8w/JNMecjovIes/s320/korzenno-cytrynowe-paluszki-drobiowe.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276780292179664562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;2 podwójne filety z kurczaka (ok. 90 dag)&lt;br /&gt; - oraz -&lt;br /&gt;6 kopiatych łyżek miodu&lt;br /&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;ćwiartka cytryny&lt;br /&gt;2 łyżki wody&lt;br /&gt;1 łyżka sosu sojowego&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;niecała łyżczka imbiru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki papryki ostrej&lt;br /&gt;1 łyżka tymianku&lt;br /&gt;1 łyżka ziół prowansalskich&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;kilka goździków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filety pokroić z paseczki. Pozostałe składniki ze sobą wymieszać. Tak powstałą marynatą zalać mięso i dać na kilka godzin do lodówki. &lt;br /&gt;Mięso wraz z marynatą przełożyć do żaroodpornego naczynia. Piec w piekarniku w 200 stoniach ok. 30-40 minut, polewając co jakiś czas mięso marynatą. &lt;br /&gt;Podawać z ryżem - sos wsiąka w ryż i całość fantastycznie smakuje.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8599652834516558481?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8599652834516558481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8599652834516558481' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8599652834516558481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8599652834516558481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/korzenno-cytrynowe-paluszki-drobiowe.html' title='Korzenno-cytrynowe paluszki drobiowe'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/STrjt9kmnrI/AAAAAAAAB8w/JNMecjovIes/s72-c/korzenno-cytrynowe-paluszki-drobiowe.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7091348396668694992</id><published>2008-11-26T20:34:00.011+01:00</published><updated>2008-11-26T20:58:01.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><title type='text'>Chleb ze słonecznikiem i tymiankiem</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Już od dawna chodziła za mną chęć upieczenia chleba. Jednak po lekturze różnych przepisów zawsze stwierdzałam,że to za trudne. Za pierwszym razem postanowiłam więc skorzystać z gotowej mieszanki, zakupionej w pobliskim Carrefourze, a wyprodukowanej przez Polskie Młyny. &lt;br /&gt;Cóż mam dodać.. Codny zapach upieczonego bochenka zachęcił mnie do pieczenia następnych. Może tym razem robionych samodzielnie od podstaw.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2meSHC6JI/AAAAAAAAB8U/Tijnqq6ieNo/s1600-h/chleb-ze-slonecznikiem-+i-tymiankiem01.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2meSHC6JI/AAAAAAAAB8U/Tijnqq6ieNo/s320/chleb-ze-slonecznikiem-+i-tymiankiem01.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273053777908394130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podaję przepis zamieszczony na opakowaniu mieszanki:&lt;br /&gt;1. Do głębokiej miski wsyp 500 g mieszanki do wypieku chleba i wlej 300 ml zimnej wody.&lt;br /&gt;2. Dodaj 7g suchych drożdzy lub 15g świeżych &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(użyłam suchych). W tym miejscu sypnęłam też garstkę tymianku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3.Wyrabiaj ciasto delkatnie mikserem na wlnych obrotach do wymieszania się składników, następnie około 5 minut na szybkich obrotach do uzyskania gładkiej związanej konsystencji.&lt;br /&gt;4. Pozostaw ciasto pod przykryciem w naczyniu na 20 minut.&lt;br /&gt;5. Wyjmij ciasto, uformuj podłużny kształt i włóż do podłużnej wysmarowanej tłuszczem formy (o wymiarach 25x11x7 cm).&lt;br /&gt;6. Przykryj i pozostaw ciasto w ciepłym miejscu pod przykryciem na około 60 minut.&lt;br /&gt;7. Wstaw formę do gorącego piekarnika (temp. 200-220 stopni) na środkowy poziom i piecz 50 minut. W celu nawilżenia piekarnika należy równocześnie wstawić naczynie z wodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2onuHXWUI/AAAAAAAAB8c/tbK7omBJ6AA/s1600-h/chleb-ze-slonecznikiem-i-tymiankiem02.JPG"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 220px; height: 170px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2onuHXWUI/AAAAAAAAB8c/tbK7omBJ6AA/s320/chleb-ze-slonecznikiem-i-tymiankiem02.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273056139068004674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2o8SN8DVI/AAAAAAAAB8k/PJwZSM03E7w/s1600-h/P1020485.JPG"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 120px; height: 170px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2o8SN8DVI/AAAAAAAAB8k/PJwZSM03E7w/s320/P1020485.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273056492356635986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7091348396668694992?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7091348396668694992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7091348396668694992' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7091348396668694992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7091348396668694992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/chleb-ze-sonecznikiem-i-tymiankiem.html' title='Chleb ze słonecznikiem i tymiankiem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2meSHC6JI/AAAAAAAAB8U/Tijnqq6ieNo/s72-c/chleb-ze-slonecznikiem-+i-tymiankiem01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7700835964081464289</id><published>2008-11-26T20:13:00.005+01:00</published><updated>2008-11-26T20:58:44.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kotleciki w orzechowo-miodowej panierce</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pomysł zrodził się gdzieś w mojej głowie i kiełkował podczas przyrządzania. Wyszło - na moje szczęście - bardzo smacznie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2gIQd0MqI/AAAAAAAAB8M/eaDETTbebgc/s1600-h/kotleciki-z-orzechami.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2gIQd0MqI/AAAAAAAAB8M/eaDETTbebgc/s320/kotleciki-z-orzechami.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273046802440139426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;-2 podwójne filety z kurczaka&lt;br /&gt;-ok. 2 łyżki mąki&lt;br /&gt;-ok.100-120 g posiekanych drobno orzechów laskowych lub migdałów &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Myślę, że pasowałby również sezam. Ja dałam tylko ok.50 g i to było stanowczo za mało!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-tłuszcz do smażenia&lt;br /&gt;-marynata:&lt;br /&gt;-&gt;4 łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;-&gt;3 łyżki ketchupu&lt;br /&gt;-&gt;3 łyżki miodu (proponuję dodać jeszcze jedną łyżkę)&lt;br /&gt;-&gt;3 łyżki wody&lt;br /&gt;-&gt;1 łyżeczka mielonego imbiru&lt;br /&gt;-&gt;1 łyżeczka mielonej słodkej papryki&lt;br /&gt;-&gt;1 łyżeczka mielonej ostrej papryki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdego pojedynczego fileta pokroić na 3-4 kawałki. Lekko rozbić (przez folię, żeby się mięso nie postrzępiło). Mięso przełożyć do naczynia, zalać marynatą i zostawić na kilka godzin (ja zostawiłam na noc, ale myślę, że 3-4 godziny by wystarczyły).&lt;br /&gt;W miseczce wymieszać rozdrobnione orzechy z mąką i obtaczać w nich kawałki mięsa. Smażyć ok. 5-7 minut do zrumienienia. Ja pod koniec smażenia polałam trochę kotleciki marynatą, która bardzo ładnie pozostała na mięsie i wydobyła z potrawy więcej smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7700835964081464289?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7700835964081464289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7700835964081464289' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7700835964081464289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7700835964081464289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/kotleciki-w-orzechowo-miodowej-panierce.html' title='Kotleciki w orzechowo-miodowej panierce'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SS2gIQd0MqI/AAAAAAAAB8M/eaDETTbebgc/s72-c/kotleciki-z-orzechami.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-894422595987723167</id><published>2008-11-15T23:38:00.006+01:00</published><updated>2008-11-16T22:07:06.181+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Orzechowe muffiny</title><content type='html'>&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/blog-post.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/S1600-R/banner9.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz coś na Orzechowy Tydzień, tym razem z &lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/ORZECHOWE-MUFFINY.html"&gt;Okruszkowego bloga&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;I choć może w pierwszym kęsie najmocniej poczułam czekoladę i kakao, zaraz potem wgryzłam się w cudowny smak orzecha.. Pychota!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SSCKFnz9PiI/AAAAAAAAB8A/z1xfEJG1eCY/s1600-h/muffiny-orzechowe.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SSCKFnz9PiI/AAAAAAAAB8A/z1xfEJG1eCY/s320/muffiny-orzechowe.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269363393214365218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki: &lt;br /&gt;250g mąki&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;2 łyżki kakao&lt;br /&gt;170g cukru pudru (dałam 100g pudru i resztę kryształu)&lt;br /&gt;50g posiekanej czkolady gorzkiej&lt;br /&gt;80g posiekanych orzechów laskowych (oryginalnie były włoskie)&lt;br /&gt;łyżeczka kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt;250ml mleka&lt;br /&gt;90ml oleju&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej misce wymieszać ze sobą składniki suche, zaś w drugiej misce składniki mokre. Następnie wlać mokre do suchych i szybko wymieszać łyżką, tak by tylko składniki się połączyły. Formę do muffinek wykładamy papilotkami, wylewamy ciasto do wysokości 3/4 foremek i pieczemy około 20 minut w temperaturze około 180 stopni C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniam... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-894422595987723167?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/894422595987723167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=894422595987723167' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/894422595987723167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/894422595987723167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/orzechowe-muffiny.html' title='Orzechowe muffiny'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/s72-Rc/banner9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2152151322254672953</id><published>2008-11-15T23:21:00.004+01:00</published><updated>2008-11-15T23:37:09.640+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Kawowa sałatka z kurczaka z orzechami</title><content type='html'>&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/blog-post.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/S1600-R/banner9.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na tę sałatkę znalazłam na blogu Ireny i Andrzeja i muszę przyznać, że to oryginalne zestawienie jest naprawdę wyśmienite... Delikatna nuta kawy w sałatce - to jest coś! Niech to też będzie urozmaiceniem Orzechowego Tygodnia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SR9NXpfNaiI/AAAAAAAAB74/Pb6G5N7EOmY/s1600-h/sa%C5%82atka-kawowa-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SR9NXpfNaiI/AAAAAAAAB74/Pb6G5N7EOmY/s320/sa%C5%82atka-kawowa-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269015157715855906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;4 (pojedyncze) piersi z kurczaka&lt;br /&gt;duży jogurt naturalny&lt;br /&gt;3-4 łyżki mocnej kawy&lt;br /&gt;1 łyżka cukru (dałam brązowy)&lt;br /&gt;1,5 szklanki posiekanych orzechów laskowych (w oryginalnych przepisie są włoskie)&lt;br /&gt;4 łodyżki selera naciowego&lt;br /&gt;średni słoik majonezu (użyłam Kieleckiego)&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierś z kurczaka pokroić w kostkę. Jogurt wymieszać z ostudzoną kawą oraz cukrem, polać mięso, rozłożyć je w naczyniu żaroodpornym i piec przez 20-25 minut (mnie wyszło dłużej zanim mięso było dobre) w 200 stopniach. Następnie wystudzić mięso i przełożyć do miski. Seler posiekać na kawałki. Wymieszać z mięsem, orzechami i majonezem. Doprawić do smaku i odstawić do lodówki na kilka godzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2152151322254672953?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2152151322254672953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2152151322254672953' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2152151322254672953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2152151322254672953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/kawowa-saatka-z-kurczaka-z-orzechami.html' title='Kawowa sałatka z kurczaka z orzechami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/s72-Rc/banner9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3967377798798874300</id><published>2008-11-15T23:09:00.008+01:00</published><updated>2008-11-15T23:21:00.472+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Roladki z indyka zawijane w boczku</title><content type='html'>Pomysł na dzisiejszy obiad znalazłam na blogu Atiny. Tak pięknie u niej wyglądały... I nie zawiodłam się. Roladki równie "pięknie" smakują, więc spokojnie polecam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SR9J27NI-YI/AAAAAAAAB7w/ieSdpr1wYQ4/s1600-h/roladki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SR9J27NI-YI/AAAAAAAAB7w/ieSdpr1wYQ4/s320/roladki1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269011297001339266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;1 filet z indyka&lt;br /&gt;ok.15-20 dag pieczarek&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;ok. 8 plastrów wędzonego boczku  &lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;folia aluminiowa &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę drobno pokroić i zeszklić na oleju. Dodać do niej drobno pokrojone pieczarki i całość podsmażyć. Doprawić solą i pieprzem. Filet z indyka rozbić na dość cienkie płaty i pokroić na kawałki (mnie wyszło osiem). Na rozłożonej folii aluminiowej ułożyć plastry boczku, a na nich rozbity kawałe filetu. Przyprawić wwedługg uznania (ostrożnie z solą, jeśli boczek jest słony) na to rozłożyć cebulę z pieczarkami. Zwinąć. Roladki zawinąć w folię aluminiową. Ułożyć w naczyniu do zapiekania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec w temperaturze 200ºC, przez około 30 - 40 minut. Po tym czasie wyjąć, rozwinąć z folii i włożyć do piekarnika do czasu, aż boczek się zrumieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3967377798798874300?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3967377798798874300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3967377798798874300' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3967377798798874300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3967377798798874300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/roladki-z-indyka-zawijane-w-boczku.html' title='Roladki z indyka zawijane w boczku'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SR9J27NI-YI/AAAAAAAAB7w/ieSdpr1wYQ4/s72-c/roladki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-126099437444542130</id><published>2008-11-05T23:09:00.003+01:00</published><updated>2008-11-05T23:17:55.586+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Sałatka z wędzonym kurczakiem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Kolejna fantastyczna i błyskawiczna sałatka, również z dodatku kulinarnego do czasopisma Dobre Rady 6/2008 (nr8). Autorstwa Marii S. Tym razem na przysłowiowy ruszt poszedł wędzony kurczak. Oto jak apetycznie komponuje się w towarzystwie kukurydzy, ogórków i kiełków soi...&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIalAwLrnI/AAAAAAAAB7M/dW2NL7xCIOA/s1600-h/salatka-kurczakwedzony1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIalAwLrnI/AAAAAAAAB7M/dW2NL7xCIOA/s320/salatka-kurczakwedzony1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265300137509105266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 wędzone nóżki z kurczaka &lt;em&gt;(dałam 2 udka)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka kukurydzy (lub białej fasolki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka kiełków soi (lub kiełków selera)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 ogórki kiszone lub konserwowe &lt;em&gt;(dałam kiszone)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki majonezu &lt;em&gt;(użyłam Kieleckego)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Z nóżek kurczaka zdejmujemy skórę (chyba że ktoś lubi), mięso kroimy w kostkę. Kukurydzę i kiełki odsączamy, ogórki kroimy. Wszystkie składniki mieszamy delikatnie z majonezem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-126099437444542130?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/126099437444542130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=126099437444542130' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/126099437444542130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/126099437444542130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/saatka-z-wdzonym-kurczakiem.html' title='Sałatka z wędzonym kurczakiem'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIalAwLrnI/AAAAAAAAB7M/dW2NL7xCIOA/s72-c/salatka-kurczakwedzony1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-7716774908234458020</id><published>2008-11-05T22:38:00.008+01:00</published><updated>2008-11-05T23:23:18.685+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wołowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Sznycelki</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a target="_blank" href="http://grumko.blox.pl/2008/10/Gotujemy-po-polsku-zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://grumko.blox.pl/resource/logoflaga.jpg" alt="Gotujemy po polsku - 24.10. - 09.11.2008r." align="left" border="0" width="131" height="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://grumko.blox.pl/2008/10/Gotujemy-po-polsku-zaproszenie.html"&gt;Andrzej i Irena&lt;/a&gt; zorganizowali wspólną akcję "Gotujemy po polsku". Chodzi w niej o nasze ulubione polskie dania, te kojarzone z dzieciństwem; te, które są na stałe zakorzenione w naszej tradycji.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Sznycelki /lub kotlety mielone, jak kto woli :) / to banał sam w sobie, ale jakie to pyszne danie!!! Chyba każdy je zna... I choć wymyślono już wiele zmodyfikowanych przepisów na ich zrobienie, ciągle wracamy do tradycyjnego.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIUPhmhfVI/AAAAAAAAB7E/B9rMStJ0eEo/s1600-h/sznycelki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIUPhmhfVI/AAAAAAAAB7E/B9rMStJ0eEo/s320/sznycelki1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265293171300072786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki: &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok. 70 dag mięsa mielonego wieprzowo-wołowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6-8 dag bułki czerstwej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 mała cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajko &lt;/li&gt;&lt;li&gt;tłuszcz do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz do smaku &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Bułkę namoczyć w wodzie, po czym dokładnie odcisnąć. Mięso wymieszać razem z namoczoną i odciśniętą bułką, cebulą oraz z jajkiem, doprawić do smaku. Następnie podzielić na porcje, formować owalne kotlety. Kłaść na silnie rozgrzany tłuszcz, zrumienić z obu stron, potem dosmażyć na małym ogniu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-7716774908234458020?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/7716774908234458020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=7716774908234458020' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7716774908234458020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/7716774908234458020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/sznycelki.html' title='Sznycelki'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIUPhmhfVI/AAAAAAAAB7E/B9rMStJ0eEo/s72-c/sznycelki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-1147726748949434900</id><published>2008-11-05T22:26:00.006+01:00</published><updated>2009-07-25T13:03:04.117+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Brokułowa wariacja</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis pochodzi z dodatku kulinarnego do czasopisma Dobre Rady 6/2008 (nr8). Autorstwa Martyny S. Tylko troszkę zmodyfikowany przeze mnie. Sałatka jest absolutnie zniewalająca, choć może na zdjęciu nie wygląda. Polecam gorąco wszystkim! Ma tylko jeden minus - długo się nie uchowa... :)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRISYIx6eHI/AAAAAAAAB68/12HeINJx-GA/s1600-h/salatka-brokulowa.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRISYIx6eHI/AAAAAAAAB68/12HeINJx-GA/s320/salatka-brokulowa.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265291120232527986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 brokuły&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 plasterków chudego wędzonego boczku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka łuskanych pestek słonecznika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki posiekanej czerwonej cebulki (dałam białą)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki rodzynek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Sos:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 szklanka majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki octu winnego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Umyte brokuły gotujemy około 5 minut, żeby tylko troszkę (!) zmiękły. Studzimy i obrywamy małe różyczki (lub kroimy na małe kawałki). Boczek kroimy w drobną kosteczkę i podsmażamy na patelni, by się zrumienił. Rodzynki sparzamy wrzątkiem i chwilę w nim pozotawiamy, by zmiękły. Pestki słonecznika prażymy chwilę na suchej patelni. Wszystkie składniki wsypujemy do miski.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ocet podgrzewamy i ropuszczamy w nim cukier. Studzimy i mieszamy z majonezem, aż będzie gęsty. Sałatkę polewamy sosem i dokładnie mieszamy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-1147726748949434900?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/1147726748949434900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=1147726748949434900' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1147726748949434900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/1147726748949434900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/brokuowa-wariacja.html' title='Brokułowa wariacja'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRISYIx6eHI/AAAAAAAAB68/12HeINJx-GA/s72-c/salatka-brokulowa.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3896020938810600476</id><published>2008-11-04T22:42:00.004+01:00</published><updated>2008-11-05T22:35:19.933+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe-co-nieco'/><title type='text'>Pieczone kasztany</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dostałam je w prezencie od siostry. Naprawdę wspaniały smakołyk. Aż szkoda, że tak mało było... Według pomysłu &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/04/09/niezwykle-proste-i-smaczne-klasyczne-pieczone-kasztany/"&gt;Olgi&lt;/a&gt;. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIPowFmQxI/AAAAAAAAB60/3YETjajqRwg/s1600-h/kasztany.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIPowFmQxI/AAAAAAAAB60/3YETjajqRwg/s320/kasztany.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265288107127096082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-kasztany&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-trochę wody&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-1-2 łyżki oleju/oliwy&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-miód&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-cynamon&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kasztany ponacinać na górze w krzyżyk. Ułożyć na blaszce. Nalać delikatnie wody (na grubość palca) i wlać olej/oliwę. Piec około 30 minut w temperaturze 180-200 stopni. W miseczce rozmieszać trochę miodu, wymieszać z cynamonem (według uznania, w myśl zasady, że lepiej dosypać niż odjąć). Upieczone kasztany jeść, maczając w sosie miodowym.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3896020938810600476?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3896020938810600476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3896020938810600476' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3896020938810600476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3896020938810600476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/pieczone-kasztany.html' title='Pieczone kasztany'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SRIPowFmQxI/AAAAAAAAB60/3YETjajqRwg/s72-c/kasztany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-3830129742715451313</id><published>2008-10-28T16:04:00.012+01:00</published><updated>2008-10-29T11:02:58.461+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Tartaletki grzybowe na chlebie tostowym</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Pomysł na tartaletki wzięłam od &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/09/24/proste-grzybowe-tartaletki-na-chlebie-tostowym/#comment-4906"&gt;Olgi&lt;/a&gt; i przyznaję, że jest rewelacyjny. Tartaletki z chleba tostowego są naprawdę łatwe i szybkie do zrobienia. A co najważniejsze cięszą oko i żołądek :) &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;W oryginalnym przepisie są kurki. Ja natomiast zrobiłam dwie wersje: jedną z rydzami, drugą z boczniakami (w tej wersji do sosu dodałam wyciśnięty czosnek). Jednak piekłam na dwa razy, gdyż moja forma do muffinek* ma tylko 12 dołków. :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQg0oOan6VI/AAAAAAAAB6s/SiYYRUm2C94/s1600-h/P1020234a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQg0oOan6VI/AAAAAAAAB6s/SiYYRUm2C94/s320/P1020234a.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5262514030251600210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na 24 tartaletki potrzebne jest:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;* opakowanie chleba tostowego&lt;br /&gt;* 25-30 dag rydzy &lt;br /&gt;* tacka boczniaków (u mnie ok. 20 dag)&lt;br /&gt;* duże opakowanie śmietany&lt;br /&gt;* 4 jajka&lt;br /&gt;* sól&lt;br /&gt;* pieprz&lt;br /&gt;* pęczek koperku&lt;br /&gt;* 2-3 ząbki czosnku&lt;p&gt;Z chleba tostowego wycinam kółka. Ostrożnie wypełniam nimi foremki do muffinek, lekko je ugniatając. Rydze odparowuję na patelni na małej ilości masła. Smażę je do momentu aż cała woda wyparuje. Na osobnej patelni odparowuję tak samo boczniaki. Rydze lekko solę i wkładam do foremek z chleba tostowego. W miseczce mieszam śmietanę, jajka, sól, pieprz i koperek. Połową masy delikatnie zalewam rydze. Blaszkę wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 15-20 minut, aż masa się zetnie, a chleb przyrumieni. Tartaletki studzę na kratce metalowej. W tym czasie wykładam formę na drugą porcję tartaletek. Wypełniam boczniakami. Do masy dodaję rozmiażdżony czosnek i delikatnie zalewam nią boczniaki. Piekę tak samo jak tartaletki z rydzami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;*zamiast formy do muffinek można użyć foremek do babeczek lub po prostu uformowanej na sztywno folii aluminiowej, w którą wkładamy delikatnie chleb. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQg0ELG0BpI/AAAAAAAAB6k/M9X48P63fFU/s1600-h/P1020227a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQg0ELG0BpI/AAAAAAAAB6k/M9X48P63fFU/s320/P1020227a.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5262513410887911058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-3830129742715451313?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/3830129742715451313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=3830129742715451313' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3830129742715451313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/3830129742715451313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/tartaletki-grzybowe-na-chlebie-tostowym.html' title='Tartaletki grzybowe na chlebie tostowym'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQg0oOan6VI/AAAAAAAAB6s/SiYYRUm2C94/s72-c/P1020234a.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2253427741897051545</id><published>2008-10-27T20:49:00.004+01:00</published><updated>2008-10-27T21:15:24.605+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Zupa dyniowa na ostro</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Na blogach kulinarnych trwa właśnie zorganizowany przez &lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/10/jak-ju-pewnie-zauwaylicie-jestem-wielk.html"&gt;Beę&lt;/a&gt;:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/10/jak-ju-pewnie-zauwaylicie-jestem-wielk.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_8Tfyaox0534/SO45AA5euTI/AAAAAAAABRI/LycWBx99lnM/s400/FestiwalDyniLogo5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Już dawno chodziło za mną coś "dyniowego" i wreszcie się udało. Zainspirowana &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/02/krem-z-dyni-z-kwan-mietan-i-szczypiorem.html"&gt;przepisem Liski&lt;/a&gt; zrobiłam dziś (na próbę) niewielką porcję zupy dyniowej.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQYbpzcj9TI/AAAAAAAAB6c/A3RUG98GvCA/s1600-h/zupa_dyniowa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQYbpzcj9TI/AAAAAAAAB6c/A3RUG98GvCA/s320/zupa_dyniowa.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261923619627595058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Użyłam:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;40 dag dyni&lt;/p&gt;&lt;p&gt;ok. 2 g masła&lt;/p&gt;&lt;p&gt;pół cebuli (moja była z rosołu, który został ugotowany chwilę wcześniej)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;ząbek czosnku&lt;/p&gt;&lt;p&gt;łyżeczka kuminu&lt;/p&gt;&lt;p&gt;łyżeczka kolendry (utłuczonej w moździerzu)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;łyżeczka curry&lt;/p&gt;&lt;p&gt;2 łyżeczki słodkiej papryki&lt;/p&gt;&lt;p&gt;łyżeczka cynamonu (niekoniecznie)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;4 łyżeczki octu winnego&lt;/p&gt;&lt;p&gt;1,5 szklanki wody&lt;/p&gt;&lt;p&gt;0,5 szklanki rosołu&lt;/p&gt;&lt;p&gt;sól&lt;/p&gt;&lt;p&gt;garść pestek dyni&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Masło rozgrzałam w garnku. Dodałam posiekany czosnek, kumin, kolendrę oraz cebulę. Jeśli użyje się świeżej cebuli, należy dusić wszystko na małym ogniu aż cebula zmięknie. Moja była już miękka, więc dodałam dynię. Wlałam wywar i wodę. Poczekałam aż dynia zmięknie. Całość zmiksowałam. Następnie doprawiłam zupę do smaku solą, octem winnym, curry, papryką i cynamonem. Na suchą rozgrzaną patelnię wysypałam pestki dyni i je uprażyłam. Zupę podałam posypaną pestkami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2253427741897051545?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2253427741897051545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2253427741897051545' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2253427741897051545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2253427741897051545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/zupa-dyniowa-na-ostro.html' title='Zupa dyniowa na ostro'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_8Tfyaox0534/SO45AA5euTI/AAAAAAAABRI/LycWBx99lnM/s72-c/FestiwalDyniLogo5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5127708031983017468</id><published>2008-10-25T14:53:00.006+02:00</published><updated>2008-10-25T16:15:41.301+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Kotlety cebulowe z sosem musztardowym</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Ten przepis, to 100% gwarancji, że wszyscy mięsożerni mieszkańcy domu&lt;/em&gt;&lt;em&gt; (szczególnie płci męskiej) &lt;/em&gt;&lt;em&gt; będą zadowoleni. Może nawet wezmą (bynajmniej nie poproszą!) dokładkę. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepyszne kawałki karkówki, otulone cebulką i papryką to menu na dziś. Przepis z książki "Siadamy do stołu! Rodzinne obiady - pyszne i niedrogie", wydawnictwa Świat Książki. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQMXwTH5AEI/AAAAAAAAB6U/6keSRlA0MV8/s1600-h/P1020178a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQMXwTH5AEI/AAAAAAAAB6U/6keSRlA0MV8/s320/P1020178a.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261074908233400386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 kotlety wieprzowe, po ok. 150 g każdy &lt;em&gt;(gdy robiłam to danie po raz pierwszy użyłam karkówki i to był strzał w dziesiątkę);&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4-6 cebul;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 ząbek czosnku;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 papryki czerwone (&lt;em&gt;ja tym razem użyłam 2 pomarańczowych)&lt;/em&gt;;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 łyżki musztardy ostrej, np. sarepskiej;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki tłuszczu do smażenia;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Na krem musztardowy:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;15o ml śmietany lub jogurtu naturalnego;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki musztardy &lt;em&gt;(ta sama, co wcześniej)&lt;/em&gt;;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Kotlety umyć, osuszyć, natrzeć solą i pieprzem z obu stron. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju i obsmażać kotlety z obu stron przez 2 min. Obsmażone mięso przełożyć do żaroodpornej formy i posmarować musztardą. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Cebule i czosnek obrać i pokroić w półplasterki i plasterki.  Paprykę przekroić na pół, usunąć łodygę, nasiona i błonę, pokroić w pasma. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do tłuszczu ze smażenia wlać resztę oleju, zeszklić na nim cebulę i czosnek, przyprawić solą i pieprzem. Pod koniec dodać na chwilę (~3 min.) paprykę. Rozłożyć szczelnie warzywa na mięsie. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180-200 stopni na 25-30 minut.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Krem musztardowy:&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wymieszać śmietanę z musztardą, przyprawić solą i pieprzem. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć, oberwać listki i drobno posiekać.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podawać z sosem. Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQMXjj2L87I/AAAAAAAAB6M/ufZYzIL9zsE/s1600-h/P1020185a.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQMXjj2L87I/AAAAAAAAB6M/ufZYzIL9zsE/s320/P1020185a.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261074689384248242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5127708031983017468?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5127708031983017468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5127708031983017468' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5127708031983017468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5127708031983017468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/kotleciki-wieprzowe-pod-cebulow.html' title='Kotlety cebulowe z sosem musztardowym'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQMXwTH5AEI/AAAAAAAAB6U/6keSRlA0MV8/s72-c/P1020178a.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-5784081158535548648</id><published>2008-10-22T12:39:00.009+02:00</published><updated>2008-10-24T22:50:36.777+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><title type='text'>Schabowe sakiewki</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Miłe dla oka danie. Sakiewki, która skrywają w sobie wiele cennych tajemnic. Przepis pochodzi z książki "183 nowe przepisy siostry Anastazji", a ja znalazłam go dzięki &lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/09/Schabowe-sakiewki.html"&gt;Casi&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQI04d-sIUI/AAAAAAAAB5E/NvfIvJu2Ur0/s1600-h/sakiewki1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQI04d-sIUI/AAAAAAAAB5E/NvfIvJu2Ur0/s320/sakiewki1.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5260825459447046466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;4 kotlety schabowe bez kości,&lt;br /&gt;3-5 dużych pieczarek,&lt;br /&gt;1/2 papryki czerwonej&lt;br /&gt;2 małe cebulki,&lt;br /&gt;olej do smażenia,&lt;br /&gt;2-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;Sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wykonanie:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mięso rozbijamy dość cienko, uważając, aby go nie podziurawić. Przyprawiamy solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Umyte i oczyszczone pieczarki, paprykę oraz cebulę kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy warzywa i dusimy do miękkości. Dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy do smaku i podgrzewamy jeszcze kilka minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowy farsz układamy po środku rozbitych płatów mięsa. Zwijamy, nadając im kształt sakiewek, które mocno związujemy nitką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Sakiewki układamy na wysmarowanej tłuszczem blaszce lub w płaskim, żaroodpornym naczyniu. Pieczemy przez około 45 minut, od czasu do czasu podlewając powstającym sosem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu usuwamy nitki (ja nie usuwałam tylko zostawiłam zawiązane w kokardki). Podajemy polane sosem z pieczenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-5784081158535548648?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/5784081158535548648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=5784081158535548648' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5784081158535548648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/5784081158535548648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/schabowe-sakiewki.html' title='Schabowe sakiewki'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SQI04d-sIUI/AAAAAAAAB5E/NvfIvJu2Ur0/s72-c/sakiewki1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8417648851411909750</id><published>2008-10-06T16:20:00.014+02:00</published><updated>2008-10-06T20:04:53.886+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drób'/><title type='text'>Kurczak w marynacie teriyaki</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Tym razem kurczak w japońskiej marynacie teriyaki. Pomysł zaczerpnęłam z &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2008/10/Kurczak-teriyaki.html"&gt;kuchni Atiny&lt;/a&gt;. Jest absolutnie pyszny i - co jest dodatkowym atutem - błyskawiczny do zrobienia. "Dobrze, że jednak nie zjadłem w pracy!" - powiedział mój Mąż. :)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOofHkgk-qI/AAAAAAAABuE/PoBcR7OaMt0/s1600-h/P1020082.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOofHkgk-qI/AAAAAAAABuE/PoBcR7OaMt0/s320/P1020082.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254046130200967842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki: &lt;br /&gt;1  podwójny filet z kurczaka&lt;br /&gt;kilka łyżek marynaty teriyaki (składniki niżej)&lt;br /&gt;1 łyżka oleju&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.gwiazdywkuchni.pl/Przepis,marynata_teriyaki.php"&gt;Marynata teriyaki&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;1/2 szklanki sosu sojowego&lt;br /&gt;2 łyżki cukru brązowego&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;2 łyżki octu winnego&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 łyżki przecieru pomidorowego  (ja użyłam ketchupu)&lt;br /&gt;3 łyżki miodu (dodałam z własnej inicjatywy)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Mięso myjemy, osuszamy i kroimy na długie, wąskie paski. Wkładamy do głębokiej miseczki, zalewamy marynatą, przykrywamy folią spożywczą. Umieszczamy w lodówce na około 2 godziny. Po tym czasie na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy kawałki kurczaka i smażymy ze wszystkich stron przez około 5 minut. Ja na koniec wlałam jeszcze połowę marynaty i trzymałam na gazie 3-4 minuty do odparowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Smacznego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8417648851411909750?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8417648851411909750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8417648851411909750' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8417648851411909750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8417648851411909750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/kurczak-w-sosie-teriyaki.html' title='Kurczak w marynacie teriyaki'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOofHkgk-qI/AAAAAAAABuE/PoBcR7OaMt0/s72-c/P1020082.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2035684745699275079</id><published>2008-10-05T17:07:00.008+02:00</published><updated>2008-10-06T16:20:05.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Tort czekoladowo-migdałowy</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Przepis pochodzi z &lt;strong&gt;The Australian Women's Weekly 'Chocolate - 70 wicked recipes'&lt;/strong&gt;. Znalazłam go na &lt;strong&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/04/Tort-czekoladowy-z-migdalami.html"&gt;blogu Doroty&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;. Mój mąż oraz przyjaciel, który nas odwiedził, sami sobie wzięli dokładkę.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOobG3f7NLI/AAAAAAAABt8/nV6Unh8rR0Q/s1600-h/P1020060.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOobG3f7NLI/AAAAAAAABt8/nV6Unh8rR0Q/s320/P1020060.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254041720072123570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Składniki:&lt;br /&gt;160 g gorzkiej czekolady, z grubsza połamanej&lt;br /&gt;160 g masła&lt;br /&gt;5 jajek (osobno białka i żółtka)&lt;br /&gt;130 g drobnego cukru&lt;br /&gt;125 g zmielonych migdałów&lt;br /&gt;50 g płatków migdałowych, przyrumienionych na patelni i posiekanych&lt;br /&gt;35 g startej gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;migdały - do dekoracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polewa czekoladowa:&lt;br /&gt;100 g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;60 g masła &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Żółtka ubić z cukrem do białości. Połączyć z przestudzoną czekoladą, zmielonymi migdałami, posiekanymi migdałami i startą czekoladą. Białka ubić na sztywno. Połączyć je z resztą ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto. Piec w temperaturze 180ºC przez 35 - 45 minut. Przestudzić 15 minut przed wyjęciem z tortownicy. Wyjąć z tortownicy i położyć do góry dnem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udekorować czekoladą rozpuszczoną z masłem w kąpieli wodnej i migdałami w całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoL7t5fHLI/AAAAAAAABtU/APO7JopRxU8/s1600-h/P1020064.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoL7t5fHLI/AAAAAAAABtU/APO7JopRxU8/s320/P1020064.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254025035842002098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2035684745699275079?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2035684745699275079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2035684745699275079' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2035684745699275079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2035684745699275079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/tort-czekoladowo-migdaowy.html' title='Tort czekoladowo-migdałowy'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOobG3f7NLI/AAAAAAAABt8/nV6Unh8rR0Q/s72-c/P1020060.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-8107329306619223122</id><published>2008-10-01T16:58:00.007+02:00</published><updated>2008-10-06T15:56:15.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Kokosanki</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To jeden z pomysłów na pozostałe po innym wypieku białka! Nigdy ich nie wyrzucam, tylko trzymam w słoiku w lodówce. Oczywiście najwyżej kilka dni. A ponieważ na te właśnie przyszła pora, proponuję kokosanki, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mimo iż kokos&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; nie jest moim ulubionym składnikiem... Przepis pochodzi z blogu&lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2008/09/Kokosanki.html"&gt; Majanowe pieczenie&lt;/a&gt;. Wyszły mięciutki i wspaniale wilgotne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoMiVe05FI/AAAAAAAABtc/yt_lPHi9Bgo/s1600-h/kokosanki01.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoMiVe05FI/AAAAAAAABtc/yt_lPHi9Bgo/s320/kokosanki01.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254025699302630482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt; 4 białka&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 300g wiórków kokosowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt; kilka kropel aromatu cytrynowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;u&gt; Wykonanie:&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Białka ubić na sztywną pianę. Cały czas ubijając dodać cukier. Następnie wsypać wiórki kokosowe i wymieszać. Można dodać kilka kropel aromatu.Ja dałam kilka kropel wyciśniętej cytryny.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Formować ciasteczka i kłaść je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Piec około 20 minut w temperaturze  160 stopni.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Smacznego :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoPlMf1w7I/AAAAAAAABtk/YV67AL7l9JU/s1600-h/kokosanki02.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoPlMf1w7I/AAAAAAAABtk/YV67AL7l9JU/s320/kokosanki02.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254029046965453746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOONK742qAI/AAAAAAAAA7s/DFUzdoEwQFU/s1600-h/kokosanki02.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-8107329306619223122?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/8107329306619223122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=8107329306619223122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8107329306619223122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/8107329306619223122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/kokosanki_01.html' title='Kokosanki'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoMiVe05FI/AAAAAAAABtc/yt_lPHi9Bgo/s72-c/kokosanki01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-2074924338561243360</id><published>2008-10-01T16:17:00.008+02:00</published><updated>2008-10-06T16:00:39.927+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Muffinki cytrynowe z malinami</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niech będą na pierwszy rzut. Zrobiłam je wprawdzie kilka tygodni temu, ale wtedy bloga jeszcze nie było. Zresztą kilka takich "zalegających" przepisów jeszcze się z początku pewnie przydarzy. Jest to przepis &lt;/span&gt;&lt;em style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;przepis &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nigelli Lawson&lt;/span&gt; z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;'How to be a domestic goddess'&lt;/span&gt; wypróbowany przez &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/04/Muffiny-cytrynowe-z-malinami.html"&gt;Dorotus&lt;/a&gt;. Przedstawiam go więc bez większych zmian.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoZapHbRJI/AAAAAAAABts/fq54jc9U-Sg/s1600-h/mufinki_malinowe01.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoZapHbRJI/AAAAAAAABts/fq54jc9U-Sg/s320/mufinki_malinowe01.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254039860785398930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;em style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;&lt;u&gt;Składniki na 12 muffinek:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;60 g masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;200 g mąki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;pół łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;150 g drobnego cukru (dałam mniej, około 120 g)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;sok i skórka otarta z 1 cytryny (ja polecam dać troszkę mniej)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;około 120 ml mleka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;1 duże jajko&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;150 g malin (dałam na pewno więcej)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Masło roztopić, odstawić do ochłodzenia. W dużym naczyniu wymieszać mąkę, proszek, sodę, cukier, sól i skórkę z cytryny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Do naczynia (najlepiej takiego z podziałką) wlać sok z naszej cytryny, następnie dopełnić mlekiem do 200 ml. Dodać roztrzepane jajko i rozpuszczone masło, wymieszać. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Połączyć oba naczynia, wymieszać tylko do połączenia się składników, na końcu wmieszać maliny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, napełnić je w 3/4 wysokości.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 minut. Wyjąć z piekarnika, lecz pozostawić w formie przez około 5 - 10 minut (będą bardzo miękkie).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"&gt;Smacznego :)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoZybK5RaI/AAAAAAAABt0/Rp2n3CfHWag/s1600-h/mufinki_malinowe03.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoZybK5RaI/AAAAAAAABt0/Rp2n3CfHWag/s320/mufinki_malinowe03.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254040269358712226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-2074924338561243360?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/2074924338561243360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=2074924338561243360' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2074924338561243360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/2074924338561243360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/muffinki-cytrynowe-z-malinami.html' title='Muffinki cytrynowe z malinami'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/SOoZapHbRJI/AAAAAAAABts/fq54jc9U-Sg/s72-c/mufinki_malinowe01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7220779625316531578.post-9112276797119968245</id><published>2008-10-01T11:58:00.007+02:00</published><updated>2008-10-02T15:42:02.090+02:00</updated><title type='text'>Post powitalny :)</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kochani,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;już dawno nosiłam się z zamiarem utworzenia bloga. Bloga kulinarnego, na którym będę umieszczać sprawdzone, ulubione przepisy. Czasem to będą przepisy własne czy zakorzenione w tradycji rodzinnej, czasem przepisy innych osób, które spodobały się do tego stopnia, że chętnie będę do nich wracać. Mam nadzieję, że ta internetowa książka kucharska będzie służyć nie tylko mnie w łatwym odszukaniu konkretnego przepisu, ale także i Wam. Chętnie też wysłucham wszelkich propozycji odnośnie tworzenia tego bloga, by był jak najbardziej funkcjonalny i pomocny.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zapraszam!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kasia&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7220779625316531578-9112276797119968245?l=zleszczonakuchnia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/feeds/9112276797119968245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7220779625316531578&amp;postID=9112276797119968245' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9112276797119968245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7220779625316531578/posts/default/9112276797119968245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/10/post-powitalny.html' title='Post powitalny :)'/><author><name>Leszczynka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13189486683486367460</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='25' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_oH08aM2vkM8/TVKAOZe5PyI/AAAAAAAAGR4/xT82JM-6BBw/s220/k1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
